Kary za stosowanie emulatorów, które dezaktywują system redukcji spalin w TIR-ach, są za niskie. W dodatku sankcjonowane jest używanie takich urządzeń, a sprzedaż i montaż już nie. Cierpią budżet i środowisko
System opłat za przejazd drogami płatnymi został tak skonstruowany, by premiować najbardziej ekologiczny tabor. Najniższe opłaty za kilometr płacą przewoźnicy wykorzystujący ciągniki siodłowe klasy Euro 5 i 6. Tymczasem część pojazdów jeżdżących po naszych drogach jest ekologiczna tylko na papierze. Wszystko przez instalowanie w pojazdach emulatorów ingerujących w działanie systemu redukcji szkodliwych spalin (SCR). Pozwala to na zmniejszenie kosztów eksploatacyjnych, bo nie trzeba uzupełniać specjalnego płynu (roztworu mocznika) ani naprawiać często psującego się systemu. Rocznie można w ten sposób zaoszczędzić kilka tysięcy złotych na jednym pojeździe, co w przypadku firm mających duże floty jest sporą pokusą. Zastosowanie emulatora sprawia, że system redukcji spalin praktycznie nie działa.
Oszuści traktowani łagodniej niż zapominalscy
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.