Województwo mazowieckie jako pierwsze zakazało korzystania z kominków w dniach, w których przekroczone są normy jakości powietrza. Przepis wpisano do Programu Ochrony Powietrza (POP), który samorząd wojewódzki musi aktualizować co trzy lata.
Reklama
Zakaz dotyczy tylko tych kominków, piecyków kominkowych, piecyków ozdobnych, które nie są głównym źródłem ogrzewania w domu. Został wpisany do tzw. działań krótkoterminowych określonych w POP – to instrukcja, jak mają zareagować gminy na informację o złej jakości powietrza lub o ryzyku przekroczenia norm dla pyłu zawieszonego w powietrzu.
Faktycznie jest to reakcja na warunki pogodowe, które sprawiają, że zanieczyszczenia utrzymują się przy powierzchni, czyli w warstwie do 40 m.
Z postulatem wprowadzenia zakazu palenia w kominkach dla celów rekreacyjnych w dni, w których zdrowiu mieszkańców zagraża smog, wystąpiły władze Podkowy Leśnej. Wcześniej zlecono tam badania, z których wynikało, że za aż 70 proc. pyłu w dni, gdy przekroczone są normy, odpowiada spalane w piecykach kominkowych drewno.
Gmina nie może wprowadzić zakazu samodzielnie, może jednak podjąć w tej sprawie uchwałę intencyjną i zgłosić postulat do sejmiku. Sejmik województwa mazowieckiego nie wprowadził zakazu na terenie jednej gminy, ale dla całego województwa. – Po raz pierwszy w Polsce zwrócono uwagę na to, że także kominki wpływają na powstawanie smogu. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z tego, że jest to decyzja symboliczna – mówi Łukasz Gmurczyk ze Smogu Wawerskiego. Podkreśla, że wprowadzenie przepisu to jedno, a możliwości kontroli i egzekucji, czyli nakładanie sankcji na osoby nieprzestrzegające zakazu, to osobny temat.
Barierą jeszcze trudniejszą do przekroczenia może się okazać brak informacji. Aktywiści antysmogowi zaznaczają, że mieszkańcy często nie mają wiedzy o obowiązujących ich zakazach. Świadomość tego, że na Mazowszu od 1 stycznia 2023 r. nie będą mogli palić w pozaklasowych urządzeniach grzewczych, czyli „kopciuchach”, jest niska. Pytanie też, w jaki sposób otrzymają informację o przekroczonych danego dnia normach jakości powietrza. I czy wszyscy włodarze będą zdeterminowani, by ogłoszenie za każdym razem docierało do mieszkańców. Tempo wymiany przestarzałych pieców, mimo że są na to środki publiczne, pokazuje, że nie wszystkie samorządy zdają sobie sprawę z wagi problemu.