Nauczyciel, który po urlopie dla poratowania zdrowia nie wykorzystał wypoczynkowego, ma prawo do niego po powrocie do pracy. Tak orzekł wczoraj Sąd Rejonowy we Wrocławiu.
Reklama
Zanim jednak wydał ten wyrok, miał wątpliwości, czy urlop dla podratowania zdrowia należy traktować podobnie do zwolnienia chorobowego. Na tej podstawie wystąpił z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Z kolei ten w rozstrzygnięciu z 30 czerwca 2016 r. w sprawie C–178/15 orzekł, że wygaśnięcie prawa do urlopu wypoczynkowego nauczycieli jest niezgodne z dyrektywą 2003/88/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 4 listopada 2003 r. dotyczącą niektórych aspektów organizacji czasu pracy (Dz.Urz.UE L 299 z 18 listopada 2003 r., s. 9). Zaznaczył, że nauczyciel, który przebywał na urlopie dla poratowania zdrowia i nie wykorzystał przysługującego mu urlopu wypoczynkowego, powinien mieć prawo do skorzystania z niego również w późniejszym terminie.
TSUE wskazał, że prawo do urlopu wypoczynkowego należy postrzegać jako zasadę prawa socjalnego Unii Europejskiej. Dzięki niemu pracownik ma zagwarantowany odpoczynek. Z kolei urlop dla poratowania zdrowia udzielany jest w celu przeprowadzenia zaleconego leczenia. Zaznaczył, że nie służy on zatrudnionym jako okres wytchnienia i wolnego czasu. TSUE nie zdecydował się jednak ostatecznie rozstrzygnąć, jak powinny w tej sprawie zachować się sądy pracy. Uznał, że sąd we Wrocławiu powinien całościowo zbadać regulacje dotyczące przyznawania urlopu dla poratowania zdrowia i ocenić, czy jego cel różni się od celu corocznego urlopu wypoczynkowego określonego w dyrektywie 2003/88/WE.
Sąd rejonowy uznał wczoraj, że urlopu zdrowotnego nie można porównywać z urlopem wypoczynkowym. Dodał, że jeśli by tak było, musiałoby to wprost wynikać z przepisów, a terminologia powinna być wtedy zbieżna. Zdaniem sądu nie można nauczycielowi zabierać praw nabytych do wypoczynku 1 stycznia każdego roku tylko dlatego, że w tym czasie skorzystał on z innego świadczenia. W efekcie nakazał pracodawcy przyznanie nauczycielowi prawa do zaległego wypoczynku. Sąd zasugerował też zmiany w Karcie nauczyciela, tak aby nie było już wątpliwości, że po urlopie zdrowotnym nauczyciel zachowywał prawo do zaległego urlopu wypoczynkowego.
Wyrok dotyczył nauczycielki, która 1 stycznia 2011 r. nabyła prawo do 35-dniowego urlopu wypoczynkowego na podstawie ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 191 ze zm.). Kobieta w okresie od 28 marca do 18 listopada 2011 r. przebywała na udzielonym jej przez pracodawcę urlopie dla poratowania zdrowia. W kwietniu 2012 r. złożyła wniosek o niewykorzystany urlop wypoczynkowy za rok 2011. Pracodawca odmówił, twierdząc, że skoro plan urlopów na 2011 r. przewidywał skorzystanie przez nią z tego urlopu od 1 do 31 lipca 2011 r., to prawo do urlopu wypoczynkowego zostało pochłonięte przez urlop dla poratowania zdrowia. Z kolei nauczycielka posiłkowała się art. 165 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1502 ze zm.). Zgodnie z nim pracodawca ma obowiązek przesunąć urlop wypoczynkowy pracownikowi, który przebywa na zwolnieniu chorobowym.
Wczorajsze orzeczenie sądu rejonowego podważa dotychczasową interpretację przepisów przez MEN, który od 2012 r. stał na stanowisku, że urlop zdrowotny jest zbliżony do urlopu wypoczynkowego. Jest też odmienne wobec wyroku Sądu Najwyższego z 10 lutego 1988 r., sygn. akt I PR 7/88. Orzekł on, że cele urlopów wypoczynkowego i zdrowotnego są w rzeczywistości zbieżne – regeneracja sił pracownika. Co więcej, ten drugi nie jest równoznaczny ze zwolnieniem lekarskim.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Rejonowego Wrocław-Śródmieście z 20 lipca 2016 r. sygn. akt XP 764/14.