Dyrektorzy gimnazjów dwujęzycznych nie chcą zmieniać zasad naboru i zezwolić na składanie dokumentów do kilku placówek. Dzieci mogą trafić do słabych szkół rejonowych.
Od poniedziałku w większości samorządów rozpoczyna się nabór do gimnazjów. Najbardziej oblegane są placówki dwujęzyczne, gdzie trafiają najzdolniejsi uczniowie. Rodzice skarżą się jednak, że ich dzieci nie mogą aplikować do kilku z nich. Wszystko przez test kompetencyjny, który obywa się jednego dnia w całym kraju. W tym roku przypada na 23 maja.
– Moje dziecko może składać dokumenty tylko do jednego bardzo dobrego gimnazjum, a to oznacza, że jeśli wypadnie nawet dobrze, ale zabraknie mu np. jednego punktu, to trafi do gimnazjum rejonowego, gdzie średnia ze sprawdzianu wynosi 30 punktów, a nie np. 80 – żali się matka szóstoklasisty z Warszawy.