Udawane drugie życie plastiku. Odpadów jest za dużo w stosunku do liczby zakładów przetwórstwa

autor: Jakub Pawłowski15.02.2020, 08:45; Aktualizacja: 15.02.2020, 09:36
Jeśli uważałeś, że recykling to żyła złota i sprytny szwindel, na którym zarabiają wszyscy oprócz prostego obywatela, to mam złą wiadomość. Wbrew powszechnym wyobrażeniom ten rynek przeżywa dziś kryzys, a obowiązkowa segregacja odpadów, która wzbudza tyle emocji w całej Polsce, wcale nie napycha kieszeni bogatym.

Jeśli uważałeś, że recykling to żyła złota i sprytny szwindel, na którym zarabiają wszyscy oprócz prostego obywatela, to mam złą wiadomość. Wbrew powszechnym wyobrażeniom ten rynek przeżywa dziś kryzys, a obowiązkowa segregacja odpadów, która wzbudza tyle emocji w całej Polsce, wcale nie napycha kieszeni bogatym.źródło: ShutterStock

Co druga wyrzucona tacka, butelka czy torebka nigdy nie trafi do recyklingu. Zasypujemy świat tonami śmieci, których nie sposób przetworzyć. Nie dlatego, że się nie da. Koncernom na tym po prostu nie zależy

J eśli uważałeś, że recykling to żyła złota i sprytny szwindel, na którym zarabiają wszyscy oprócz prostego obywatela, to mam złą wiadomość. Wbrew powszechnym wyobrażeniom ten rynek przeżywa dziś kryzys, a obowiązkowa segregacja odpadów, która wzbudza tyle emocji w całej Polsce, wcale nie napycha kieszeni bogatym. Co najwyżej pozwala utrzymać się wielu polskim, lokalnym zakładom na powierzchni. Ceny surowców wtórnych pikują bowiem z miesiąca na miesiąc. A na horyzoncie nie widać szans na szybkie odwrócenie tego trendu.

– We wrześniu 2019 r. papiernie i zakłady przetwarzające makulaturę płaciły ok. 250 zł za tonę papieru i tektury. Dziś, kilka miesięcy później, te same firmy żądają już dopłaty 250 zł. Odpadów jest po prostu za dużo w stosunku do liczby zakładów, które mogą je przetworzyć. A firmy odbierające odpady muszą się ich pozbyć, bo za przetrzymywanie ich ponad dopuszczalny przepisami rok mogą zapłacić srogie kary – wyjaśnia Ewa Rakowska, dyrektor biura zarządu Krajowej Izby Gospodarki Odpadami, która zrzesza spółki komunalne takie jak np. MPO. Jeszcze gorzej jest z folią. – W czerwcu 2017 r. płacili nam 380 zł za tonę. Dwa miesiące później cena spadła do 10 zł. Od 2018 r. wahała się od 10 zł do 1 gr za tonę. A od 2019 r. to my dopłacamy 280 zł za tonę folii, by ktoś ją w ogóle wziął – mówi.

Podobnie ma się sytuacja z oponami. W 2015 r. sprzedawano je za 55 zł za tonę. W zeszłym roku trzeba było dopłacić średnio 380 zł, żeby ktoś je odebrał. Dziś jest to już ponad 500 zł.

– Ceny surowców wtórnych są najniższe od kilku lat. Przykładowo 24-tonowy kontener folii był kiedyś wart kilkanaście tysięcy złotych, a obecnie ma cenę ujemną, co znaczy, że do odbioru przez recyklera trzeba dopłacić – mówi Szymon Dziak-Czekan, prezes Stowarzyszenia Polski Recykling. Dodaje, że niektóre frakcje makulatury, szkła i wielu tworzyw sztucznych dalej trzymają cenę w hurcie, ale muszą być przesortowane, sprasowane i przygotowane do procesu recyklingu. Inaczej ceny są poniżej zera.

okładka Magazyn 14 lutego 2020

okładka Magazyn 14 lutego 2020

źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Pozostało jeszcze 79% treści

2 dostępy do wydania cyfrowego DGP w cenie
9,80 zł Za pierwszy miesiąc.
Oferta autoodnawialna
PRENUMERATA 2020

Reklama

Komentarze (23)

  • Expert(2020-02-15 12:55) Zgłoś naruszenie 471

    To że nie można sprzedać odpadów do recyklingu bo Chiny już nie przyjmują plastiku to wszyscy wiemy. Pytanie jest jak zmusić producentów do rezygnacji z niepotrzebnych opakowań, wtedy problem rozwiąże się w zarodku a nie na końcu łańcuszka konsumenckiego.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Praktyk(2020-02-15 12:57) Zgłoś naruszenie 181

    I żadne BDO w tym nie pomoże.

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • Obywatel.(2020-02-15 15:37) Zgłoś naruszenie 2012

    Nikomu , nie zależy ,a tym bardziej Polsce , mafie śmieciowe ,w Polsce mają się bardo dobrze i nic z tym , rząd i minister od służb i jego zastępca nie robią , bo mają to w czterech literach .Rząd sejm ,pisowców , umie tylko podnosić , tylko podatki ,od wszystkiego , a premier Morawicki opowiada publicznie głupoty , na temat tego jak się w Polsce dobrze żyje , tylko zapomniał dodać do tego dobrobytu dlaczego wszystko drożeje i dwa miliony żyje po niżej poziomu socjalnego , o tym już premier Morawicki nie mówił i że dwa miliardy złotych polskich poszły na TVP , zamiast na służbę zdrowia , które to posłowie pisowców głosowali za tymi pieniędzmi ,a posłanka Lichocka pokazała środkowy palec chorującym na choroby onkologiczne ,życzę posłance Lichockiej żeby zachorowała na jaką kol-wiek chorobę onkologiczną i jej prezesowi tak samo , prezydentowi również bo on jest prezydentem partii i prezesa J.Kaczyńskiego , nie wszystkich polaków , przynajmniej nie moim .Śmieci , elektrotechniczne ,wywożone są do Niemiec , bo w Polsce , nie potrafimy ich przerobić i odzyskać , kolorowe metale ,w tym złoto , platynę i pallad , no cóż , pies na paździerzy nie leży i drugiemu nie da , bo po co ma Polska , przerabiać , ten surowiec ,skoro innym pozwała się bogacić , bo MY według premiera Morawickiego , jesteśmy najbogatszym państwem w Europie , co tam na Niemcy , czy Francja , czy nawet UK. ,to trzeba tym państwom pomóc, prawda ,panie premierze Morawicki.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Przy wymianie Opon 50 zł za odbiór starych(2020-02-16 09:28) Zgłoś naruszenie 100

    więc opony lądują w lasach, rowach i rzekach

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • logik(2020-02-16 12:01) Zgłoś naruszenie 100

    Prawdziwa segregacja śmieci jest np w Japonii. Jest tam chyba coś około 45 kategorii śmieci. Np plastikowe butelki czy kartony po mleku przed wyrzuceniem do określonego worka trzeba wymyć i wysuszyć. Dotyczy to oczywiście i innych opakowań Dzięki temu recykling i to rzeczywisty dochodzi do 85 %. To co u nas jest nazywane segregacją , to są kpiny ze zdrowego rozsądku.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Janosik(2020-02-16 14:47) Zgłoś naruszenie 70

    Z Anglii do Polski są śmieci podrzucane!

    Odpowiedz
  • Bolek(2020-02-16 17:30) Zgłoś naruszenie 72

    Cała " ekologia" to jeden pić na wódę i sposób na zarobienie niezłego szmalu...

    Odpowiedz
  • Gita(2020-02-16 18:49) Zgłoś naruszenie 80

    Wystarczy zakazać nalewania wody i napojów do plastikowych ikartonowych butelek.Kiedyś były tyko szklane.Naykowcy powinni opracować produkcję opakowań z białka lub skrobi.Przecież mamy już woreczki biodegradowalne do odpadów bio.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Gosc(2020-02-17 06:51) Zgłoś naruszenie 31

    Śmieszy mnie fakt gadania, że firmom nievoplaca się recykling. Gdyby tak było to niestety ale by tych firm nie było. One teraz płacz w bo muszą się rozliczać z wszystkieg i nagle jest akcja, że się nie opłaca.... Dziwi mnie gadanie, że makulatura się nie opłaca....A przecież stajemy się Eko więc coraz więcej opakowań jest z papieru. Cała ekologia nie jest ojcem na wodę bo niestety ale musimy myśleć jakie zakupy robimy . Zmienić opakowania. Ale dylemat ludzi jest taki, że jak mam 3 zł lub wiece j zapłacić za ekologiczny produkt typu talerzyk z otrab orkiszowuch to jest krzyk. Za szkło tak tak samo. Szkło jest zwrotne czesto. I nie jest szkodliwe.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie