Próbne matury dowiodły, że będzie trudniej. Najboleśniej o zmianach przekonają się jednak późniejsi maturzyści, bo zgodnie z założeniami z powodu pandemii i tego, jak lockdowny odbiły się na nauce, matura w 2023 i 2024 r. będzie jeszcze łagodniejsza.
Doktor Kinga Białek ze Szkoły Edukacji PAFW i UW, dydaktyczka literatury i języka polskiego, ocenia, że arkusz próbny nie był tak trudny, jak rok temu opisywała w informatorze CKE. Przyznaje, że nie rozumie zamieszania wokół pytań, jakie dotyczyły tekstów Marcina Napiórkowskiego czy Wojciecha Józefa Burszty, które znalazły się na egzaminie. – Trzeba dać wielki plus za to, że próbna matura została oparta na tekstach współczesnych. Celem było sprawdzenie umiejętności czytania ze zrozumieniem tekstu, z którym wcześniej uczniowie raczej nie mieli kontaktu. Pytanie, by wymienić trzy cechy współczesnej kultury na podstawie jednego z nich, było na miejscu. Podobnie jak to o sequelozę: w omawianej treści było zdanie, że myśląc o współczesnej sequelozie, warto mieć na uwadze długą historię zjawiska – wylicza dr Białek.