"Wzmagające się coraz bardziej zagrożenia środowiska będą stanowić największe wyzwanie naszych czasów dla praw człowieka" - przekazała Wysoka Komisarz podczas otwarcia 48. sesji Rady Praw Człowieka ONZ w Genewie. Za przykład podała "ekstremalne i mordercze" powodzie w Niemczech i pożary w Kalifornii, do których doszło w tym roku.

"Kryzysy współzależne od zanieczyszczenia (środowiska), zmian klimatycznych i różnorodności biologicznej mnożą problemy, nasilają konflikty oraz napięcia i nierówności strukturalne" - powiedziała Bachelet. "Musimy ustawić poprzeczkę wyżej. Zależy od tego nasza przyszłość" - dodała.

W dalszej części wystąpienia Bachelet wyraziła ubolewanie, że władze Chin odmawiają dostępu do prowincji Sinciang, skąd napływają doniesienia o naruszaniu praw człowieka Ujgurów. Wysoka Komisarz od początku swojej kadencji na tym stanowisku domaga się zapewnienia dostępu do regionu w celu przeprowadzenia tam "pełnej i niezależnej oceny" sytuacji praw człowieka.

Stany Zjednoczone zarzucają Chinom, że przetrzymywały ponad milion Ujgurów w obozach pracy w Sinciangu. Władze w Pekinie twierdzą, że są to jedynie "ośrodki kształcenia zawodowego".

Na koniec Wysoka Komisarz skrytykowała nowy rząd talibów w Afganistanie, wskazując, że nie ma w nim żadnej kobiety oraz składa się w większości z Pasztunów, zamiast uwzględniać złożony skład etniczny kraju. Od przejęcia władze w Afganistanie talibowie wielokrotnie zapewniali, że nowy rząd będzie składał się z przedstawicieli wszystkich grup etnicznych i plemiennych Afganistanu.

Ujgurzy pochodzący z położonej w północno-wschodnim regionie Chin Sinciang są liczącą ponad 10 mln osób muzułmańską mniejszością mówiącą językiem z rodziny turkijskich. Międzynarodowa opinia publiczna oskarżają Chiny o represjonowanie Ujgurów poprzez m.in. poddawanie ich przymusowej "reedukacji" w obozach. Udokumentowano też m.in. liczne przypadki gwałtów na ujgurskich kobietach, powszechną inwigilację i niszczenie ujgurskich zabytków kultury.