Trudne przedmioty. maksymalnie na szóstej godzinie i przerwy trwające co najmniej 10 minut to nowy pomysł MEN na zmiany w szkołach. W życie ma wejść już we wrześniu



„Zajęć wymagających intensywnego wysiłku umysłowego uczniów nie planuje się po szóstej godzinie zajęć w danym dniu” – dekretuje minister edukacji narodowej w nowym rozporządzeniu dotyczącym BHP w szkole. Nowa zasada ma obowiązywać od początku roku szkolnego. Choć to powód do zadowolenia dla uczniów, nauczyciele ostrzegają, że w najlepszym przypadku pozostanie martwym przepisem. W najgorszym – dołoży w szkole bałaganu.
Według literatury, na którą w uzasadnieniu rozporządzenia powołuje się MEN, koncentracja ucznia spada łagodnie od czwartej godziny lekcyjnej. Po szóstej – już drastycznie. Nie ma więc możliwości, by później efektywnie pracować na wymagających lekcjach. Choć to dane z lat 80., w ostatnim czasie potwierdził je Główny Inspektorat Sanitarny. Służba w 2010 r. alarmowała, że dzieci nie powinny spędzać w szkole więcej niż 6–7 godzin, a zajęcia powinny być rozłożone równomiernie na wszystkie dni tygodnia.