PiS proponuje, aby ministerstwo edukacji zaproponowało do każdego przedmiotu trzy podręczniki, spośród których szkoły wybierałyby jeden obowiązujący. PiS chce też, aby podstawa programowa mogła być zmieniana nie częściej niż co 3 lata.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak przekonywał w poniedziałek, że takie zmiany położą kres "drenowaniu kieszeni" rodziców. "Sam mam trójkę dzieci. Za podręczniki dla nich zapłaciłem tysiąc złotych. Czy Polaków stać na takie wydatki?" - pytał Błaszczak na konferencji prasowej w Sejmie, zatytułowanej "Koniec z szaleństwem podręcznikowym".

Jak przekonywał, jeśli podręczniki nie będą zmieniać się tak często jak obecnie, wróci możliwość kupowania ich w ramach tzw. giełd, kiedy to starsze roczniki uczniów w danej szkole odsprzedają książki młodszym dzieciom.

Reklama

Prawo i Sprawiedliwość proponuje, aby znowelizować w tym celu ustawę o systemie oświaty, poprzez zapisanie tam, że podstawa programowa (a co za tym idzie również podręczniki) mogłaby być zmieniana nie częściej niż raz na trzy lata. Według pomysłu PiS, minister edukacji przedstawiałby do każdego przedmiotu listę trzech podręczników, a następnie każda szkoła wybierała jeden obowiązujący.

Błaszczak tłumaczył, że wybór trzech podręczników, które rekomendowałoby MEN odbywałby się przy udziale ekspertów oraz "pod nadzorem opinii publicznej".

"Rząd nie realizuje polityki prorodzinnej, a przyzwalając na szybujące ceny podręczników przyczynia się do wzrostu kosztów ponoszonych przez rodziców. Mamy do czynienia z patologią - kieszenie rodziców są drenowane poprzez coroczne zmiany podręczników" - przekonywał szef klubu PiS.

Wśród pomysłów na edukację zaprezentowanych w niedzielę przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego jest m.in. rozpoczynanie nauki od 7. roku życia, rezygnacja z gimnazjów i powrót do 8-letniej szkoły podstawowej oraz 4-letniego liceum, a także odbudowa szkolnictwa zawodowego. Kolejne propozycje PiS to: przywrócenie gabinetów lekarskich w szkołach, status nauczyciela jako pracownika państwowego, ustawowe zapewnienie, że język polski, religia i historia będą wykładane w pełnym wymiarze godzin we wszystkich szkołach, a także umocnienie pozycji kuratoriów.

W poniedziałek rozpoczął się nowy rok szkolny dla 4,8 mln uczniów oraz 660 tys. nauczycieli. Potrwa do 28 czerwca 2013 r. Największe zmiany w nim czekają uczniów I klasach szkół ponadgimnazjalnych; wkracza tam reforma edukacji wraz z nową podstawą programową nauczania.