Pracodawcy proponują, by niewielkie świadczenia były pobierane raz w roku lub co kwartał. To ograniczyłoby koszty ich wypłaty ponoszone przez ZUS.
Równo rok temu Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, zapowiedziała likwidację emerytur groszowych. Co resort zrobił w tym czasie? – Wykorzystaliśmy go do oceny stanu faktycznego. Sprawdziliśmy na przykład, ile takich świadczeń faktycznie jest wypłacanych – deklaruje wiceminister pracy Marcin Zieleniecki. I dodaje, że skala problemu nie jest tak duża, jak się powszechnie uważa. – Mimo to analizujemy różne warianty rozwiązania problemu. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła – mówi Zieleniecki.
10 zł to też emerytura