Reklama
Odwołanie złożyła ubezpieczona. A sąd przychylił się do jej stanowiska.
Zgodnie z ustawą o ubezpieczeniu społecznym rolników (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2336) emerytura rolnicza przysługuje osobie, która osiągnęła odpowiedni wiek oraz podlegała ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu przez co najmniej 25 lat. Co ważne, ubiegając się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym do tego stażu, należy spełniać kryteria domownika z art. 6 pkt 2 ustawy. Zgodnie z tym przepisem jest nim osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 16 lat, pozostaje z nim we wspólnym gospodarstwie lub zamieszkuje na jego terenie albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale tam pracuje. Powinna ona również wykonywać swoje obowiązki w wymiarze minimum czterech godzin dziennie.
U. P. osiągnęła wiek wymagany do uzyskania prawa do emerytury rolniczej. Kwestią sporną było ustalenie, czy spełniła drugi z warunków, to znaczy, czy podlegała ubezpieczeniu emerytalno–rentowemu przez wymagany czas.
W ocenie sądu tak było, spełniła bowiem kryteria wymagane do uznania jej za domownika. Ubezpieczona co prawda nie mieszkała w gospodarstwie rolnym rodziców, a w oddalonej o 15 km miejscowości, jednak ta odległość nie była w tym przypadku barierą uniemożliwiającą stałą i codzienną pomoc w gospodarstwie. Dojazd na miejsce zajmował jej mniej więcej pół godziny, a U.P. w spornym okresie nie pracowała zawodowo ani nie kontynuowała nauki. Zdaniem sądu nie można więc twierdzić, że codzienne dojazdy uniemożliwiały jej pracę w wymiarze przynajmniej połowy etatu. W związku z powyższym sąd zaliczył jej kwestionowany okres do stażu ubezpieczeniowego. Tym samym kobieta spełniła wszystkie przesłanki niezbędne do uzyskania emerytury rolniczej.
Zdaniem sądu odległość nie uniemożliwiała pracy w gospodarstwie
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Okręgowego w Radomiu z 13 lutego 2018 r., sygn. akt VI U 479/17.