Ubezpieczenia szkolne z poślizgiem. Przez ceny

autor: Małgorzata Kwiatkowska, Patrycja Otto28.09.2017, 07:37; Aktualizacja: 28.09.2017, 09:47
Nie ma oficjalnych danych, ilu uczniów dołącza do grupowych NNW szkolnych.

Nie ma oficjalnych danych, ilu uczniów dołącza do grupowych NNW szkolnych.źródło: ShutterStock

Choć rok szkolny trwa już prawie od miesiąca, rodzice uczniów i przedszkolaków zwlekają z przystąpieniem dzieci do grupowych umów ubezpieczeń od następstw niebezpiecznych wypadków. Główna przyczyna to wzrost cen ubezpieczeń szkolnych o nawet 40 proc. w stosunku do 2016 r. – Rok temu rodzice płacili za polisę 25 zł. Dziś to u jednego z ubezpieczycieli 35 zł, a u innego nawet 40 zł – mówi członek rady rodziców z wrocławskiej podstawówki.

W Warszawie w wielu szkołach i przedszkolach ceny skoczyły z 35–40 zł do 50–55 zł. Choć to jednorazowa składka za cały rok, to dla wielu osób i tak dużo. Rady rodziców próbują negocjować, ale po stronie towarzystw nie widać skłonności do ustępstw. Agenci pracujący na ich rzecz tłumaczą, że wśród przyczyn wzrostu cen jest m.in. rosnąca szkodowość, czyli coraz więcej spraw zgłaszanych do ubezpieczycieli.

– Coraz więcej dzieci jest aktywnych sportowo, korzystają z szerokiej gamy zajęć sportowych. Taki rodzaj aktywności powoduje, że mają styczność ze znacznie większą liczbą sytuacji, w których są narażone na różnego rodzaju urazy i kontuzje – mówi Wioletta Wasilewska z Allianz Polska. Przyznaje jednocześnie, że na rynku rzeczywiście można zaobserwować nieznaczny wzrost cen ubezpieczeń grupowych.


Pozostało 54% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Cogito(2017-09-28 16:55) Zgłoś naruszenie 30

    Jak czytam "Przemyśl to zanim się ubezpieczysz" to dochodzę do wniosku ,ze to wszystko jest wieksza piramida finansowa niż Amber Gold. Faktycznie gość ma racje. Wszak czy nie mamy do czynienia z czynnym łapówkarstwem nazywanym dla oglady sponsoringiem ,szkoła otrzymuje kilka piłek od firmy ubezpieczyciela a nauczyciele może wycieczkę za udział . Przecież to jest bezczelne łapowkarstwo . Kto z tych rodzicow ubepiecza własne dziecko zanim zapłacił skladkę otrzymał OWU ? Oni placa ale nie wiedzą za co? anciagacze dostają prowizje.

    Odpowiedz
  • Przemyśl to zanim się ubezpieczysz(2017-09-28 10:03) Zgłoś naruszenie 30

    Ubezpieczenia to tak naprawdę odwrócona pożyczka ...ale dla ubezpieczyciela. Co to znaczy : Najpierw ją udzielasz firmie ubezpieczeniowej wpłacając składkę (czytaj spłacając ratę za przyszłą może pożyczkę) a potem może zwrotnie otrzymasz jakieś ochłapy ale tylko jeżeli spełnisz Ich -ubezpieczycieli-wygórowane, często bezpodstawnie warunki i Oni coś Tobie będą chcieli oddać. Młodym najczęściej aby zachęcić do kontynuowania oddają gdyż działają psychologicznie jak banda. ........Działa to tak ...najpierw klient płaci składkę w ubezpieczeniu np. na życie,( w zależności od tego czy to szkolne czy pracownicze) , załóżmy w grupowym pracowniczym po 60 zł miesięcznie co rocznie daje 720zł a przez 10 lat 7200 zł . Rozpoczynając prace w wieku 20 lat płaci do emerytury (45 lat pracy ) 32400 zł , ale idąc na emeryturę dalej płaci , przecież szkoda przerwać kontynuacji, więc do średniego życia emeryta który kiedyś pracował (71lat) zapłaci ponad 36700 zł - !! a jak umrze (naturalna śmieć (5000zł) a tylko w wypadku może otrzyma 20000 pod warunkiem, że wcześniej nie wyleci z pracy ! , nie wkurzy się i nie wypisze z tej firmy lub jeżeli firma ubezpieczeniowa w której nie zabezpieczono Jego środków nie wypadnie z rynku , nie ogłosi bankructwa gdyż prezesi te środki przeznaczyli na swoje płace jak w AMBER. W ostateczności klient wcześniej dostanie: za urodzenie dziecka 1500zł, za śmierć teściowej (jeżeli Ją ma) 2500 zł ,za złamaną nogę 900zł, ale uwaga jak będzie łamał za często to pracodawca wywali Go na pysk a razem z tym straci lata wpłaconego kwotowo ubezpieczenia !!! Więc co proponuje wszystkim którym dobrze życzę ,nie ubezpieczajcie się w grupowych systematycznie płaconych ubezpieczeniach, nie róbcie sobie przypadkowo a tym bardziej celowo krzywdy, nie czekajcie aż złamiecie nogę, weźcie za to pożyczkę np.: z Banku lub PKZP i dzięki niej bez "szkody jako warunku" wyobraźcie sobie, iż dostaliście właśnie pierwsze odszkodowanie tylko, że za brak szkody !!! (to jest tylko potrzeba psychicznego wyobrażenia sobie tej okoliczności ). Następnie ją zamiast płaconych składek do firmy ubezpieczeniowej spłacajcie jak byście wpłacali ratę za ubezpieczenie na życie lub dożycie. Gdy ją spłacicie weźcie następną i znów bez żadnej szkody, łaski firmy ubezpieczeniowej, tendencyjnego, zaniżonego zdania komisji lekarskiej, problemów z pracodawcą,spraw w sądach, - używajcie sobie za nią albo ulokujcie we franki szwajcarskie i dalej ją spłacajcie tak samo jak byście opłacali ubezpieczenie . Owszem możecie mieć pecha i szkoda trafi się Wam na początku ubezpieczenia - powiedzą , ...a ja się Ich pytam, czy po wypłacie szkody niezorientowani w tej matematyce ludzie rezygnują z ubezpieczenia? - nie, dalej płacą de/facto spłacając bojąc że Im urwie np gonady,spłacajac Im wielokrotnie to co już otrzymali i dlatego mówię Wam, lepiej wziąć pożyczkę a następnie ją spłacać gdyż ubezpieczyciele nigdy nie tracą (chyba że na swoje pensje- na które przecież muszą na Was zarobić) , wszystko jest tak skalkulowane abyście to Wy tracili ! - czyli ryzyko ubezpieczeniowe nie istnieje! Oni Wam tylko wmawiają ,że je ponoszą . Skoro firma osiąga zyski to już znaczy, że zawyżyła składki! Firma powinna być jak spółdzielnia mieszkaniowa , wszystkie ewentualne zyski przeznaczać z powrotem na odszkodowania lub zmniejszenie składek ,(spóldzelnie zmniejszają czynsze) a wiadomo, że tak nie jest.! dr. Jarosław Szczepański.

    Odpowiedz
  • Pod rozwagę i przemyslenie...(2017-09-28 09:06) Zgłoś naruszenie 70

    Ubezpieczenia to tak naprawdę odwrócona pożyczka ...ale dla ubezpieczyciela. Co to znaczy : Najpierw ją udzielasz firmie ubezpieczeniowej wpłacając składkę (czytaj spłacając ratę za przyszłą może pożyczkę) a potem może zwrotnie otrzymasz jakieś ochłapy ale tylko jeżeli spełnisz Ich -ubezpieczycieli-wygórowane, często bezpodstawnie warunki i Oni coś Tobie będą chcieli oddać. Młodym najczęściej aby zachęcić do kontynuowania oddają gdyż działają psychologicznie jak banda. ........Działa to tak ...najpierw klient płaci składkę w ubezpieczeniu np. na życie,( w zależności od tego czy to szkolne czy pracownicze) , załóżmy w grupowym pracowniczym po 60 zł miesięcznie co rocznie daje 720zł a przez 10 lat 7200 zł . Rozpoczynając prace w wieku 20 lat płaci do emerytury (45 lat pracy ) 32400 zł , ale idąc na emeryturę dalej płaci , przecież szkoda przerwać kontynuacji, więc do średniego życia emeryta który kiedyś pracował (71lat) zapłaci ponad 36700 zł - !! a jak umrze (naturalna śmieć (5000zł) a tylko w wypadku może otrzyma 20000 pod warunkiem, że wcześniej nie wyleci z pracy ! , nie wkurzy się i nie wypisze z tej firmy lub jeżeli firma ubezpieczeniowa w której nie zabezpieczono Jego środków nie wypadnie z rynku , nie ogłosi bankructwa gdyż prezesi te środki przeznaczyli na swoje płace jak w AMBER. W ostateczności klient wcześniej dostanie: za urodzenie dziecka 1500zł, za śmierć teściowej (jeżeli Ją ma) 2500 zł ,za złamaną nogę 900zł, ale uwaga jak będzie łamał za często to pracodawca wywali Go na pysk a razem z tym straci lata wpłaconego kwotowo ubezpieczenia !!! Więc co proponuje wszystkim którym dobrze życzę ,nie ubezpieczajcie się w grupowych systematycznie płaconych ubezpieczeniach, nie róbcie sobie przypadkowo a tym bardziej celowo krzywdy, nie czekajcie aż złamiecie nogę, weźcie za to pożyczkę np.: z Banku lub PKZP i dzięki niej bez "szkody jako warunku" wyobraźcie sobie, iż dostaliście właśnie pierwsze odszkodowanie tylko, że za brak szkody !!! (to jest tylko potrzeba psychicznego wyobrażenia sobie tej okoliczności ). Następnie ją zamiast płaconych składek do firmy ubezpieczeniowej spłacajcie jak byście wpłacali ratę za ubezpieczenie na życie lub dożycie. Gdy ją spłacicie weźcie następną i znów bez żadnej szkody, łaski firmy ubezpieczeniowej, tendencyjnego, zaniżonego zdania komisji lekarskiej, problemów z pracodawcą,spraw w sądach, - używajcie sobie za nią albo ulokujcie we franki szwajcarskie i dalej ją spłacajcie tak samo jak byście opłacali ubezpieczenie . Owszem możecie mieć pecha i szkoda trafi się Wam na początku ubezpieczenia - powiedzą , ...a ja się Ich pytam, czy po wypłacie szkody niezorientowani w tej matematyce ludzie rezygnują z ubezpieczenia? - nie, dalej płacą de/facto spłacając bojąc że Im urwie np gonady,spłacajac Im wielokrotnie to co już otrzymali i dlatego mówię Wam, lepiej wziąć pożyczkę a następnie ją spłacać gdyż ubezpieczyciele nigdy nie tracą (chyba że na swoje pensje- na które przecież muszą na Was zarobić) , wszystko jest tak skalkulowane abyście to Wy tracili ! - czyli ryzyko ubezpieczeniowe nie istnieje! Oni Wam tylko wmawiają ,że je ponoszą . Skoro firma osiąga zyski to już znaczy, że zawyżyła składki! Firma powinna być jak spółdzielnia mieszkaniowa , wszystkie ewentualne zyski przeznaczać z powrotem na odszkodowania lub zmniejszenie składek ,(spóldzelnie zmniejszają czynsze) a wiadomo, że tak nie jest.! dr. Jarosław Szczepański.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane