Reklama
Zgodnie z obecnymi przepisami osoby, które podjęły studia doktoranckie w tzw. starym trybie (czyli przed rokiem akademickim 2019/2020), powinny zakończyć przewody doktorskie do 31 grudnia 2022 r. W innym wypadku zostaną one umorzone.
Wydłużenia tego terminu domaga się Krajowa Reprezentacja Doktorantów (KRD). W piśmie skierowanym do MEiN wskazuje, że od ponad półtora roku obowiązują restrykcje mające na celu powstrzymanie pandemii. Ograniczony jest dostęp do urządzeń badawczych, laboratoriów, bibliotek czy archiwów. Utrudnione są także badania z dziedziny nauk społecznych, medycznych opartych na kontakcie bezpośrednim, spotkania zespołów badawczych w formule stacjonarnej, a także mobilność krajowa oraz międzynarodowa (np. odbywanie kwerend). – Ponadto należy pamiętać o ograniczeniach społecznych, w tym w szczególności konieczności sprawowania opieki nad dziećmi w czasie zamknięcia placówek oświatowych. Stanowi to szczególne utrudnienie dla naukowców, którzy w swoich badaniach korzystają z laboratoriów, bowiem na ich terenie obowiązuje zakaz przebywania dzieci, tym samym część środowiska naukowego nie ma możliwości realizacji badań – zwraca uwagę Jarosław Olszewski, przewodniczący KRD.
To wszystko wpływa na znaczące ograniczenie aktywności naukowej. Dlatego KRD zwróciła się do MEiN o przedłużenie terminu zakończenia przewodów doktorskich. Resort przystał na tę propozycję i poinformował, że zostały podjęte prace zmierzające do przedłużenia terminu zakończenia przewodów doktorskich o kolejny rok – do 31 grudnia 2023 r.
Resort planuje zmianę art. 179 ust. 4 ustawy z 3 lipca 2018 r. Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz.U. 2018 r. poz. 1669 ze zm.). Zgodnie z nowym jego brzmieniem „przewody doktorskie, niezakończone do dnia 31 grudnia 2023 r., odpowiednio umarza się albo zamyka się”.
Resort edukacji nie przychylił się natomiast do innych postulatów KRD, np. aby również doktoranci kształcący się w szkołach doktorskich mieli prawo do zapomogi.