Choruje coraz więcej pracowników instalacji, do których trafiają odpady komunalne. Realne jest ryzyko ich zamknięcia. Tymczasem wygasły przepisy, które miały być dla branży kołem ratunkowym.
Kiedy wprowadzano przepisy pierwszej tarczy antykryzysowej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1842) na początku kwietnia, koronawirusa wykrywano u pojedynczych pracowników. Dziś nie ma dnia, w którym ktoś z załogi nie musiałby przejść na kwarantannę lub nie miał pozytywnego wyniku testu. W tym tempie może wkrótce zabraknąć rąk do pracy – alarmują przedstawiciele branży odpadowej.
– W instalacjach czy na składowiskach najczęściej pracuje niewiele osób i trudno je zastąpić. To m.in. osoba obsługująca wagę, pracownik na kompaktorze na składowisku, kierowca ładowarki – mówi Magdalena Sułek-Domańska z Koalicji BHP służb komunalnych.