statystyki

Buzek: Radykalny program ochrony planety ma szanse i przyniesie sukces [WYWIAD]

autor: Julita Żylińska02.12.2019, 07:41; Aktualizacja: 02.12.2019, 07:42
Jerzy Buzek, europoseł i członek komisji PE ds. energii, były premier i szef PE, fot. Wojtek Górski

Jerzy Buzek, europoseł i członek komisji PE ds. energii, były premier i szef PE, fot. Wojtek Górskiźródło: DGP

Unia Europejska chce dojść do całkowitej neutralności klimatycznej w 2050 r., choć odpowiada za zaledwie 10 proc. globalnej emisji. Wierzymy, że tylko radykalny program ochrony planety przyniesie rezultaty - mówi Jerzy Buzek, europoseł i członek komisji PE ds. energii, były premier i szef PE

Czy po niedawnej decyzji Europejskiego Banku Inwestycyjnego o zaprzestaniu wspierania inwestycji gazowych, a w perspektywie możliwej decyzji Komisji Europejskiej w tej sprawie, Polska ma jeszcze szanse na wyjątkowe traktowanie w sprawach energetycznych?

Nic się nie zmieniło w ostatnim czasie, jeśli chodzi o specjalne warunki dla Polski i innych krajów znajdujących się w podobnej jak my sytuacji, z wyjątkiem tej jednej decyzji: Europejski Bank Inwestycyjny chce odejść od kredytów w infrastrukturę gazową. Pozostałe sprawy, a więc np. system handlu emisjami, w tym Fundusz Modernizacyjny, wszystkie derogacje, bezpłatne uprawnienia pozostają w mocy, co przekłada się na miliardy euro wspierające naszą energetykę i ciepłownictwo. Również system wsparcia OZE czy energetyki prosumenckiej – to wszystko jest aktualne. A przecież energetyka prosumencka, czyli obywatelska, o której wsparcie przez nasze rządy od lat zabiegam, to świetne rozwiązanie dla Polski, zwłaszcza dla terenów wiejskich. To najważniejszy temat na corocznej krajowej konferencji w Grodnie na wyspie Wolin, na którą zapraszam komisarzy ds. energii czy rolnictwa.

Czy w sprawie EBI można jeszcze coś zrobić?

Starać się o specjalne warunki kredytowe na infrastrukturę gazową dla krajów zagrożonych bardzo wysokimi kosztami transformacji jak Polska, Rumunia, Bułgaria, a nawet Niemcy.

Ale przecież Niemcy zasiadają w radzie dyrektorów EBI.

Podobnie jak Polacy. Niemcy najpierw sprzeciwiali się decyzji EBI, ale w końcu zrezygnowali z oporu.

Pana ich argumenty nie przekonują?

Ja uważam, że nam nie jest potrzebny „Bank Klimatu”, którym chce być EBI, ale potrzebna jest optymalna kosztowo transformacja energetyczna i neutralność klimatyczna do 2050 r. Powinniśmy więc na następne 15–20 lat zainwestować właśnie w gaz i w tym sensie decyzja EBI jest kontrproduktywna. Ale też czy takie inwestycje są bezwzględnie konieczne, może wyjaśnić jedynie polski rząd, kiedy wreszcie przedstawi wiarygodną strategię energetyczną kraju do połowy wieku.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • StAAbrA (2019-12-02 09:25) Zgłoś naruszenie 11

    Program ochrony Buzków , Tusków i Stalinów-Józków imienia Zgredy Tfunszmergl . Umówmy się .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie