Była małżonka ofiary katastrofy lotniczej nie otrzyma renty ani odszkodowania po zmarłym, jeżeli jedynym elementem, jaki ich łączył po rozwodzie, było wspólne wychowywanie potomka.
Przed Sądem Najwyższym zakończyła się kolejna ze spraw, będących pokłosiem katastrofy w Smoleńsku. Tym razem MON został pozwany przez byłą żonę i syna pracownika ministerstwa, Stanisława K. Kobieta żądała zapłaty odszkodowania, zadośćuczynienia oraz renty cywilnej dla siebie i swojego syna, wówczas małoletniego.
Sądy przyznały potomkowi zmarłego odszkodowanie w kwocie 100 tys. zł, ale roszczenia pani K. oddalił.