Ekolodzy mają otrzymać skuteczniejsze narzędzia prawne, by chronić środowisko. Zakłada to uchwalona przez Sejm 25 lutego nowelizacja ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (dalej: o.o.ś.), która znajduje się obecnie w Senacie. Co się zmieni?

Nowelizacja to wynik interwencji Komisji Europejskiej. Uprawnienia, które otrzymają organizacje pozarządowe, wynikają z dyrektywy EIA (Environmental Impact Assessment) i orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE. Chodzi o skuteczną kontrolę niezależnych organów nad postępowaniem środowiskowym. W tej chwili mamy w Polsce sytuację patologiczną. Rygory natychmiastowej wykonalności są nadawane decyzjom środowiskowym już na etapie decyzji organu I instancji. Mówimy tu o przekopie Mierzei Wiślanej, kopalniach, elektrowniach, budowie dróg. Przypomnijmy, że decyzje środowiskowe służą określeniu warunków, które inwestor powinien spełnić, żeby inwestycja jak najmniej oddziaływała na środowisko. Bada się jej wpływ na siedliska zwierząt, roślinność, stosunki wodne, zdrowie i warunki życia ludzi. W sprawach inwestycji sterowanych politycznie postępowanie dowodowe zmierzające do wydania decyzji często jest prowadzone pobieżnie, a mimo to nadawany jest im rygor natychmiastowej wykonalności. To pozwala inwestorom na wnioskowanie np. o pozwolenie na budowę bez rzetelnego sprawdzenia, jakie będą jej skutki i długoterminowe koszty środowiskowe. Na podstawie decyzji inwestycyjnej inwestor może rozpocząć prace.