Sposobem na jego zablokowanie ma być udowodnienie na unijnych forach negatywnego wpływu na populację dorsza. Działania włodarzy mogą jednak utrudnić realizację innej ważnej dla nas inwestycji, gazociągu Baltic Pipe.
Samorządowcy w ramach swojego lobbingu chcą wykorzystać Komitet Regionów, czyli organ doradczy UE, złożony z przedstawicieli samorządów lokalnych i regionalnych we Wspólnocie. Pretekstem do zablokowania lub przynajmniej zahamowania budowy kontrowersyjnego rurociągu ma być zmuszenie konsorcjum budującego Nord Stream 2 do ujawnienia, jak inwestycja wpłynie na ekosystem Morza Bałtyckiego.
Prośba o pomoc