Autopromocja

Guza: Ryzyko w cenie studiów

Łukasz Guza
Łukasz GuzaDGP / Wojtek Górski
30 września 2013

Jakieś 10 – 15 lat temu, gdy na uczelnie wyższe zdawały roczniki wyżu demograficznego, miejsce na dobrym, bezpłatnym kierunku studiów było na wagę złota. Nie wszyscy mieli równe szanse. Maturzysta z większego miasta, po dobrym liceum i prywatnych korepetycjach, mógł się dostać na kilka darmowych kierunków, kosztem tych uczących się w gorszych warunkach. Nie na tym chyba miało polegać konstytucyjne prawo do bezpłatnej nauki.

Takie nierówności w dostępie do kształcenia miała zlikwidować obowiązująca od roku zasada, że za drugi kierunek studiów na publicznej uczelni trzeba zapłacić, jeśli student nie wykaże się odpowiednimi osiągnięciami. Propozycja słuszna, ale kompletnie nietrafiona w czasie. Dziś, w dobie niżu demograficznego, uczelnie mają problem z zapełnieniem miejsc na studiach, a w kolejnych latach zjawisko to jeszcze będzie narastać. Strach przed ewentualną koniecznością płacenia za drugi kierunek spowodował, że znacznie ubyło osób, które chcą podejmować dodatkowe studia. Rozszerzenie dostępu do nauki zaowocowało więc...ubytkiem studentów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.