Są one gromadzone w ramach systemu (ELA), który został stworzony przez polskich badaczy. Od 2014 r. poddano analizie sytuację ponad 1,1 mln absolwentów krajowych uczelni. Dane pozyskiwane są z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz zintegrowanego systemu informacji o nauce i szkolnictwie wyższym, czyli POL-onu.
Resort nauki zaprezentował właśnie rezultaty trzeciej edycji pomiaru, obejmującej absolwentów uczelni wyższych, którzy uzyskali dyplom w 2016 r. – Najnowsze wyniki przedstawiamy w momencie, kiedy wielu absolwentów szkół średnich stoi przed decyzją o swojej przyszłości. W dużej mierze zależy ona od tego, czy wybiorą kierunek studiów, który pozwoli im rozwinąć potencjał. System ELA stworzyliśmy, by nieco ułatwić ten proces – mówił podczas prezentacji Jarosław Gowin, minister nauki i szkolnictwa wyższego.
Reklama
– System Ekonomicznych Losów Absolwentów w umiejętny sposób przetwarza dane, którymi dysponuje państwo. Dzięki nim wiemy, jaka jest efektywność kształcenia na polskich uczelniach wyższych w aspekcie zatrudnienia – twierdził z kolei Piotr Dardziński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Przekonywał jednocześnie, że ELA to pomocne narzędzie nie tylko dla osób, które zastanawiają się nad wyborem studiów, ale także dla uczelni.
– Z roku na rok obejmujemy coraz szerszy krąg absolwentów. Prezentujemy również nowe informacje i to w ciekawy sposób. Przykładowo w tej edycji przygotowaliśmy infografiki, na których można sprawdzić, jaką część okresu po studiach absolwenci spędzili na różnych aktywnościach tj. pracy, opiece nad dziećmi czy dokształcaniu się – mówił prof. Mikołaj Jasiński z UW. Wynika z nich, że na przykład osoby, które w 2016 r. ukończyły studia II stopnia (magisterskie) w pierwszym roku po dyplomie najwięcej godzin poświęciły na pracę (74,2 proc. czasu) i dalsze kształcenie (10,4 proc.).

Reklama
Fakty i mity
Naukowiec udowadniał jednocześnie, że system obala wiele mitów. – Jeden z nich dotyczy kiepskiej sytuacji absolwentów studiów społecznych (politologii czy socjologii). W zestawieniu np. z absolwentami nauk przyrodniczych wcale nie wypadają gorzej. Wprost przeciwnie, dane pokazują, że absolwenci studiów społecznych mniej czasu niż ich koledzy z nauk przyrodniczych spędzili na bezrobociu i lepiej też od nich zarabiają – zaznaczał.
Podobne mity funkcjonują także w odniesieniu do niektórych dziedzin z obszaru nauk humanistycznych, np. filozofii. Tymczasem średnia zarobków miesięcznych absolwentów niestacjonarnej filozofii I stopnia na UW w pierwszym roku po uzyskaniu dyplomu w 2016 r., wynosiła blisko 16 tys. zł brutto. Taki rezultat plasuje ich na pierwszym miejscu wśród najlepiej zarabiających absolwentów (studia I i II stopnia oraz jednolite) w tym roczniku. Profesor Jasiński przestrzega jednak przed nadinterpretacją tych danych. – Jest to najprawdopodobniej efekt tego, że pewna grupa osób z tego rocznika osiągnęła sukces. Gdy jednak przyjrzymy się zarobkom absolwentów tego samego kierunku na tej samej uczelni w poprzednich latach, to wynosiły one znacznie mniej bo od 2339 zł do 3641 zł brutto. Wysokie pensje po filozofii nie są więc stałym trendem, ale są możliwe – komentuje.
Kolejne miejsce w zestawieniu najlepiej zarabiających absolwentów rocznika 2016 zajmują natomiast osoby, które ukończyły informatykę na Uniwersytecie Gdańskim (studia II stopnia), po której zarabiają blisko 9,7 tys. zł brutto. Trzecie przypadło z kolei absolwentom zarządzania Akademii Finansów i Biznesu Vistula (studia II stopnia), których pensje oscylują w granicach 9,2 tys. zł brutto.
Dane pokazują jednocześnie, że najmniej czasu na znalezienie pracy etatowej potrzebowali studenci informatyki na Politechnice Gdańskiej, UJ i Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie (studia II stopnia). Natomiast najdłużej zajmowało to absolwentom stacjonarnej architektury (studia I stopnia) Politechniki Rzeszowskiej im. Ignacego Łukasiewicza.
Jeszcze więcej danych
Resort zapowiada, że w niedalekiej przyszłości gromadzonych i przetwarzanych będzie jeszcze więcej informacji. – Zamierzamy wprowadzić monitoring zawodowych i naukowych losów doktorantów, osób ze stopniem doktora, a także absolwentów szkół doktorskich. Chcemy bowiem obserwować, na ile nasza gospodarka i państwo są innowacyjne oraz czy zapewniają możliwości rozwoju młodemu pokoleniu naukowców – podkreśla w rozmowie z DGP wicepremier Gowin.
Oprócz tego MNiSW planuje rozszerzyć zakres informacji o aktywność zawodową w trakcie studiów, tak aby móc jeszcze dokładniej badać zależności pomiędzy edukacją na poziomie wyższym a rynkiem pracy.
142 575 liczba absolwentów studiów II stopnia, którzy uzyskali dyplom w 2016 r., w tym:
68 proc. kobiet
32 proc. mężczyzn