statystyki

Nauczyciele i samorządy poczekają na rewolucję płacową

autor: Artur Radwan04.06.2018, 07:36; Aktualizacja: 04.06.2018, 08:07
Nauczyciele poczekają na podwyżki pensji

Nauczyciele poczekają na podwyżki pensjiźródło: ShutterStock

Pod koniec maja miał być przedstawiony projekt zmian przepisów dotyczących podziału subwencji oświatowej oraz reformy systemu wynagradzania nauczycieli. Z naszych informacji wynika, że propozycja przydzielania większej subwencji oświatowej samorządom, które rezygnują z systemu dwuzmianowości, a także tworzą mniej liczebne klasy, oddala się w czasie.

– Anna Zalewska, minister edukacji narodowej, obawia się ewentualnej rekonstrukcji rządu planowanej w czerwcu i nie chce, aby jej pomysły spotkały się z powszechną krytyką samorządów. A te już teraz alarmują, że na takie rozwiązanie potrzebne są dodatkowe środki – relacjonuje nam osoba pracująca nad zmianami.

– Na wszelkie tego typu pomysły trzeba mieć pieniądze. Należy zdefiniować zadania edukacyjne i dokonać ich wyceny. Dopiero wtedy można mówić o mniej licznych szkołach i klasach – mówi Marek Olszewski, wójt gminy Lubicz, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Według niego poza subwencją oświatową, która wynosi już blisko 43 mld zł, samorządy dokładają do systemu około 25 mld zł.

To niejedyna propozycja, która na pewien czas trafi do szuflady. Wśród zmian forsowane było rozwiązanie likwidujące średnią płacę nauczycieli i dodatki, które docelowo miałyby być włączone do pensji zasadniczej. Wprowadzony miał być także mechanizm automatycznych podwyżek – wzrost PKB wpływałby na wyższe wynagrodzenie nauczycieli. Jeśli sytuacja byłaby odwrotna, dochodziłoby do jego obniżenia.


Pozostało jeszcze 39% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • nn(2018-06-04 12:07) Zgłoś naruszenie 111

    ale na nowy placyk i kolejną fontannę pieniądze się znajdą, dzieci mogą chodzić do szkoły w chorym trybie, uczyć się w przepełnionych klasach ze starymi pomocami dydaktycznymi i być uczonym przez nauczycieli odciętych od profesjonalnych szkoleń. To nic, że potem będą nienawidzić tej instytucji. Jak zwykle winni będą wszystkiemu nauczyciele.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane