Ciągłe zastępstwa w samorządowych szkołach z powodu braków kadrowych, liczne absencje chorobowe wśród nauczycieli, brak dodatkowych zajęć dla uczniów. Do tego przepełnione klasy z powodu zwiększonej ich liczby - to główne bolączki lokalnych włodarzy, którzy muszą zapewnić dzieciom i młodzieży kształcenie w swoich regionach. Między innymi z tych powodów część opiekunów zapisuje swoje dzieci do prywatnych szkół. Robią tak, mimo że to dodatkowy wydatek. W małych miejscowościach czesne wynosi kilkaset złotych, ale już w dużych miastach nawet 3 tys. zł miesięcznie. Dla rodziców dzieci z orzeczoną niepełnosprawnością jest szansą na obniżenie czesnego. Ale dyrektor prywatnej szkoły, chcąc pomóc rodzicom w obniżeniu wydatków, musi zachować szczególną ostrożność, aby się nie narazić na zarzut łamania prawa, w tym dyskryminacji.