Dziurawe przepisy mogą utrudnić wprowadzenie preferencji dla proekologicznych mieszkańców – alarmują gminy. Obawiają się, że bez lepszych narzędzi nie zapanują nad bałaganem z odpadami biodegradowalnymi.
Skrót artykułu
Drastycznie rosnące ceny śmieci skłaniają samorządy do szukania rozwiązań, które mogłyby ulżyć mieszkańcom. Jednym z takich narzędzi jest częściowe zwolnienie z opłaty, z którego skorzystają właściciele nieruchomości z przydomowym kompostownikiem. Muszą tylko zadeklarować, że zagospodarowują frakcję bio na terenie własnej działki, zamiast dorzucać ją do głównego strumienia odbieranych odpadów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.