Resort nauki twierdzi, że takie rozwiązanie musi być jednak uzasadnione. W przeciwnym razie będzie niezgodne z konstytucją. Mimo to studenci obawiają się, że nowa propozycja stanie się dla rektorów sposobem na obchodzenie prawa i przydzielanie większej liczby stypendiów na promowanych kierunkach.

Szczęśliwi wybrani

Od 1 października 2011 r. na uczelniach przyznawany jest nowy rodzaj świadczenia – stypendium rektora dla najlepszych studentów. Zastąpiło ono wsparcie za wyniki w nauce oraz w sporcie. Wprowadziła je nowelizacja ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym, ustawy o stopniach naukowych i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. nr 84, poz. 455 z późn. zm.).

Rektor może przydzielić je osobom, które mają wysoką średnią ocen lub osiągnięcia naukowe, artystyczne albo sportowe.

– Obecnie mają do niego prawo najlepsi studenci wszystkich fakultetów – potwierdza Dominika Kosek z dziekanatu Wydziału Inżynieryjno-Ekonomicznego Transportu Akademii Morskiej w Szczecinie.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) zamierza jednak wykreślić z ustawy przepis, który gwarantuje przyznanie tego świadczenia studentom każdego kierunku. Zastąpi je rozwiązanie, zgodnie z którym rektor po zasięgnięciu opinii uczelnianego organu samorządu studenckiego wyłoni nie więcej niż 10 proc. najlepszych osób kształcących się w uczelni. W efekcie pomoc nie będzie już zagwarantowana dla studentów wszystkich fakultetów.

Takie zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz zmianie niektórych innych ustaw, który właśnie został skierowany do konsultacji społecznych. Nowy sposób przyznawania stypendiów ma obowiązywać od 1 października 2014 r.

MNiSW tłumaczy, że modyfikacja ta jest wynikiem sygnalizowanych przez uczelnie trudności w stosowaniu przepisu w jego obecnym brzmieniu.

– Powodował on problemy z porównywalnością wyników i osiągnięć studentów, gdy ten sam kierunek studiów prowadzony był w dwóch lub większej liczbie wydziałów – wyjaśnia Kamil Melcer, rzecznik MNiSW.

Dodaje, że w przypadku fakultetów o małej liczbie studentów otrzymanie stypendium rektora było bardzo ograniczone lub wręcz niemożliwe (np. gdy na kierunku studiowało mniej niż 10 osób). Wskazuje, iż wprowadzenie zmodyfikowanego przepisu daje rektorom większą elastyczność i swobodę w ustalaniu zasad przyznawania pomocy.

Kolejne kontrowersje

Zaproponowana przez resort nauki zmiana budzi jednak obawy studentów.

– Uczelnia mogłaby doprowadzić do sytuacji, w której na niektórych kierunkach w praktyce nie byłoby żadnych stypendiów, ponieważ ustalone kryteria faworyzowałyby inne fakultety – uważa Piotr Müller, przewodniczący Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej (PSRP).

Zgodnie z nową regulacją uczelnie będą mogły np. tworzyć listy rankingowe, na których znajdą się studenci wszystkich kierunków.

– Osiągnięcia na różnych fakultetach nie są przecież porównywalne – zaznacza Jacek Pakuła, prawnik z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Studenci z dodatkowymi świadczeniami

Studenci z dodatkowymi świadczeniami

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Uważa, że jeśli uczelnia wprowadzi ogólne kryteria dla wszystkich studentów, może się okazać, że osoby z wybranych kierunków będą mogły łatwiej uzyskać pieniądze niż pozostali.

Piotr Müller dodaje, że uczelnie mogą też celowo zmieniać kryteria stypendialne tak, aby np. na specjalności, na której jest mniej chętnych, było więcej kandydatów.

Potwierdza to Jacek Pakuła.

– Rektorzy będą mogli zachęcać do podejmowania konkretnych kierunków, wabiąc stypendiami. Taki mechanizm już jest wykorzystywany przez niektóre uczelnie niepubliczne przy przyznawaniu innych świadczeń – podkreśla.

Resort nauki zaznacza, że uczelnie muszą przestrzegać konstytucyjnej zasady równości podmiotów wobec prawa.

– Rektor, określając sposób wyłaniania 10 proc. najlepszych studentów uczelni, nie może udzielić nieuzasadnionej preferencji osobom określonego kierunku, pozbawiając prawa do stypendium tych na innych fakultetach – wskazuje Kamil Melcer.

To jednak nie przekonuje uczących się. Sami rektorzy również wyrażają wątpliwości.

– Lepszy byłby kompromis. Czyli 5 proc. najlepszych studentów każdego kierunku dostaje stypendia, a pozostałe 5 proc. jest wyłaniane spośród wszystkich kształcących się na danej uczelni. Wtedy na pewno żaden kierunek nie będzie pomięty – uważa prof. Henryk Krawczyk, rektor Politechniki Gdańskiej.

Drugi kierunek

Problemy mogą się pojawić również przy wyłanianiu osób uprawnionych do bezpłatnego studiowania na drugim fakultecie. Aby za niego nie płacić, należy spełniać kryteria potrzebne do otrzymywania stypendium rektora dla najlepszych studentów.

– Taka zmiana mogłaby doprowadzić do sytuacji, w której żadna osoba z danego kierunku nie będzie zwolniona z opłaty, ponieważ nie zmieści się w ogólnouczelnianym limicie – zaznacza Piotr Müller.

Szczególnie jeśli kryteria stypendialne będą ustawiane pod konkretnych studentów.

Etap legislacyjny

Projekt nowelizacji ustawy w trakcie konsultacji społecznych

Kształcący walczą o stypendia w sądzie

Sposób przyznawania stypendium powinien się zmienić, ale niekoniecznie w części dotyczącej przyznawania tego świadczenia 10 proc. najlepszych studentów uczelni. Planowana modyfikacja ponownie istotnie zmieni sposób decydowania o tym, komu świadczenie się należy. Tę niestabilność może spotęgować także zmiana trybu wyłaniania grupy nie więcej niż 10 proc. najlepszych studentów. Proponowany przepis nie poprawi przejrzystości przyznawania pomocy materialnej i zaufania do tworzonego ze środków publicznych systemu stypendialnego. Zbyt częste zmiany już powodują rozczarowanie wnioskodawców. Największe zastrzeżenia budzą wśród nich modyfikacje zasad po zakończeniu roku akademickiego, za który mają otrzymać nagrodę. Kilkoro studentów już zapowiedziało złożenie skarg do wojewódzkiego sądu administracyjnego.