statystyki

Punkty ładowania powstaną, choć trochę później

autor: Grzegorz Kowalczyk20.05.2020, 06:00; Aktualizacja: 20.05.2020, 09:46
Spośród największych miast w Polsce jedynie Katowice sprostały już wymogom ustawowym. – Nie będzie nadużyciem, jeżeli powiem, że żaden OSD nie jest w stanie wybudować wszystkich wymaganych punktów do końca 2020 r. I trudno się dziwić, bo ustawowo przewidziany termin naprawdę okazał się trudny do spełnienia – ocenia Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Spośród największych miast w Polsce jedynie Katowice sprostały już wymogom ustawowym. – Nie będzie nadużyciem, jeżeli powiem, że żaden OSD nie jest w stanie wybudować wszystkich wymaganych punktów do końca 2020 r. I trudno się dziwić, bo ustawowo przewidziany termin naprawdę okazał się trudny do spełnienia – ocenia Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.źródło: ShutterStock

Operatorzy systemów dystrybucyjnych (OSD, a więc firmy energetyczne) powinni do końca roku zakończyć budowę ogólnodostępnych punktów ładowania samochodów elektrycznych, których nie zdążyły oddać wcześniej samorządy – taki termin przewidziano w ustawie o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Zgodnie z nią to tzw. OSD mają uzupełnić brakujące do spełnienia wymogów ustawowych punkty.

Spośród największych miast w Polsce jedynie Katowice sprostały już wymogom ustawowym. – Nie będzie nadużyciem, jeżeli powiem, że żaden OSD nie jest w stanie wybudować wszystkich wymaganych punktów do końca 2020 r. I trudno się dziwić, bo ustawowo przewidziany termin naprawdę okazał się trudny do spełnienia – ocenia Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych.

Enea, która ma na swoim obszarze pięć miast objętych ustawą (Szczecin, Bydgoszcz, Poznań, Gorzów Wielkopolski i Zielona Góra), będzie musiała zbudować 450 punktów. Prywatni inwestorzy wybudowali lub oddadzą do tego czasu 300 miejsc ładowania. Mimo to firma twierdzi, że zdąży wybudować wszystkie w ustawowym terminie. – Wspólnie z gminami wypracowaliśmy model współpracy, opierający się na wzajemnym zrozumieniu zarówno pod kątem wymagań ustawowych, jak i procedur, które stanowią podstawę naszych działań, co ma ogromne znaczenie przy realizacji tego ambitnego zadania – zapewnia Mateusz Gościniak, rzecznik prasowy poznańskiego oddziału dystrybucji.

Zamysłem ustawowym było to, aby najpierw punkty ładowania mogły powstawać na zasadach komercyjnych – mieli je budować prywatni inwestorzy w porozumieniu z samorządami. Dopiero potem operatorzy interwencyjni mieli wypełnić brakującą lukę. Część samorządów nie zaangażowała się wystarczająco w ich tworzenie. Powód? Wiedziały, że prędzej czy później ten obowiązek będą musiały przejąć OSD. Z kolei prywatni inwestorzy czekali na dopłaty w ramach Funduszu Niskoemisyjnego Transportu – lub na decyzję, że wsparcia nie będzie.

Ministerstwo Klimatu podtrzymuje jednak wolę uruchomienia funduszu. Przez epidemię resort zdecydował się też przedłużyć do końca maja termin przygotowania przez samorządy planów budowy. A dopóki uzgodnienia trwają, OSD nie mogą przystąpić do dalszych działań.


Pozostało jeszcze 46% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie