Polska gospodarka od paru lat rozwija się w błyskawicznym tempie. Według OECD jesteśmy już czwartym najszybciej rozwijającym się krajem świata. Wyprzedzają nas jedynie Indie, Chiny i Indonezja. Ale na tym nie koniec. Rząd planuje dalszą „reindustrializację gospodarki”, a większość firm, znaczny wzrost zatrudnienia.

Wymiana pokoleniowa jako wyzwanie
Znakomita sytuacja gospodarcza kraju rodzi jednak problemy na rynku pracy – paradoksalnie powoduje, że zaczyna brakować wykształconych pracowników, zwłaszcza w przemyśle. Problem potęguje jeszcze bardziej luka pokoleniowa.

Według szacunków GUS w 2025 r., ludności w wieku najaktywniejszym zawodowo, czyli 15–59 lat będzie mniej aż o 2,7 mln. Tym samym obniży się stosunek osób w wieku produkcyjnym do całej populacji – do ok. 42 proc. Oznacza to także konieczność zastąpienia przechodzących na emeryturę fachowców oraz wyszkolenia nowych pracowników.

Wszystkie te zagadnienia nie omijają również energetyki. Dlatego właśnie Grupa Energa tak bardzo angażuje się w programy edukacji branżowej i technicznej.

Głównym celem podejmowanych przez Zarząd Grupy działań jest zwiększenie dostępności wykwalifikowanych kadr. Polegają one na kształceniu przyszłych pracowników w zawodach związanych z branżą energetyczną. Istotne jest także budowanie wizerunku Grupy Energa, jako atrakcyjnego pracodawcy dla wchodzących na rynek pracy młodych ludzi.

W centrum jest człowiek

Jednym z wyzwań stojących w najbliższych latach przed managerami zarządzającymi Grupą Energa jest dostosowanie wielkości i struktury zatrudnienia do potrzeb organizacji. Analiza danych struktury wiekowej pracowników Grupy wskazuje na niepokojący trend wzrostu liczby osób powyżej 55. roku życia, przy jednoczesnym spadku zatrudnienia osób pomiędzy 30 a 40 rokiem życia. Jak wynika z danych GUS, populacja pracujących w branży energetycznej jest wyraźnie starsza niż populacja pozostałych, czynnych zawodowo Polaków. Udział pracowników w wieku 45–54 lata wynosi około 37 proc., a kolejne 14 proc. weszło już w wiek przedemerytalny. Łącznie ponad połowa pracowników w sektorze energetycznym zalicza się do grupy określanej przez GUS jako „niemobilni”, podczas gdy przeciętnie w gospodarce odsetek ten wynosi zaledwie 35 proc.. Oznacza to, że w niedalekiej przyszłości cała branża będzie musiała zmierzyć się z falą odejść emerytalnych, co z kolei wymusza już teraz „odmłodzenie” kadry, zwłaszcza elektromonterów i pracowników inżynieryjno-technicznych.

– W centrum zainteresowania Grupy Energa zawsze stoi człowiek. Nie zastąpią go najnowocześniejsze maszyny ani sztuczna inteligencja. To człowiek jest naszym odbiorcą. Dla niego pracujemy. I również jemu tworzymy jak najkorzystniejsze warunki pracy – mówi prezes Grzegorz Ksepko, kierujący Grupą Energa od początku czerwca 2019 r. – Aby jednak ta symbioza funkcjonowała prawidłowo, już teraz musimy myśleć o kontynuacji, o tym, by za dziesięć, dwadzieścia, trzydzieści lat, mieć znakomicie wykształcona kadrę. W tym celu wspieramy programy edukacyjne na poziomie szkolnictwa branżowego i technicznego. Współpracujemy także z uczelniami wyższymi o profilu elektroenergetycznym i informatycznym. Zapraszając młodych ludzi do współpracy, nie myślimy jedynie o naszej Grupie, lecz o całej, strategicznej dla bezpieczeństwa Polski gałęzi gospodarki, jaką jest energetyka.

Szkolnictwo branżowe najważniejsze

Średni wiek elektromonterów zatrudnionych w koncernie Energa to 50 lat. Aby w jak najszerszym stopniu przygotować kadrę, która za 15 lat przejmie pałeczkę od odchodzących na emeryturę specjalistów, już dziś trzeba szkolić ich następców. W tym celu na początku bieżącego roku Zarząd Grupy Energa powołał zespół ds. szkolnictwa zawodowego (branżowego i technicznego). Przedstawiciele dziesięciu spółek Grupy opracowują program, umożliwiający skuteczne pozyskanie dobrze przygotowanych i kompetentnych pracowników, którzy wejdą na rynek pracy w okresie zwiększonych przejść na emeryturę i niżu demograficznego.

Zespół złożony jest z doświadczonych managerów, którzy dostrzegają ryzyko utraty ciągłości zatrudnienia, związane z luką pokoleniową. W pierwszym spotkaniu zespołu uczestniczyła dr Monika Kończyk, pomorska kurator oświaty, która przedstawiła zasady funkcjonowania systemu oświaty i możliwości współpracy pracodawców ze szkołami i Ministerstwem Edukacji Narodowej.

– Współpraca z takimi pracodawcami jak Energa może przynieść doskonałe efekty. Wesprze nie tylko szkoły branżowe i da atrakcyjną pracę młodym ludziom, lecz również zagwarantuje ciągłość kadrową w całej branży energetycznej – podkreśla pomorska kurator oświaty.

Priorytet? Zachować ciągłość

Głównym celem Zarządu Grupy Energa jest zabezpieczenie interesów spółek w obszarze ciągłości zatrudnienia wynikającej z luki pokoleniowej. A problem zmian demograficznych nie jest bynajmniej problemem urojonym, bo jak wynika z ekspertyz GUS, chętnych do pracy Polaków będzie z każdym rokiem ubywać. Prognozuje się ciągły ubytek ludności w wieku przedprodukcyjnym. Pomiędzy 2025 r. a 2040 r. liczba osób w wieku 0-17 lat zmniejszy się o ponad 1,2 mln osób. Co z ludnością w wieku największej aktywności zawodowej, tj. 18–44 lata? Do 2050 r. jest prognozowany spadek wielkości tej populacji o 6 milionów, a zmiany te jeszcze przybiorą na sile w latach 2020–2035.

Dramatyczny spadek osób uczących się i pracujących może odbić się na funkcjonowaniu całej gospodarki. Dotyczy to wszystkich branż, również energetycznej. Widać to już na przykładzie spółki Energa Elektrownie Ostrołęka S.A. – obecnie 55 proc. pracowników to osoby powyżej 50. roku życia. Za 11 lat ich liczba sięgnie 80 proc. Oznacza to, że bez natychmiastowych działań, przyszłe zarządy spółki nie byłyby w stanie zapewnić zastępowalności osób odchodzących na emeryturę.

Jednym z działań eliminujących katastrofę było powołanie w zeszłym roku klasy patronackiej w Ostrołęce, gdzie kształceni są przyszli technicy-energetycy.

– W tej chwili problem z brakiem kandydatów nie jest jeszcze dotkliwy – mówi dyrektor Lucjan Brudzyński, odpowiadający za zwierzchnictwo nad obszarem CSR w Grupie Energa. – Proces przygotowania pełnowartościowego pracownika trwa od 9 miesięcy do 3 lat, więc jest to już najwyższy czas na włączenie się przez nas w proces szkolenia branżowego młodych ludzi. To bardzo ważne, bo przecież świeżo upieczony technik, czy monter musi mieć jeszcze czas, aby nabrać doświadczenia zawodowego.

Absolwenci klasy o profilu energetycznym, prócz edukacji zawodowej i wsparcia finansowego, mają okazję zarazić się od swoich nauczycieli pasją i zaangażowaniem, co prócz kompetencji jest niezbędne w zawodzie energetyka.

Aby zachować fachową wiedzę dla następnych pokoleń potrzebnych jest wiele czynników. Jednym z nich jest wykorzystanie wieloletnich doświadczeń i potencjału pracowników, którzy odeszli na emeryturę. W Ostrołęce od września 2018 r. w Zespole Szkół Zawodowych nr 3 działa nowa klasa o profilu Technik Energetyk. Trzech byłych pracowników tamtejszej elektrowni jest w niej nauczycielami przedmiotów zawodowych. Zanim objęli tę funkcję sami musieli się nauczyć, jak przełożyć zawodowe doświadczenie na język programu szkolnego. Musieli także zdobyć uprawnienia egzaminacyjne i inne tajniki sztuki pedagogicznej, między innymi umiejętność porozumiewania się z młodzieżą.

Kolejnym czynnikiem istotnym z perspektywy zachowania ciągłości wiedzy fachowej w Grupie jest planowane stworzenie bazy wiedzy. Ma być ona czymś w rodzaju platformy udostępnianej uczniom, nauczycielom i pracownikom Grupy. Poza celem edukacyjnym baza ta ma spełniać zadanie programu adaptacyjnego i rezerwuaru „zarchiwizowanej wiedzy odchodzących pracowników”.

Równie istotnym elementem jest przygotowanie się do ogromnych zmian następujących obecnie na rynku energetycznym.

– W tym obszarze mamy bardzo dużo do zrobienia. Bo to obszar poszukiwania odpowiedzi na pytanie, jakie działania trzeba będzie podjąć w kontekście rozwoju rynku energetycznego, jakich pracowników będziemy potrzebowali w związku z planami rozwojowymi, jak reagować na zmiany rynku, a więc nowe zawody, nowe kompetencje, nowe tereny działania – podkreśla dyrektor Lucjan Brudzyński. – Musimy także odpowiedzieć sobie już teraz, czy są szkoły, które kształcą w tych kierunkach, czy należy dopiero je stworzyć, czy potrafimy przewidzieć albo nauczyć się dynamicznie reagować na pojawiające się możliwości, jak przełożyć język strategii na przyszłe potrzeby kadrowe Grupy? To wszystko są dylematy, bez rozstrzygnięcia których możemy mieć w przyszłości problem z wykształceniem pracowników, którzy zastąpią obecne kadry.

Edukacja pod patronatem

W trosce o podnoszenie jakości kształcenia branżowego Grupa Energa działa od paru lat. Od 2012 r. w Energa Operator SA realizowany jest program „Energ(i)a do Nauki”. W jego ramach spółka podjęła się opieki nad klasami patronackimi. Obecnie jest ich w całej Grupie 19, ale planowane jest stworzenie całej sieć szkół patronackich. Sieć ta ma skupić się na wzajemnej współpracy merytorycznej, wymianie doświadczeń oraz szkoleniu dyrektorów i nauczycieli przedmiotów zawodowych, którzy byliby w stanie optymalnie wykorzystać wiedzę fachową pracowników Grupy. Energa nadal będzie wyposażać pracownie i laboratoria szkolne. Program zakłada także fundowanie staży i stypendiów.

– Będziemy także wspierać tworzenie autorskich programów nauczania i autorskich pracowni zawodowych, które mogłyby stanowić wzór dostosowania programów szkolnych do potrzeb pracodawców – mówi Lucjan Brudzyński. – W tym celu w zeszłym roku podpisaliśmy list intencyjny o współpracy z Kuratorium Pomorskim Oświaty. Zarówno nam, jako największemu pracodawcy na Pomorzu, jak i kuratorium zależy na podjęciu jak najszerszych działań, które przyczynią się do promocji idei szkolnictwa branżowego. Wspieranie edukacji branżowej przyczynia się także do budowania pozytywnego wizerunku pracodawcy wśród potencjalnej przyszłej kadry.

Temu samemu celowi podporządkowane są działania, mające przekonać młodzież ze szkół podstawowych, że warto pracować w energetyce. Pracownicy Wydziału CSR Grupy Energa planują stworzenie kampanii informacyjnej, skierowanej do doradców zawodowych, zawierającej materiały na temat rynku energetycznego.

– W szkolnictwie zawodowym uczy się obecnie ok. 60 proc. młodzieży, ale ok. 40 proc. absolwentów tych szkół, po zakończeniu edukacji, trafia na bezrobocie. My tę niekorzystną sytuację w najbliższych latach odwrócimy – zapowiada prezes Grzegorz Ksepko. – Osobiście jest to dla mnie ogromna radość i satysfakcja, że Energa wspiera polskie szkolnictwo branżowe i techniczne i, że m.in. dzięki naszym staraniom, tak wielu uczniom otwiera się szansa na dostatnie życie i pracę z pasją. Dla nas z kolei, ci młodzi ludzie to gwarancja utrzymania polskiej energetyki na najwyższym poziomie.