W piątek odbędzie się sejmowe głosowanie w sprawie referendum edukacyjnego. Wniosek o rozpisanie referendum w sprawie obniżenia wieku szkolnego i innych zmian w oświacie złożyło w Sejmie Stowarzyszenie "Ratuj maluchy". Ekspert Centrum im. Adama Smitha, profesor Michał Wojciechowski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, nie zgadza się z tezą, według której rodzice nie powinni wypowiadać się w kwestii zmian w oświacie.

Oświata dotyczy dzieci, więc nie powinno nikogo dziwić, że sprawą są zainteresowani rodzice. Nie można też twierdzić, że rodzice są "głupi", a rząd powie im co jest słuszne. Rodzice znają swoje dzieci, realia szkół, więc są w stanie ocenić co dla dzieci jest najlepsze - przekonuje naukowiec.

Pomysł rządu Donalda Tuska dotyczący posyłania 6-letnich dzieci do szkół profesor Wojciechowski określa jako nieracjonalny. 6-latki nie są jeszcze gotowe do podjęcia nauki w szkole - argumentuje Wojciechowski. Są gotowe w sensie umysłowym, ale nie w emocjonalnym, czy społecznym. Przede wszystkim barierą jest wymowa, to znaczy dziecko w wieku 6 lat ma wiele problemów z głoskami, a co za tym idzie z pisaniem - twierdzi profesor Wojciechowski.

Michał Wojciechowski przypomniał, że zaledwie kilkanaście procent rodziców skorzystało z możliwości wcześniejszego posłania dziecka do szkoły i aż połowa z nich jest niezadowolona ze swojej decyzji.

Reklama