Reforma w szkolnictwie zawodowym zakończyła się porażką. Wszelkie zmiany to tylko pozory

autor: Anna Wittenberg23.02.2015, 08:08; Aktualizacja: 23.02.2015, 12:59
Licea wciąż najpopularniejsze

Licea wciąż najpopularniejszeźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zamiast przygotować zmiany, resort edukacji odbija piłeczkę z pracodawcami.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (11)

  • nauczyciel(2015-02-24 09:48) Zgłoś naruszenie 00

    Tylko w Niemczech jest tak, że to pracodawcy w głównej mierze finansują szkolnictwo zawodowe, u nas jest to nie do pomyślenia. Nasi pracodawcy tylko oczekują na świetnie wykształconych pracowników, ale do tego ręki nie chcą przyłożyć.

    Odpowiedz
  • x(2015-02-23 10:43) Zgłoś naruszenie 00

    KAŻDA reforma w oświacie to porażka, ale brak wniosków i konsekwencji dla autorów/ poza wysokimi premiami/

    Odpowiedz
  • JK(2015-02-23 11:32) Zgłoś naruszenie 00

    Biedni pracodawcy! MEN potraktował ich tak samo jak nas nauczycieli podczas konsultacji w sprawie reformy szkolnictwa ogólnego - czyli zrealizował wizję swoją i zaprzyjaźnionych ekspertów oraz profesorów szkół wyższych, którym dał zarobić kupę pieniędzy za koncepcje, badania i ekspertyzy. Nic to kolejnym ministrem edukacji zostanie matka 5-ciorga dzieci, bo będzie lepsza od aktualnie urzędującej matki 3-ga dzieci, wszak będzie znać się lepiej na oświacie, bo ma więcej dzieci.

    Odpowiedz
  • lukas(2015-02-23 14:05) Zgłoś naruszenie 00

    Polscy pracodawcy to są dopiero marudy - im chodzi o to aby pracować za głodowe stawki, być lojalnym aż do smierci i udawać że wszystko jest OK


    Wyjeżdzać stąd i dać sobie spokój z bandą nieudaczników w rządzie i na rynku pracy!

    Odpowiedz
  • mm(2015-02-23 15:09) Zgłoś naruszenie 00

    do lukas: Dlaczego mamy opuszczać własny kraj, tu twórzmy dobrą szkołę i dobre miejsca pracy dla jej absolwentów.

    Odpowiedz
  • Paweł(2015-02-25 14:48) Zgłoś naruszenie 00

    Po szkole zawodowej czy technikum to się robi tylko tak jak pieprzy brygadzista. W dodatku w czterobrygadówce czyli po 12 godzin od 6.00 do 18.00 lub od 18.00 do 6.00 także w soboty i niedziele. Nie zapomnę kiedy szedłem na autobus do pracy patrząc na ciemne okna w mieszkaniach bo około 4 rano to normalny człowiek śpi. Praca bardzo trudna i niesamowicie precyzyjna, dokładność czasem w mikronach a do tego jak się coś spieprzy to zawsze wina robola, bo technolog stwierdzi, że proces był zaplanowany dobrze, ale robol nawalił, przy czym technolog przychodzi na 8.00 a kończy o 16.00. Wypłata na rękę to około 2500, czyli dla młodego człowieka bez żony i dzieci ok, gorzej jak trzeba odpowiadać za rodzinę. Na szczęście udało mi się skończyć studia, a kształcenia zawodowego nie polecam nikomu, chyba że ktoś nie ma ambicji i chce po prostu żyć od 10tego do 10tego.

    Odpowiedz
  • n-l(2015-03-01 14:06) Zgłoś naruszenie 00

    Mam pomysł na poprawę sytuacji edukacyjnej w Polsce. ZWIĘKSZYĆ LICZBĘ GODZIN RELIGII. Dlaczego tylko 2? Co najmniej 6!

    Odpowiedz
  • mama Ula(2015-02-25 23:41) Zgłoś naruszenie 00

    Nie wiem jak jest w Polsce ,ale doskonale orientuję się jak jest w Niemczech. Mój syn od dwóch lat chodzi do zawodówki w Niemczech. Słabo znał niemiecki, ale mimo wszystko został przyjęty i otoczony wielostronną pomocą. Szkoła zaproponowała mu pomoc językową na miejscu i poza szkołą.W jednym miejscu doskonalił język,(konwersacja) a inna organizacja finansowana przez państwo udziela mojemu synowi cotygodniowych korepetycji,ale zawodowych (matematyka itp... po niemiecku).Oprócz tego zaproponowali mu darmowy kurs niemieckiego dla obcokrajowców, ale niestety z braku czasu odmówił. Mam wielki szacunek do państwa niemieckiego, bo na każdym kroku spotykam się ze wsparciem i z pomocą. Mój syn uczęszcza na praktyki, a tam to prawdziwa nauka zawodu!!! Nie ma teorii tylko ciężka praca!!! Przecież chodzi o naukę zawodu!Pracodawcy współpracują ze szkołą i dbają o edukację mojego dziecka. Mój syn większą część czasu spędza na praktykach.W szkole ,oprócz teorii ma też zajęcia warsztatowe, więc ciągle jest blisko zawodu. Aktualnie mój syn doskonale mówi po niemiecku, otrzymuje cały czas wynagrodzenie i socjal ( na mieszkanie, jedzenie). Po ukończeniu szkoły ma gwarancje pracy . To jest państwo!!! Dziwi mnie to,że Niemcy są tak blisko, a my nie bierzemy dobrego przykładu z organizacji szkolnictwa zawodowego. Współczuję tym chłopakom i dziewczynom w Polsce, bo marnują czas na teoretyczną naukę zawodu.Po ukończeniu szkoły ich umiejętności są słabe , a perspektywy zdobycia pracy -żadne. A wynagrodzenie za praktyki? Żenada!!! Mój syn czuje się doceniany, jest bardzo zmotywowany. Oprócz wynagrodzenia za praktyki dostaje napiwki,a pracodawcy stosują ciekawą strategię motywacji : pochwały, "dobre słowo",spotkania integracyjne, prezenty na święta, urodziny.Czy trafił na dobrych ludzi, czy takie jest podejście niemieckich rzemieślników do praktykantów? Nie wiem. Cieszę się,że mieszka w Niemczech, bo tam będzie mu lepiej.

    Odpowiedz
  • obserwator(2015-03-04 11:47) Zgłoś naruszenie 00

    Chwalimy jak to świetnie jest w Niemczech a dlaczego nie może być tak u nas. Sami doprowadziliśmy do takich sytuacji jakie są. Szkolnictwo zawodowe mogłoby się rozwijać ale dyrektorzy w szkołach wszystko robią aby je zniszczyć, bo rzutuje szkolnictwo zawodowe na prestiż szkoły. Szkoły zawodowe zazwyczaj wybierała klasa średnia, bo nie zawsze rodziców stać na studia, natomiast szkołę ogólnokształcącą bardziej bogaci nastawieni na pójście na studia, ukończenie dobrego kierunku. Niestety ale dyrektorzy rzadko biorą pod uwagę rynek pracy a przeważnie swój własny interes

    Odpowiedz
  • kaz(2015-03-16 07:43) Zgłoś naruszenie 00

    Grzechy zaniechania w szkolnictwie zawodowym wiele złego uczyniły.Naszym ekspertom nie trzeba było myśleć bo tego nie potrafią a tylko patrzeć jak reformują oświatę inni a zwłaszcza Niemcy.

    Odpowiedz
  • Gama(2015-04-21 19:58) Zgłoś naruszenie 00

    Porażka to mało powiedziane. Ostatnia reforma szkolnictwa zawodowego to jedna wielka katastrofa . Chaotyczne podstawy programowe, różne programy nauczania w tych samych zawodach w różnych szkołach, sztuczne podziały na kwalifikacje kończące się ciągłymi egzaminami zawodowymi , biorąc pod uwagę konieczność przeprowadzania egaminów poprawkowych, żle opracowane zadania egzaminacyjne - to tylko niektóre efekty tej wspaniałej pseudoreformy. Ile za to musieli zapłacić podatnicy?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane