Wchodzące w życie 1 stycznia 2021 r. rozporządzenie określa zasady magazynowania odpadów. To kolejne wyzwanie dla przedsiębiorców, i bynajmniej nie tylko dla tych, którzy zajmują się zagospodarowaniem resztek. Bez dodatkowych, kosztowych inwestycji nie będą bowiem w stanie spełnić nowych wymogów.
Reklama
DGP
Opublikowane kilkanaście dni temu rozporządzenie ministra klimatu z 11 września w sprawie szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów (Dz.U. z 2020 r. poz. 1742) odnosić się będzie do większości podmiotów, nie tylko magazynujących czy przetwarzających śmieci, lecz również ich wytwórców. Nowy akt wykonawczy wejdzie w życie 1 stycznia 2021 r., ale część regulacji (tych, które wymagają przeprowadzenia odpowiednich inwestycji) ma dłuższe vacatio legis).
Regulacjom będą musieli się przyjrzeć praktycznie wszyscy przedsiębiorcy, choć nie każdego z nich dotkną one w tym samym stopniu. Rozporządzenie przewiduje bowiem sporo zwolnień. Generalnie im mniej śmieci firma produkuje i im mniej są one szkodliwe, tym mniej magazynowych obowiązków zostanie nałożonych na przedsiębiorcę.

Kogo dotyczą nowe obowiązki

Zanim jednak ktoś zacznie mierzyć się z nowymi regulacjami, powinien zapoznać się z długą listą wyłączeń – bo sporej części podmiotów zasady magazynowania określone rozporządzeniem z 11 września nie dotyczą lub dotyczą tylko w niewielkim zakresie. I tak nowych przepisów nie będą musiały stosować:
  • podmioty wytwarzające odpady komunalne na terenie swoich nieruchomości. Zgodnie z art. 2 ust 1 pkt 4 ustawy z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1439) chodzi nie tylko o właścicieli, a także współwłaścicieli, użytkowników wieczystych oraz jednostki organizacyjne i osoby posiadające nieruchomości w zarządzie lub użytkowaniu, a także inne podmioty władające nieruchomością. Przypominamy, że tego typu odpady mogą wytwarzać także przedsiębiorcy. Jeśli firma wytwarza wyłącznie takie odpady, to regulacjom nie podlega;
  • rolnicy mający gospodarstwa do 75 ha;
  • wycofujący pojazdy z eksploatacji (zarówno firmy jak i osoby fizyczne), o ile przekazują je do stacji demontażu;
  • wytwarzający odpady niebezpieczne do 100 kg rocznie i inne niż niebezpieczne do 5 ton rocznie (np. dotyczy to firm, które pozbywają się opakowań tekturowych czy resztek tekstylnych);
  • zwolnieni z prowadzenia ewidencji odpadów na podstawie rozporządzenia z 30 grudnia 2019 r. w sprawie rodzajów odpadów i ilości odpadów, dla których nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji (Dz.U. z 2019 r. poz. 2531). Dla poszczególnych odpadów są w nim określone konkretne ilości, które nie podlegają ewidencjonowaniu, dzięki czemu np. drobniejsi wytwórcy odpadów opakowaniowych czy niektóre zakłady fryzjerskie albo kosmetyczne nie muszą martwić się o ewidencję (o ile nie mają odpadów medycznych);
  • prowadzący nieprofesjonalną działalność w zakresie zbierania odpadów – czyli np. zbierający zużyte artykuły konsumpcyjne, np. nakrętki plastikowe, baterie, leki i opakowania po nich (apteki), prowadzących zbiórki w szkołach i innych placówkach oświatowych czy urzędach;
  • magazynujący niezanieczyszczoną glebę lub ziemię (co nią jest określa art. 101 a ust. 5 prawa ochrony środowiska);
  • prowadzący miejsce odbioru akumulatorów zgodnie z ustawą z 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 521; ost. zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 284).
Uwaga! Sposób magazynowania niektórych rodzajów odpadów przez konkretne podmioty został określony w przepisach o bateriach i akumulatorach, zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym albo o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji, jeżeli tak jest (np. dla akumulatorów czy baterii w zakładach przetwarzania), to stosuje się regulacje zawarte w tych przepisach.

Dla niektórych łagodne wymogi

Stosunkowo niewygórowane rygory dotyczą parkingów przewidzianych na magazynowanie zatrzymanych pojazdów z odpadami. Taki obiekt ma jedynie być właściwie utwardzony, zabezpieczony przed dostępem osób nieupoważnionych. Ponadto to, co wycieka z aut, ma być oczyszczane w tzw. separatorach substancji ropopochodnych lub odpowiednio zbierane.
Nieco mniejsze wymagania niż przy innych rodzajach śmieci dotyczą też m.in. makulatury, drewna czy tekstyliów, tworzyw sztucznych czy np. szkła.
Co do zasady jednak przedsiębiorcy wytwarzający bądź gromadzący odpady zobowiązani są oni do wydzielenia miejsc do ich magazynowania. Mają być one przeznaczone wyłącznie do tego celu, choć możliwe są wyjątki, o których piszemy dalej.

U wytwórców – wstępne też z rygorami

Mniejsze wymogi stosuje się również do magazynowania wstępnego, czyli prowadzonego przez ich wytwórcę (najczęściej przedsiębiorcę niezajmującego się profesjonalnie gospodarką odpadami) w miejscu, gdzie powstały śmieci (do czasu aż nie przekaże ich następnemu posiadaczowi odpadów) przy niektórych rodzajach odpadów. Chodzi o odpady budowlane, z rozbiórki czy remontu obiektów, czyszczenia zbiorników lub urządzeń, a także sprzątania, konserwacji i napraw. To samo dotyczy wytwarzającego odpady inne niż niebezpieczne w ilości do 100 ton rocznie lub niebezpieczne (do 1 tony rocznie).
Zgodnie z rozporządzeniem takie magazynowanie odpadów należy prowadzić w miejscach dostosowanych do masy śmieci oraz częstotliwości ich odbioru. Miejsce ma być ponadto odpowiednio dostosowane do właściwości chemicznych i fizycznych odpadów, co oznacza, że w zależności od ich rodzaju trzeba będzie wykorzystywać właściwe opakowania: pojemniki, kontenery, zbiorniki lub worki. W części przypadków dopuszczalne będzie też magazynowanie w pryzmach lub stosach, o ile nie spowoduje to zanieczyszczenia gleby, ziemi oraz wód powierzchniowych i podziemnych. Rozporządzenie wyraźnie mówi, że śmieci mają być tak zabezpieczone, by nie rozprzestrzeniały się poza przewidziane dla nich miejsce (boks, sektor). Nie wolno też, by trafiły na sąsiednią nieruchomość, nawet przypadkowo.

Niebezpieczne w odrębnej strefie

Odpady niebezpieczne, ich wytwórcy co do zasady gromadzić mają w specjalnie wydzielonej strefie odpadów niebezpiecznych. Muszą przy tym uważać, by pojemniki, kontenery bądź zbiorniki były szczelne, a także minimalizowały wpływ czynników atmosferycznych. Ponadto ewentualne wycieki bądź wody odciekowe trzeba zbierać. Na spełnienie warunków rozporządzenia mają 12 miesięcy.
Konkretnych wytycznych, np. rodzajów pojemników, by zgromadzone odpady nie miały negatywnego wpływu na życie i zdrowie ludzi bądź środowisko, a także nie powodowały uciążliwości zapachowych, jednak nie określono, pozostawiono to decyzji przedsiębiorców.

Profesjonaliści mają najtrudniej

Firmy profesjonalnie zajmujące się odpadami (np. zbierających czy przetwarzających) potraktowano odrębnie (czyli np. zbierających czy przetwarzających), podobnie jak rodzaje i ilości odpadów niewymienione powyżej (m.in. odpadów z procesów termicznych, ze spalarni, wytworzonych w trakcie prac na drogach i trasach kolejowych, złomu, resztek z budowy i remontów). Te wymogi dotyczą także odpadów komunalnych lub pochodzących z ich przetworzenia, odpadów paliwa alternatywnego lub tych przeznaczonych do jego produkcji. Ich magazynowanie prowadzi się w instalacji, obiekcie budowlanym lub jego części albo w innym miejscu, zapewniającym, że zostaną one wyodrębnione i oddzielone od innych przechowywanych materiałów. W tym celu można będzie wykorzystać opakowania, pojemniki, kontenery, zbiorniki lub worki, a ponadto wydzielone za pomocą pionowych ścian boksy lub sektory, umożliwiające magazynowanie określonych rodzajów odpadów w pryzmach, stosach lub w belach.
1 rok przez taki okres zgodnie z ustawą o odpadach można magazynować śmieci niebezpieczne, komunalne i pochodzące z przetworzenia komunalnych (dotyczy wszystkich posiadaczy łącznie)
3 lata przez taki czas łącznie można magazynować pozostałe odpady
48 miesięcy tyle od wejścia w życie rozporządzenia jest na dostosowanie do nowych wymogów miejsc, w których do 31 grudnia 2020 r. były magazynowane odpady (czyli do 2 stycznia 2025 r.)
24 miesiące to czas na dostosowanie parkingów dla zatrzymanych samochodów do nowych wymogów (czyli do 2 stycznia 2023 r.)
12 miesięcy mają firmy na dostosowanie wstępnego magazynowania odpadów do aktualnych wymogów (do 2 stycznia 2022 r.)
Uwzględnić przy tym trzeba odpowiednią pojemność miejsc magazynowania, utwardzenie podłoża, zabezpieczenie przed dostępem osób nieupoważnionych. Takie śmieci trzeba też zabezpieczyć przed rozprzestrzenianiem się poza lokalizację oraz przed przypadkowym mieszaniem się selektywnie magazynowanych resztek. Konieczne jest także zabezpieczenie ich przed wpływem czynników atmosferycznych a także przed uwolnieniem się wycieków oraz ścieków do gleby czy wód. To znaczy, że mają się znajdować w szczelnych opakowaniach lub na nieprzepuszczalnym podłożu z odpowiednim systemem zabezpieczającym. Ponadto powstające w takich miejscach wycieki lub ścieki zawierające substancje ropopochodne mają być oczyszczane w separatorach substancji ropopochodnych lub zbierane w odpowiednich urządzeniach, chyba że są odprowadzane do kanalizacji.
Kolejny wymóg dotyczy ograniczania rozwiewania i pylenia. Można będzie to osiągnąć przez magazynowanie odpadów wyłącznie do wysokości ścian boksów lub obwałowań kwater. Również przez umieszczenie ich pod szczelnym przykryciem lub zastosowanie preparatów tzw. błonotwórczych zapobiegających pyleniu. Można będzie także stosować instalacje zraszające, bariery przeciwwietrzne lub wykorzystywać jako osłonę naturalną rzeźbę terenu.
Przepisy określają też, że co do zasady, w pierwszej kolejności z obiektu należy pozbywać się odpadów najdłużej tam zalegających, choć i tu przewidziano dość nieostre wyjątki. Nakazano też zachowanie drożności dróg pożarowych.
Uwaga! W niektórych sytuacjach dopuszcza się wykorzystywanie miejsc przeznaczonych do magazynowania odpadów do równoczesnego magazynowania substancji lub przedmiotów niebędących odpadami. Nie mogą być to jednak tzw. produkty uboczne lub przedmioty albo substancje, które utraciły status odpadów.

Przykład

Deski mogą zająć miejsce trocin
W tartaku są składowane w części hali odpady – trociny. W danym momencie zostały one przekazane odbierającemu, a w to miejsce, ze względu na złe warunki atmosferyczne ułożono deski. Przedsiębiorca będzie miał prawo to zrobić. Nie może jednak na tym miejscu umieścić zrębków drewnianych, co do których uzyskał status produktu ubocznego.

Medyczne i weterynaryjne na specjalnych zasadach

Magazynowanie zakaźnych odpadów medycznych lub zakaźnych odpadów weterynaryjnych też unormowano w omawianym najnowszym rozporządzeniu. I tak pomieszczenie, w którym są one gromadzone, musi posiadać m.in. niezależne wejście, przy czym drzwi wejściowe nie mogą mieć progu, a ich szerokość i wysokość ma gwarantować swobodny dostęp, z kolei ściany muszą być zabezpieczone przed dostępem owadów, gryzoni oraz innych zwierząt, a przy tym być gładkie, łatwo zmywalne i nadawać się do dezynfekcji (np. wyłożone glazurą), podobnie jak podłoga (która dodatkowo będzie musiała być wyposażona w kratkę ściekową).

opinie ekspertów

Nie rozwiązano problemu pożarów

Karol Wójcik, przewodniczący rady programowej Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami
DGP
Rozporządzenie w sprawie szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów zostało podpisane po ponad półtora roku po przedstawieniu jego pierwotnej, projektowanej wersji. Po licznych uwagach przedstawicieli branży wyeliminowano wiele błędów, niepraktycznych i kosztochłonnych zarazem wymogów. Wciąż jednak narzuca ono obowiązek spełnienia wielu kosztownych wymagań i inwestycji. Należy o tym pamiętać zwłaszcza wtedy, gdy publicznie stawiane są pytania, jak to się dzieje, że ceny oferowane przez prowadzących instalacje do przetwarzania odpadów stale i dynamicznie rosną. Pamiętajmy także, że powodem, dla którego zdecydowano się na wprowadzenie tego fakultatywnego przecież rozporządzenia, była fala pożarów miejsc magazynowania, z jaką mieliśmy do czynienia latem 2018 r. Tyle tylko, że przyczyną tych pożarów nie było wadliwe magazynowanie odpadów, lecz problemy z ich zagospodarowaniem, przede wszystkim tzw. frakcji kalorycznej nieprzydatnej w recyklingu, a także ze zbytem surowców wtórnych. Rozporządzenie – choć podnosi standardy – tych problemów nie rozwiązuje.

Zeszytowo-karteczkowy nadzór mija się z celem

dr inż. Jacek Pietrzyk, Atmoterm SA
DGP
Do rozporządzenia mam dwa zasadnicze zastrzeżenia. Pierwsze – to bardzo duża ogólność tego aktu. Nadzorowi może być trudno wyegzekwować przepisy. Przykładowo par. 10 ust. 1 mówi, że w przypadku odpadów niebezpiecznych wrażliwych na podwyższoną temperaturę, w szczególności na działanie promieni słonecznych, wykazujących właściwości wybuchowe lub łatwopalne, odpady przechowuje się w pomieszczeniu zapewniającym temperaturę umożliwiającą ich magazynowanie bezpieczne dla życia i zdrowia ludzi oraz środowiska. Nie bardzo wyobrażam sobie inspektora, który na tej podstawie nałoży karę za niewłaściwe przechowywanie. A niedotrzymanie warunków może się okazać naprawdę groźne. Drugie zastrzeżenie do rozporządzenia: dostrzegam w nim furtkę dla szarej strefy. Chodzi tu m.in. o par. 9 rozporządzenia, który nakłada obowiązek znakowaniu etykietami pojemników z odpadami niebezpiecznymi. Ale zarazem wynika z niego, że jeżeli u ich wytwórcy powstaje do 1 t niebezpiecznych/rocznie, to nie musi on ich znakować, zrobi to dopiero ten podmiot, który je od niego odbierze. Przecież w takiej sytuacji odbierający wpisze najkorzystniejszą dla siebie datę przejęcia odpadów (odpady niebezpieczne można magazynować najdłużej przez rok). Nie wierzę, że ktoś będzie doliczał czas magazynowania u wytwórcy, skoro przejmie odpady bez etykiety. Ponadto etykietowanie, jak wyjaśniał resort klimatu, ma służyć temu, żeby inspekcja mogła odnaleźć wytwórcę odpadów, bo ustawa mówi, że odpowiada za nie aż do momentu ich trwałego unieszkodliwienia. A przecież ten, kto będzie miał zamiar je niezgodnie z prawem wyrzucić, żadnych metek na nich nie naklei albo przed porzuceniem je usunie. Zeszytowo-karteczkowa ewidencja nie przystaje do dzisiejszych czasów ani nie rozwiązuje problemów gospodarowania odpadami. Powinny być to unikalne, generowane elektronicznie kody kompatybilne z ewidencją w bazie danych o odpadach, które się łączy z unikatowym numerem pojemnika. Do zbierania odpadów niebezpiecznych powinny służyć pojemniki trwale oznakowane, a za brak kodu/numeru powinna grozić wysoka kara. Nadzór przez przyklejanie naklejek jest po prostu śmieszny. Warto zaznaczyć, iż nie przewidziano sytuacji magazynowania w cysternach, silosach i innych obiektach niż pojemniki.

Wprowadzanie zmian na raty generuje koszty

Mateusz Karciarz, prawnik z Kancelarii Radców Prawnych Zygmunt Jerzmanowski i Wspólnicy
Pomijając niewątpliwie słuszny cel określenia szczegółowych wymagań dla magazynowania odpadów, można mieć nieodparte wrażenie, że w Ministerstwie Klimatu (a obecnie Ministerstwie Klimatu i Środowiska) nie ma pomysłu na kompleksowe uregulowanie zasad postępowania z odpadami. Każde kolejne, nowe przepisy w tym zakresie nie tylko potęgują problemy, jakie mają podmioty prawidłowo działające na tym rynku, lecz również podnoszą koszty gospodarowania nimi. Co prawda ministerstwo każdorazowo przy wprowadzaniu nowych przepisów podkreśla, że jednym z celów jest wyeliminowanie nieprawidłowości, zwłaszcza przez wykluczenie nielegalnie działających podmiotów. Nowe rozporządzenie natomiast niewątpliwie (po raz kolejny) przyczyni się do wzrostu kosztów funkcjonowania podmiotów zbierających i przetwarzających odpady, co bezsprzecznie wpłynie na wzrost kosztów zagospodarowania odpadów komunalnych. Tego rodzaju zmiany powinny być wprowadzane kompleksowo, a nie na raty. Najpierw bowiem znowelizowano ustawę o odpadach, wprowadzając monitoring wizyjny miejsc ich magazynowania, obligując do zmiany posiadanych zezwoleń m.in. w zakresie przeciwpożarowym, następnie wprowadzono obowiązek prowadzenia ewidencji i sprawozdawczości w formie elektronicznej za pośrednictwem BDO, by jeszcze później wprowadzić kolejne kosztotwórcze wymogi przeciwpożarowe dla zbierania, magazynowania i przetwarzania odpadów, a teraz w najnowszym rozporządzeniu wprowadza się szczegółowe wymagania dla ich magazynowania. Ato przecież nie wszystkie zmiany wprowadzone w przepisach dotyczących gospodarowania odpadami w ostatnich dwóch latach.
Odpady mają być składowane w wydzielonych boksach, a jeśli takich nie ma – to w szczelnych pojemnikach. Przy czym w pomieszczeniu ma być wentylacja wytwarzająca podciśnienie i system filtrowania odprowadzanego powietrza. Przy magazynowaniu takich odpadów kluczowe znaczenie ma temperatura – np. przy 18 st. C można będzie przechowywać takie resztki maksymalnie przez 24 godziny, a przy 10 st. C – przez 72 godziny. Temperaturę trzeba będzie mierzyć w sposób ciągły. Przy pomieszczeniu magazynowym musi być też łazienka z dostępem do ciepłej i zimnej wody, prysznicem oraz z bieżącą wodą do celów porządkowych. Powinno się tam znaleźć również miejsce na czyste i brudne środki ochrony osobistej.

Chronić przed odorami

Z poważnymi inwestycjami będą musieli się liczyć także magazynujący niektóre odpady komunalne. Co do zasady w sytuacjach powodujących czy mogących powodować uciążliwości zapachowe śmieci mają być magazynowane w pomieszczeniach zamkniętych, w tym halach magazynowych. Tego typu obiektu dodatkowo muszą być wyposażone w systemy wentylacji pozwalające na wychwycenie pyłów i odorów, jak również w szybkobieżne bramy. W ten sposób magazynowane powinny być zmieszane odpady komunalne, resztki pochodzące z ich przetworzenia (w tym tzw. frakcja podsitowa) oraz śmieci biodegradowalne. Tylko w wyjątkowych sytuacjach, np. gdy czas magazynowania nie przekracza siedmiu dni, możliwe będzie pozostawienie odpadów na powietrzu w szczelnych pojemnikach, kontenerach lub zbiornikach.
WAŻNE Jeżeli przed 1 stycznia 2021 r. szczegółowe wymagania dotyczące sposobu magazynowania odpadów zostaną określone w decyzji administracyjnej, to w czasie jej obowiązywania trzeba będzie stosować wyłącznie określone w niej wymagania.
Jak zauważają eksperci, takie inwestycje wiążą się z wysokimi kosztami i w konsekwencji i odbije się to na wysokości opłat za śmieci. Jeszcze większym problemem mogą się okazać trudności z uzyskaniem odpowiednich zgód i pozwoleń na tego rodzaju inwestycje (patrz: opinia). Z kolei na dostosowanie już istniejących obiektów do wymogów rozporządzenia przewidziano cztery lata.

Grubą kreską w widocznym miejscu

Nowością są regulacje odnoszące się do oznakowania zarówno miejsc i stref magazynowania, jak i samych opakowań, w których umieszczono odpady.
Oznakowanie w magazynach. Miejsce, w którym znajdują się poszczególne rodzaje odpadów, musi być oznakowane. To znaczy zawierać co najmniej ich kody zgodnie z katalogiem odpadów. Istotna jest także wielkość znaków: muszą mieć one przynajmniej 20 mm wysokości, a szerokość linii wynosić co najmniej 3 mm. Kody nanosi się czarnym kolorem.
Oznakowanie trzeba będzie umieścić w widocznym miejscu, w sposób umożliwiający jego odczytanie w dowolnym momencie, tak by nie było konieczności przestawiania lub otwierania opakowań, pojemników czy worków. W przypadku boksów lub wydzielonych sektorów oznakowanie trzeba będzie umieścić od strony wejścia lub wjazdu do magazynu, na zewnętrznej powierzchni ściany lub ogrodzenia albo na tablicach informacyjnych znajdujących się obok miejsc magazynowania odpadów lub w niektórych przypadkach przy wjeździe na to miejsce. Takie oznakowanie powinno być czytelne i trwałe, a także odporne na warunki atmosferyczne.
Tablica dla strefy niebezpiecznej. Jeśli chodzi o odpady niebezpieczne, to taka strefę należy oznaczyć w widocznym miejscu tablicą koloru białego o minimalnych wymiarach 400 mm szerokości i 250 mm wysokości, na której umieszcza się napis „ODPADY NIEBEZPIECZNE”, naniesiony wielkimi literami koloru czarnego. Ich wysokość ma mieć minimum 35 mm i szerokości linii co najmniej 4 mm. W przypadku gdy strefę magazynowania odpadów niebezpiecznych stanowi budynek, oznakowanie trzeba będzie umieścić na zewnątrz budynku. Gdy jest to wydzielone pomieszczenie, tabliczkę należy zawiesić przy drzwiach wejściowych, zaś w przypadku miejsca wydzielonego w budynku – oznakowanie umieszcza się w sposób widoczny obok miejsca magazynowania. Jeżeli dotyczy to określonego terenu, tabliczka powinna się znaleźć przy bramie wjazdowej. We wszystkich przypadkach oznakowanie ma być trwałe i odporne na warunki atmosferyczne.
Co na etykiecie
Naklejka powinna mieć wymiary minimum 150 mm szerokości i minimum 210 mm wysokości oraz zawierać napis „ODPADY NIEBEZPIECZNE” , a ponadto musi się na niej znaleźć: kod i rodzaj magazynowanych odpadów, informacja o zawartości opakowania, pojemnika, kontenera, zbiornika lub worka, adres miejsca magazynowania odpadów i data rozpoczęcia ich magazynowania w każdym nowym miejscu. Wzór etykiety zawiera załącznik do rozporządzenia.

Pojemniki powyżej 5 l wkrótce z opisem

Zgodnie z zapisami rozporządzenia opakowania, pojemniki, kontenery, zbiorniki i worki o pojemności powyżej pięciu litrów, które są przeznaczone do magazynowania odpadów niebezpiecznych, będą musiały zostać oznaczone specjalną etykietą (jej wzór stanowi załącznik do rozporządzenia). Ma ona zawierać zarówno informacje o kodzie i rodzaju odpadu, jak i dane dotyczące jego niebezpiecznych właściwości oraz daty wytworzenia czy daty rozpoczęcia i zakończenia magazynowania danej partii odpadów.
Etykieta zawierająca ww. dane będzie podlegała aktualizacji przez kolejnych posiadaczy odpadów, niezwłocznie po rozpoczęciu magazynowania w nowym miejscu. Aktualizacja ma polegać na wpisaniu kolejnego adresu miejsca magazynowania oraz daty jego rozpoczęcia.
Dotychczas tak szczegółowe regulacje dotyczące oznakowania odnosiły się wyłącznie do specyficznych grup odpadów, takich jak oleje odpadowe czy odpady medyczne.
– Większe firmy będą chyba musiały przyjąć osobę na etat naklejacza – sarkastycznie mówi dr inż. Jacek Pietrzyk ze spółki Atmoterm SA, zajmującej się doradztwem z zakresie ochrony środowiska. – Bo dziennie trafia do nich nieraz po kilkadziesiąt tirów wypełnionych pojemnikami z tego typu odpadami. Proszę sobie wyobrazić, ile będzie trwało naklejanie etykiet na każdy pojemnik. A pożytek z tego niewielki, bo dane na takich naklejkach łatwo sfałszować – twierdzi ekspert (więcej opinia).
Jeżeli odpady będą przesypywane czy przelewane do większych pojemników z kilku mniejszych, to na etykiecie na nowym pojemniku trzeba będzie wpisać najstarszą datę powstania odpadów. Przy czym oznakowanie zakaźnych odpadów weterynaryjnych i medycznych rządzi się własnymi prawami. Kwestie tego, co jest na etykiecie, normuje rozporządzenie ministra zdrowia z 5 października 2017 r. w sprawie szczegółowego sposobu postępowania z odpadami medycznymi (Dz.U. z 2017 r. poz. 1975).

Jakie warunki

Rozporządzenie określa warunki magazynowania odpadów dość ogólnikowo. Mają one być przechowywane w odpowiednich pojemnikach i odpowiedniej temperaturze (szczególne znaczenie ma to dla śmieci wrażliwych na temperaturę, wybuchowych i łatwopalnych, tak by były bezpieczne dla zdrowia i życia ludzi oraz środowiska. Niebezpieczne resztki mają być umieszczane w odpowiednich pojemnikach, kontenerach czy zbiornikach. Przy czym pojemniki czy zbiorniki z odpadami wrażliwymi na działanie temperatury nie mogą być zapełniane do pełna, trzeba pozostawić w nich odpowiednią ilość wolnej przestrzeni, tak by nie dochodziło do wycieków.

Rozporządzenie drugiej kategorii

Największe zdziwienie ekspertów budzi par. 3 omawianego rozporządzenia. Otóż stanowi on, że przepisy dotyczące magazynowania stosuje się, jeżeli nie są sprzeczne z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji z 19 lutego 2020 r. w sprawie wymagań w zakresie ochrony przeciwpożarowej, jakie mają spełniać obiekty budowlane lub ich części oraz inne miejsca przeznaczone do zbierania, magazynowania lub przetwarzania odpadów (Dz.U. z 2020 r. poz. 296). Czyli jeśli ktoś chce być pewny, jakie rozwiązanie zastosować, musi przewertować oba akty prawne i dać pierwszeństwo przepisom określonym w rozporządzeniu przeciwpożarowym. – Dla mnie to niebezpieczny precedens – mówi dr Pietrzyk. – Dziwi mnie, że nie uspójniono tych rozporządzeń tylko w magazynowym wprowadzono taki zapis. Nie powinno być tak, że akt równego rzędu wskazuje na podrzędność rozporządzenia. – Legislacyjnie jest w miarę poprawnie, aczkolwiek z czytelnością ma to niewiele wspólnego – uważa z kolei Mateusz Karciarz, prawnik z kancelarii Jerzmanowski i Wspólnicy.
Większość przepisów wchodzi w życie 1 stycznia 2021 r., na dostosowanie się poszczególnych rodzajów miejsc składowania przewidziano okresy przejściowe od roku do czterech lat.