statystyki

Wnioski z badania losów absolwentów: Praca zawodowa przed dyplomem ma znaczenie

autor: Paulina Szewioła08.07.2019, 19:00
ELA ma zapewnić też równowagę pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. Absolwent, który wychodzi na rynek pracy, powinien wiedzieć, ile pieniędzy może żądać. Dużo łatwiej będzie mu wówczas rozmawiać z potencjalnym pracodawcą.

ELA ma zapewnić też równowagę pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. Absolwent, który wychodzi na rynek pracy, powinien wiedzieć, ile pieniędzy może żądać. Dużo łatwiej będzie mu wówczas rozmawiać z potencjalnym pracodawcą.źródło: ShutterStock

- Ogólnopolski system monitorowania ekonomicznych losów absolwentów szkół wyższych ELA ma zapewnić równowagę między pracownikiem a pracodawcą - mówi dr hab. Mikołaj Jasiński, twórca systemu monitorowania ekonomicznych losów absolwentów szkół wyższych

Analiza ekonomicznych losów absolwentów polskich szkół wyższych, którzy uzyskali dyplom w 2016 r., przyniosła kilka niespodzianek. Wynikało z niej na przykład, że w pierwszym roku po uzyskaniu dyplomu średnie miesięczne zarobki absolwentów niestacjonarnej filozofii I stopnia na Uniwersytecie Warszawskim (UW) wynosiły 16 tys. zł brutto. Byli najlepiej zarabiającymi absolwentami w tym roczniku. Czy w tym roku też są podobne zaskoczenia?

Pamiętam, że w poprzednich latach z naszych analiz wynikło, że wśród najlepiej zarabiających absolwentów pojawili się absolwenci historii sztuki UW. Na te zaskakujące wyniki mogą składać się różne czynniki, na przykład studia mogli podjąć ludzie, którzy prowadzili dobrze prosperującą firmę albo piastowali jakieś wysokie stanowiska, ale postanowili zdobyć dodatkowe wykształcenie. Tak prawdopodobnie było w tych dwóch wspominanych przypadkach. Te kilkanaście osób, które zarabiały gigantyczne pieniądze, zaburzyło nieco statystkę, pozostali w tej grupie zarabiali bowiem przeciętnie.

Od tego roku wprowadziliśmy zmianę, która częściowo uchroni nasze analizy przed takimi nieoczekiwanymi skokami. Do tej pory przedstawialiśmy bowiem średnie wyniki dla poszczególnych grup (np. dotyczące zarobków), teraz prezentujemy mediany. W konsekwencji dane będą mniej wrażliwe na pojawienie się pojedynczego milionera. Z drugiej strony takich zaskoczeń całkowicie nie unikniemy, bo ELA pokazuje po prostu fakty, a te nieraz wykraczają poza oczekiwania. Do prowadzenia uogólnień niezbędna jest analiza trendów. Dlatego jednorazowe wahnięcie wynagrodzeń wśród absolwentów jakiegoś kierunku nie powinno niepokoić.

Wielokrotnie przy prezentacji danych z poszczególnych lat podkreślał pan, że system obala wiele mitów. Jakie tym razem zakwestionował?

Nasze analizy pokazują wcale nie najgorszą sytuację studentów studiów pielęgniarskich i położniczych. Wynika z nich, że radzą sobie oni całkiem nieźle na rynku pracy. Ich wynagrodzenie zaraz po dyplomie nie jest może najwyższe, bo kształtuje się w graniach 3–4 tys. zł brutto, ale na tle zarobków innych absolwentów, którzy dopiero skończyli studia, to nie są złe pieniądze. Co więcej one rosną.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Hmm(2019-07-09 15:49) Zgłoś naruszenie 20

    Bajki na koszt podatnika.Grupy wykształciuchów jak Buzek od CO2 na utrzymaniu pracujących ekonomicznie.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Przecież kasa nie bierze się z wykształcenia a rob(2019-07-10 13:13) Zgłoś naruszenie 00

    I tu masz jasiu racje bo jak widzisz Tusk miał Robić dzieci i nie chciał

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane