statystyki

Nauczyciele chcą wynagrodzenia za dodatkową pracę z uczniami

autor: Artur Radwan27.05.2014, 07:36; Aktualizacja: 27.05.2014, 10:30
Nauczyciel

Związkowcy zarzucają samorządom, że nauczyciele w ramach godzin karcianych zamiast pomagać uczniom wykonują zajęcia niezwiązane bezpośrednio z naukąźródło: ShutterStock

Oświatowa „Solidarność” domaga się likwidacji tzw. godzin karcianych, które nauczyciele muszą wypracować w ramach etatu. Wysłała w tej sprawie pismo do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Dla samorządów oznaczałoby to znaczne koszty.

Od czterech lat nauczyciele zatrudnieni w podstawówkach i gimnazjach muszą – bez wyższego wynagrodzenia – pracować dodatkowe dwie godziny w ramach ustawowego 40-godzinnego tygodnia pracy. W szkołach ponadgimnazjalnych obowiązuje jedna taka godzina tygodniowo. W efekcie nauczyciel na pełnym etacie ma 18 godzin pensum i dodatkowe godziny określane jako karciane. Pozostały ich czas pracy nie jest ewidencjonowany. Powinni wtedy np. doskonalić się zawodowo, przygotowywać do zajęć lub sprawdzać kartkówki.

W ramach godzin karcianych nauczyciel musi pomagać uczniom – uzdolnionym oraz tym, którzy mają problemy w nauce. Gminy nie płacą mu za to dodatkowych pieniędzy (w przeciwieństwie do dodatkowych zajęć zleconych przez dyrektora szkoły w ramach tzw. godzin do jego dyspozycji, samorządowych lub zastępstwa nieobecnej osoby w pracy), a nawet mogą dzięki temu ograniczyć liczbę etatów.


Pozostało 75% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (35)

  • ped(2014-05-28 08:52) Zgłoś naruszenie 10

    "pozostałe" grupy społeczne - Wam na urlopach nie płacą??? Czemu nie liczycie sobie (tak jak liczycie nauczycielom) weekendów tylko te 26 dni???

    Odpowiedz
  • Agata(2014-05-27 17:43) Zgłoś naruszenie 10

    Niech każdy kto mówi, że nauczyciele pracują mało godzin tygodniowo uderzy się w piersi i policzy ile czasu z 8 godzin tygodniowo tak naprawdę efektywnie przepracowuje? Bo nauczyciel w czasie lekcji nie wyjdzie na kawę, na papierosa czy na zakupy. A ilu pracujących w innych zawodach tak robi? Nauczyciel nawet na przerwie jest w pracy, bo pełni dyżury na korytarzu. Popatrzcie na urzędników, panów, co remontują, jak w czasie pracy załatwiają swoje sprawy i snują się jak cienie byle tylko przetrwać do 15.

    Odpowiedz
  • xxx(2014-05-27 21:45) Zgłoś naruszenie 10

    Dziwne co?
    A wy ile darmowych godzin w ramach etatu wypracowujecie co tydzień?

    "Od czterech lat nauczyciele zatrudnieni w podstawówkach i gimnazjach muszą – bez wyższego wynagrodzenia – pracować dodatkowe dwie godziny w ramach ustawowego 40-godzinnego tygodnia pracy."

    A według rządowych badań czasu pracy nauczycieli wyszło, że pracujemy średnio 47 godzin w tygodniu. 7 godzin ponad etat. Też za darmo! Bo inaczej się nie da w tym zawodzie.

    Odpowiedz
  • edfrghjmk.(2014-05-27 19:20) Zgłoś naruszenie 10

    A co tam. Niech wszyscy pracownicy polscy tak pyszczący na nauczycieli z paniczem Arturkiem zarządają dwóch godzin bez wynagrodzenia w tygodniu. Jak szaleć, to szaleć!!!

    Odpowiedz
  • quano(2014-05-28 10:32) Zgłoś naruszenie 00

    Do xxx: Wierzysz w te obliczenia. Chyba tylko ty i pozostali nauczyciele. 47 godzin tygodniowo to policzone zostały chyba godziny spędzone w domu przy kawce. Proszę nie piszcie o waszym powołaniu bo się rozpłaczę,. Mam w rodzinie nauczycieli przedmiotów ścisłych i tych mniej wymagających jak np.: wf i powiem że nikt z nich nie jest przepracowany.

    Odpowiedz
  • Młody belfer(2014-05-27 19:02) Zgłoś naruszenie 00

    Coś się Oświatowej Solidarności pomieszało nauczyciel ma etat czyli 18 godzin tj. pensum jako minimum i nie może (nie powinien) pracować więcej niż 40 godzin tygodniowo powyżej tego nadgodziny. Chyba, że ma nie pełen etat wówczas wszystko powyżej powinno być traktowane jako nadgodziny.
    Są dostępne w internecie wyroki sądów powszechnych w naszym kraju i mówią jednoznacznie na temat godzin pracy nauczycieli. Sławetna karta nauczyciela to relikt rodem z PRL'u popierany przez ZNP i Oświatową Solidarność. Każdy nauczyciel chciałby pracować na normalnych warunkach pracy a nie tylko goła pensja ewentualnie wysługa lat i koniec. Dodatki przyznawane za dobrym humorem dyrekcji. Za różnego rodzaju koła zainteresowania, opiekun pracowni i zrzucanie obowiązków dyrektorów szkół na nauczycieli za to wszystko nikt nie płaci, praca jest za darmo. Większość chciałaby zakresu obowiązków na piśmie, pensji i nagrody, wie za co uczy a nie milion dokumentów zbędnych. Dyrektor szkoły niech będzie szefem z prawdziwego zdarzenia a nie nauczycielem trzymającym etat uczącym i będący dyrektorem dwa w jednym. Czyżby w szkołach tu i tam zostali już tylko sami związkowcy z ZNP i Oświatowej Solidarności i nie ma kogo zwolnić ponieważ nauczycielka lub nauczyciel obydwoma rękami trzymają się obydwu związków zawodowych. Coś mi tu nie gra w tym artykule ???

    Odpowiedz
  • filologini(2014-05-27 21:17) Zgłoś naruszenie 00

    Wybory do PE po raz kolejny dowiodły, jak tępym społeczeństwem jesteśmy. A tu jak widać wystarczy, żeby dyżurny Radwan dał sygnał do plucia na nauczycieli a już całe stado ślini się jak psy Pawłowa. Obrzydliwe.
    Nawet nie zmierzam czegokolwiek wyjaśniać, ani się tłumaczyć, bo co może taki p.Radwan czy jakiś tam jemu podobny 'ekspert' wiedzieć, na czym w ogóle w tych czasach (nie wtedy, kiedy on do szkoły chodził) polega praca nauczyciela, jakie dokładnie czynności nauczyciel wykonuje i ile czasu mu to zajmuje, w jakich warunkach pracuje. Normalny człowiek w takiej sytuacji zachowuje milczenie, żeby się nie narazić na śmieszność ...

    Odpowiedz
  • Spryszynski(2014-05-28 09:48) Zgłoś naruszenie 00

    Widzę, że ponownie nauczycieli traktuje się jako obiboków i nierobów. Jako starający się w pracy i urabiający sobie łapy po łokcie nauczyciel czuję się obrażony. Takie generalizowanie nigdy nie jest prawdziwe. Znam istotnie nauczycieli, którzy zwyczajnie się opierniczają w pracy. Ja i wielu mi podobnych siedzimy jak ci durnie nad przygotowaniem lekcji, sprawdzeniem klasówek i innych form pisemnych. Ale rozliczani jesteśmy tylko za te cho***ne 18 godzin. Nikt nie patrzy na to, że mając 5 albo 6 klas, a w każdej po 30+ uczniów potrzebuję kilkunastu godzin na rzetelne sprawdzenie. Oceny muszą z czegoś wynikać.

    Ogarnijcie się ludzie, a nie na hasło nauczyciel widzicie tylko nieroba. Pamiętajcie, że kiedyś ktoś Was uczył i dzięki temu macie pracę.

    Ja się natomiast nie godzę być kopanym po tyłku za powołanie!

    Odpowiedz
  • quano(2014-05-28 10:26) Zgłoś naruszenie 00

    Do Spryszynski. Niestety karta nauczyciela was zepsuła. W naszym szkolnictwie promowane są obiboki z gwizdkiem na szyi. Pewnie jest mała grupa nauczycieli fascynatów, którzy robią na wizerunek pozostałych. Niestety żądana grupa zawodowa nie miałkoli tak jak wasza. A że jest was tak dużo to naciskacie na rządzących, a biedaczki przy takiej frekwencji muszą spełniać wasze chore zachcianki. Jeżeli chcecie uchodzić za uczciwą grupę zawodową to zlikwidujcie PRL-owską kartę nauczyciela.

    Odpowiedz
  • Spryszynski(2014-05-28 11:43) Zgłoś naruszenie 00

    Do quano: Zna Pan pracę w szkole najwyraźniej tak samo jak ja znam pracę budowlańca lub układanie kostki brukowej - ogólnikowo i stereotypowo. Zatem niech Pan nie pluje w twarz ogółowi nauczycieli. Ponadto PRL-owskie nawyki to nie jest domena nauczycieli ale chyba wszystkich grup zawodowych i społecznych. Co do "miałkolenia" - proszę się nie dziwić, że odzywam się podirytowany takim komentarzem.

    PS: No ciężko aby WF-iści zabierali sprawdziany i prace klasowe do domu do sprawdzania.

    Odpowiedz
  • quano(2014-05-28 10:42) Zgłoś naruszenie 00

    Do Agata. Szanowna Agato zapraszam na snucie się po zakamarkach budowy, pochodzimy po rusztowaniach, zamieszamy zaprawkę ,a na opaleniznę placków proponuję układnie kostki chodnikowej. Jeżeli lubisz pracę w zaciszu proponuję zatrudnienie w KGHM tam na głębokości 800 metrów pozbierasz myśli z docenisz pracę w szkolnictwie.

    Odpowiedz
  • kutach(2014-05-27 16:41) Zgłoś naruszenie 00

    moja siostra wiecznie narzeka - ale kiedy mówię, że zawsze może iść do prywatnej firmy i pracować na wolnym runku - jakoś traci ochotę do dalszej dyskusji;)

    lubię się z nią kłócić. Chociaż ją podziwiam. bo ja nie wytrzymałbym z niektórymi dziećmi nawet godziny;)

    Odpowiedz
  • obserwator(2014-05-28 12:16) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego rozliczają Państwo tylko nauczycieli? Może czas najwyższy zająć się politykami ,dlaczego im tak chętnie nie zaglądacie do kieszeni!Czyżby im powodziło się gorzej niż p.Panie Michale,Piotrze, ak i innym podobnym...?

    Odpowiedz
  • a co(2014-08-28 19:37) Zgłoś naruszenie 00

    Czy ten kutach nie pomylił nicku?Tak tylko pytam.

    Odpowiedz
  • nauczycielka(2014-08-30 21:17) Zgłoś naruszenie 00

    Tych wszystkich, którzy tak zazdroszczą nauczycielom 18 godzinnego etatu wysłałabym na 3 dniową wycieczkę z gimnazjalistami. Zobaczyli by jak to dobrze opiekować się nastolatkami 24 godz. na dobę. Jakoś nikt o tym nie wspomina w "leniwej" pracy nauczyciela.

    Odpowiedz
  • tata2(2014-05-30 07:31) Zgłoś naruszenie 01

    W budżetówce od 5 lat zamrożone są płace! Oczywiście nie objęło to nauczycieli! Teraz gdy nierząd odmówił podwyżek nauczycielom ci chcą mniej pracować i grożą strajkiem! A ja myślałem, że nauczyciele nie mogą już mniej pracować, a tu jednak!

    Odpowiedz
  • e(2014-05-28 07:26) Zgłoś naruszenie 00

    jest mnóstwo problemów główny to przynoszenie zadań przez ubożejące w większości ubożejacego społeczeństwa polskiego dzieci a rodzice mają mnóstwo innych problemów są zmęczeni a muszą z dziećmi odrabiać lekcje itp., chcą uczyć wielu zbędnych rzeczy, wszystko powinno zostać zrobione w szkole, a po lekcjach święty spokój zapewnić, w tym chorym kraju wszystko prawie jest "p-e"

    Odpowiedz
  • Michał(2014-05-27 08:37) Zgłoś naruszenie 00

    Znowu narzekają? Może na rok przerzucić ich do innych prac żeby się przekonali jak to jest pracować co najmniej 40 godzin tygodniowo.

    Odpowiedz
  • teacher(2014-05-27 09:15) Zgłoś naruszenie 00

    A może pan Michał wpadnie na tydzień do szkoły, żeby "potwierdzić" opinię, że mamy tak super. ;)

    Odpowiedz
  • mąż nauczycielki(2014-05-27 10:52) Zgłoś naruszenie 00

    Pan Radwan chyba nie mógł zostać nauczycielem i pozostało mu pseudodziennikarstwo.
    A większość komentujących daje się wkręcić.

    Większość nauczycieli to chciała by pracować w szkole od 8 do 16 przez 5 dni w tygodniu i w tym czasie mieć godziny tablicowe, przygotowywać się do lekcji, sprawdzać prace uczniów, spotykać się z rodzicami i jeszcze mieć czas na samokształcenie.
    Ale nigdy do tego nie dojedzie- a wiecie dlaczego?

    Bo nagle okazało by się, że pracodawca musiałby zapewnić pierdyliard rzeczy, które w tej chwili nauczyciel kupuje sobie sam. Ze swojej kosmicznej pensji.
    Poczynając od banalnych rzeczy jak papier, długopisy, kończąc na rozsądnej ilości komputerów do dyspozycji nauczycieli wraz z oprogramowaniem a przede wszystkim- pomieszczeniu z odpowiednią ilością miejsc do pracy, bo schowek na miotły zwany pokojem nauczycielskim się do tego nie nadaje.
    Jak myślicie- kto opłaca telefony z których nauczyciele dzwonią do rodziców?? Oczywiście sami nauczyciele. Bo ze szkoły pomiędzy 8 a 16 możesz sobie podzwonić... rodzice są w pracy (jeśli ją mają).

    Dodam, że mniej więcej połowa młodych nauczycieli nie wytrzymuje pierwszego roku w zawodzie- bo z przerażeniem dowiadują sie, że przekazywanie wiedzy i umiejętności to jest tylko jeden z aspektów pracy w szkole, często nie najważniejszy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane