Ministerstwo Edukacji i Nauki złożyło nauczycielom kolejną propozycję zmian w pragmatyce zawodowej. Ci, którzy pracowaliby do 25 godzin „przy tablicy” mieliby do wypracowania osiem tak zwanych godzin karcianych. Ci, którzy mieliby tych godzin mniej niż 25 – 3 godziny karciane. Pensum nauczycieli przedszkoli składałoby się z 25 i dwóch godzin.

Wcześniejsza propozycja zakładała podwyżkę pensum dla wszystkich nauczycieli o 4 godziny i dodatkowe 8 godzin, które związki porównują do zlikwidowanych już godzin karcianych.

- Ministerstwo w żaden sposób nie uzasadniło tych zmian. Jest bardzo zdeterminowane do tego, aby wprowadzić zmiany w pragmatyce zawodowej nauczycieli, a my jesteśmy zdeterminowani, żeby do zmian w tym kształcie nie dopuścić – mówi wiceprzewodniczący ZNP Krzysztof Baszczyński, który reprezentuje Związek w rozmowach z ministerstwem.

Związki zawodowe nie dowiedziały się także dlaczego nauczyciel pracujący 24 godziny przy tablicy miałby w efekcie pracować 32 godziny, a ten z 25 godzinami tylko 28. – Nie otrzymaliśmy żadnych wyliczeń – mówi Baszczyński.

Jak podkreśla strona związkowa to jest kolejna już propozycja ministerstwa, która nie gwarantuje podwyżek nauczycielom, a taki miał być pierwotny cel zmian w pragmatyce zawodowej.

Przypomnijmy, że aktualnie MEiN proponuje, aby minimalne nauczycielskie pensje wyglądały następująco:

  • nauczyciel bez stopnia awansu zawodowego – 4 010 zł brutto,
  • nauczyciel mianowany – 4 540 zł brutto,
  • nauczyciel dyplomowany – 5 040 zł brutto.

Podwyżki wyniosą zatem odpowiednio:

  • nauczyciel bez stopnia awansu zawodowego - 976 zł brutto - 1061 zł brutto
  • nauczyciel mianowany - 1095 zł brutto
  • nauczyciel dyplomowany - 994 zł brutto

Związki wyliczają, że przy podniesieniu pensum i po przeliczeniu liczby godzin podwyżki te wyniosłyby znacznie mniej i odpowiednio odpowiednio: 302-406 zł, 330 zł i 95 zł.

W ciągu dwóch tygodni związki zawodowe odniosą się do nowej propozycji ministerstwa, a 18 listopada spotkają się na kolejnej turze rozmów. W międzyczasie dojdzie także do spotkania między szefami central związkowych a premierem Morawieckim.

"Pan premier Morawiecki będzie do takich rozmów przystępował z centralami związkowymi – zwłaszcza z Solidarnością" – powiedział po spotkaniu szef MEiN. "Mamy nadzieję na wypracowanie stanowiska rządowego i związkowego w krótkiej perspektywie czasowej" – dodał.