Uzdrowiska znalazły się pod ostrzałem za rzekome ignorowanie problemu smogu. Bronią się, że robią co mogą, ale pole manewru zawężają im nieżyciowe przepisy.
– Czy w uzdrowisku da się odetchnąć świeżym powietrzem? Nie bardzo – pyta i odpowiada Sieć Obywatelska Watchdog Polska, która postanowiła sprawdzić, jak ze smogiem walczą gminy uznawane za idealne miejsca do rekonwalescencji. I gdzie powietrze – w powszechnym rozumieniu – powinno spełniać najwyższe normy.
Z przeprowadzonej przez nich ankiety wynika m.in., że samorządy nie monitorują jakości powietrza na swoim terenie, a dodatkowe wpływy z opłaty uzdrowiskowej częściej przeznaczają na rozbudowę lokalnej infrastruktury niż walkę z nadmiarem szkodliwych pyłów. W skrócie: zamiast wymieniać stare kotły, wolą dopłacić np. do nowego placu zabaw.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.