Czy będzie zmiana ustaw? Bez tego nowe parki narodowe nie powstaną, a istniejące nie będą odpowiednio chronione

autor: Lidia Raś20.04.2018, 07:00; Aktualizacja: 20.04.2018, 07:52
Puszcza Białowieska

Puszcza Białowieskaźródło: ShutterStock

Wyrok TSUE w sprawie Puszczy Białowieskiej może uratować przed wycinką inne wartościowe kompleksy leśne w Polsce i jest szczególnie ważny w świetle podjętej ostatnio przez ministra Henryka Kowalczyka decyzji o zwiększeniu wycinki w Puszczy Karpackiej. Do 2026 roku planuje się tam wyciąć ok. 7 razy więcej drzew niż w Puszczy Białowieskiej. Ale bez zmiany niektórych zapisów ustaw nic się nie zmieni. Projekty zmian ustawy o lasach oraz ustawy o parkach narodowych złożył Klub Parlamentarny Nowoczesna.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl
Polub Gazetaprawna.pl

Reklama

Komentarze (9)

  • ewee(2018-04-20 16:12) Zgłoś naruszenie 41

    niech wreszcie dopuszczą suwerena...

    Odpowiedz
  • Michał(2018-04-20 22:14) Zgłoś naruszenie 42

    dobry tekst!

    Odpowiedz
  • Mały Jaś(2018-04-21 06:42) Zgłoś naruszenie 23

    Gdzie są telewizyjni ekolodzy, gdy parki rozjeżdżane są oponami samochodów terenowych i motocykli? Ekologami są najczęściej mieszkańcy bloków, a nie osoby, które od dziecka siku robiły w lesie, bo mieszkały pod lasem. Także kompetencje mają słabe i taka jest ich skuteczność. Niech pochodzą trochę po lesie i popatrzą jak z niustalonych przyczyn schną pojedyncze drzewa. Rok po roku i jest to gorsze niż za komuny, gdzie ochrona środowiska praktycznie nie istniała.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • o(2018-04-22 09:22) Zgłoś naruszenie 17

    Polska jest parkiem narodowym, zabronić wycińki drzew

    Odpowiedz
  • Toni(2018-04-23 11:32) Zgłoś naruszenie 33

    Należy edukować i konsultować ale nie można dawać prawa veta! Najsmutniejsze są komentarze trolli z LP.....

    Odpowiedz
  • Robert Grzeszczyk(2018-04-28 14:51) Zgłoś naruszenie 21

    Tekst j est jednostronny. Wątpię by DGP była otwarta na tekst w przeciwnym kierunku. Autorka nie zajęła sie wcale prawem lecz oczekiwaniami środowisk pseudoekologicznych i nie mających nic wspólnego z wiedzą. Dzisiejszy stan lasów puszczańskich jednoznacznie o tym świadczy - ich gospodarka została zatrzymana przez ekologizm wojujący i ekologizm MŚ. Czy autorka zastanawiała się co w tym przypadku jest kurą a co jajkiem... Może autorka nie ma świadomości: Polska podzieliła swego czasu ochronę przyrody na dwa elementy: ochronę konserwatorską, która miała być prowadzona na obszarze Parków Narodowych i ew, rezerwatów poza parkami oraz na Lasy gospodarcze (państwowe i prywatne), gdzie dominować ma ochrona czynna, gwarantująca stabilność siedlisk i lasu (powierzchni i zasobów).. Od 30 lat następuje bezprawna i nieuprawniona ingerencja w stabilną i trwałą dotychczas sytuacje w lasach gospodarczych. Nie ma z tego żadnych korzyści. Jest smród. Przecież wynikiem tego smrodu jest też artykuł Lidii Raś. Moje słowa również. Straty gospodarcze przy tym są ogromne. Szkoda, że autorka pominęła ten watek. Bo to również jej emerytura, jej dzieci i wnuków. Chyba, że nie posiada... Jestem przekonany, że zrobiła to z pełną świadomością, by ogłupiać ludzi. Bo redakcja i właściciel DGP odpowiada za swój personel i jego jakość. Walczył z samorządami Wairak. teraz zaczęła L.Raś. Park, by powstał nowy, musi być aprobowany przez lokalna społeczność. Wairakowi przez 30 lat nie udało się przekonać lokalnej społeczności do wyższości zgnitego lasu nad lasem żywym, dającym nam i naszej cywilizacji DOBROSTAN. Ludzie dobrze wiedzą, że gdy zniszczą las, to zniszczą tez swój byt. Zniszczą też przyrode i swoja tożsamość związaną z nią od wieków. Wie to też wairactwo ekologistyczne. Bez zniszczenia lokalnej samorządności nie będą można zniszczyć lasu... Choć o wiele prostszy sposób wykryło MŚ i zamienia las w tzw powierzchnie referencyjne lub lokalne rezerwaty- tu lokalna społeczność póki co ani beknie. Mam jednak nadzieję, ze dojrzeje do zaskarżenia tych działań, jako działań ewidentnie obchodzących prawo unijne w sprawie wplywu społeczności lokalnej na gwarantowane im prerogatywy. Ale bez instytucji PN istnieją ograniczenia materialne dla kompletnego wspomagania i zasilania organizacji ekologistycznych.. Autorka nie zajęła się analiza obecnej ochrony przyrody w Polsce i jej efektami. Jakie są skutki nauki czy raczej nauczki w tej dziedzinie dla Ojczystej przyrody i Polaków w kontrze do tego jakie są skutki dla tych co się nią zajmują - to jest temat też obcy dla Lidii Raś. Prawo stanowiące o decyzyjności i wpływie lokalnych samorządów na to, m.in. czy powstanie Park Narodowy czy nie, to prawo unijne. W PRL nikt tego nie konsultował. Wystarczyło, ża jakiś Wairak miał ochotę. Lidia Raś, będąca zwolenniczką UE, w tym przypadku uważa, że w Polsce jest to nadmiar swobód dla lokalnych samorządów. Czy zajmują ją tego rodzaju ograniczenia w Anglii, Szwecji czy Niemczech? Nie udało się 30 lat edukacji lokalnej samorządności (dokonywanej przez michnikowszczyzne i MŚ) więc najlepiej załatwić wszystko poza nimi. To jest ta demokratyczna jakość, którą lubi DGP i jej dziennikarz Lidia Raś. Czytając artykuł widzimy dokładnie co nie jest obce dla autorki i wiemy dokładnie na czym polega szkoła dziennikarstwa, którą poznała i którą lubi DGP?

    Odpowiedz
  • Robert Grzeszczyk(2018-04-28 15:07) Zgłoś naruszenie 11

    Czemu nikt nie powołał parku na ziemiach po PRG, by w pełni obserwować sukcesję i realny wzrost różnorodności? Czemu R.Kowalczykowi i Wesołowskiemu zależy na kolejnej kornikowej klęsce? Czemu nie w Niemczech tylko w Polsce? Czemu Nadleśnictwa nie są firmami związanymi systemami podatkowymi z Gminami?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie