Od września zwiększy się tygodniowy wymiar zajęć nauczycieli prowadzących zajęcia specjalistyczne w przedszkolach i szkołach w Białymstoku. Jest wielce prawdopodobne, że takie rozwiązanie będą stosować też inne miasta i gminy.
Reklama
Białostocki ratusz podkreśla, że w nowym roku szkolnym na oświatę może mu zabraknąć około 300 mln zł. Brakuje też nauczycieli o określonych kwalifikacjach. – Do takich decyzji skłaniają nas coraz większe potrzeby uczniów w zakresie pomocy psychologiczno-pedagogicznej, przy jednoczesnym braku zapewnienia przez MEN wystarczających środków na realizację związanych z tym obowiązków – tłumaczy Kamila Bogacewicz z tamtejszego urzędu miasta.
– Samorząd przydziela dodatkowe godziny na realizację zajęć ze specjalistami, ale potrzeby są tak duże, że konieczne jest również zwiększenie obowiązkowego wymiaru godzin – dodaje.
Dlatego podczas ostatniej sesji tamtejsza Rada Miasta podjęła uchwałę w sprawie tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć niektórych nauczycieli oraz zasad zaliczania do wymiaru godzin poszczególnych zajęć w formie zaocznej i w kształceniu na odległość. Zgodnie z nią od września 2020 r. ulegnie zwiększeniu tygodniowy obowiązkowy wymiar zajęć pedagogów, psychologów, logopedów, terapeutów pedagogicznych, doradców zawodowych, nauczycieli orientacji przestrzennej i nauczycieli usprawnienia widzenia, a także innych specjalistów prowadzących zajęcia specjalistyczne w przedszkolach i szkołach.
Taka możliwość wynika z art. 42 ust. 7 pkt 3 ustawy z 26 stycznia 1982 r. Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 2215 ze zm.), który upoważnia organ prowadzący do określenia w drodze uchwały tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli szkół niewymienionych w art. 42 ust. 3 KN.
W Białymstoku najbardziej zwiększenie pensum odczują nauczyciele konsultanci. Ich wymiar w ramach etatu wzrośnie niemal dwukrotnie (z 18 do 35 godzin). – Nauczyciele konsultanci, którzy pracują z osobami dorosłymi, nie prowadzą zajęć dydaktyczno-wychowawczo-opiekuńczych z uczniami, nie przygotowują się do wywiadówek, nie prowadzą spotkań z rodzicami. Skutkiem podwyższenia ich obowiązkowego wymiaru pracy będzie zwiększenie liczby ewidencjonowanych godzin w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy – zapewnia Kamila Bogacewicz.
Niezadowoleni mogą być białostoccy nauczyciele przedszkoli i oddziałów przedszkolnych pracujący z grupami obejmującymi dzieci sześcioletnie i młodsze. Ich wymiar pracy będzie uzależniony od liczby sześciolatków w grupie.
– Jeśli we wrześniu dzieci młodsze będą stanowiły więcej niż połowę oddziału, to nauczyciel będzie pracował nie 22 godziny, a o trzy godziny więcej – wyjaśnia Kamila Bogacewicz. Jak dodaje, obecnie nauczycieli grup mieszanych wiekowo obowiązuje 22-godzinny wymiar pracy, bez względu na liczbę dzieci starszych. Wystarczy zatem, aby w grupie znalazł się jeden sześciolatek, a pensum nauczyciela wynosi 22 godziny zamiast 25.
Zdaniem samorządowców takie rozwiązanie będą stosować też inne miasta i gminy. – Rodzice i dzieci mają prawo do odpowiedniej pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Samorządy jednak nie mają wystarczających środków na ten cel, a czasami po prostu brakuje im ludzi. Taka sytuacja będzie nas zmuszała do podwyższania pensum wszędzie tam, gdzie zezwala na to prawo – zauważa Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich. Dlatego, jak podkreśla, inne samorządy też wdrażają albo będą wdrażać podobne rozwiązania.