statystyki

W wielu polskich miastach pojawiają się pomysły wysiewania łąk. A z nimi automaty z nasionami

autor: Konrad Wojciechowski28.09.2019, 17:00
Fala proekologicznych działań, która do nas przypłynęła, wezbrała poza Polską. Pomysł na butelkomat przywieziono z Niemiec, u Australijczyków podpatrzyliśmy ideę na torby bumerangi.

Fala proekologicznych działań, która do nas przypłynęła, wezbrała poza Polską. Pomysł na butelkomat przywieziono z Niemiec, u Australijczyków podpatrzyliśmy ideę na torby bumerangi.źródło: ShutterStock

Można walczyć z suszą, wysiewając łąkę nasionami wziętymi z automatu. Albo namówić wszystkich w bloku, by robili zakupy do jednej torby.

W czerwcu mieszkańcy Skierniewic doznali szoku, bo z kranów przestała płynąć woda. Lokalne władze powołały sztab kryzysowy, na ulicach miasta pojawiły się beczkowozy. Prezydent Skierniewic mówił, że czerwiec to najgorętszy miesiąc w roku. Gdy przeciętne miesięczne zużycie wody w mieście wynosi ok. 210–220 tys. m sześc., to w tym miesiącu przekracza nawet 260 tys. Mieszkańcom zakazano podlewania ogródków, mycia aut oraz napełniania przydomowych basenów. „Sytuacja się poprawi, gdy spadnie deszcz” – informowano.

Złap deszcz

Aby zapobiec tego typu klęskom, władze Wrocławia namawiają mieszkańców, by na własną rękę magazynowali deszczówkę, choćby do podlewania rabat. Pilotażowy program „Złap deszcz”, uruchomiony na początku sierpnia, zachęca do zakładania studni chłonnych czy zbiorników podrynnowych. Chętni mogą liczyć na dotację do 5 tys. zł. – Początkowo przeznaczyliśmy na program 80 tys. zł, ale zainteresowanie okazało się tak duże, że zwiększyliśmy budżet do 250 tys. Środki wyczerpały się po trzech tygodniach. Dzięki programowi powstaną 92 instalacje do małej retencji. Najczęściej decydowano się na zbiorniki do magazynowania deszczówki, jest kilka projektów ogrodów deszczowych oraz studni – informuje Grzegorz Rajter z wrocławskiego ratusza.

W Warszawie niedawno trzy takie zbiorniki zostały zainstalowane na osiedlu Kabaty. Na życzenie mieszkańców, którzy oddali najwięcej głosów w VI edycji programu „Decydujesz, pomagamy” organizowanego przez Tesco Polska. Montaż beczek podrynnowych sfinansowała z grantu na projekt „Deszczówka do zieleni miejskiej” Fundacja Psubraty, która na co dzień zajmuje się ochroną ptaków i ratowaniem dzikiej przyrody.

Magazyn DGP 27.09.19

Magazyn DGP 27.09.19

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Duże miasta, takie jak Wrocław czy Warszawa, mają kłopot z odzyskiwaniem wód opadowych przez postępującą zabudowę i zabetonowywanie każdego wolnego kawałka przestrzeni. – W wyniku tych działań zmienia się funkcja rzek. Warszawski Potok Służewiecki wcześniej meandrował łąkami i mokradłami, zbierając duże ilości wody, zanim ta spłynęła do Wisły. Dziś rzeczka zachowuje się jak górski potok, który zbiera wodę opadową spływającą po skalistych zboczach. Po intensywnych deszczach woda w korycie potoku gwałtownie się podnosi, rzeczka występuje z brzegów, ale jej nadmiar nie wsiąka w glebę, bo dawne łąki pokryto betonem, więc woda wlewa się do studzienek kanalizacyjnych – tłumaczy Barbara Grzebulska z Fundacji Psubraty. Dochodzi też do lokalnych podtopień. Trzy lata temu w lipcu, w czasie przejścia potężnych burz nad Warszawą, zgłoszono 500 przypadków zalania piwnic lub ulic.


Pozostało jeszcze 76% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Reklama

Komentarze (3)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie