statystyki

Seniorzy skonsultują się z lekarzem przez internet. Telemedycyna staje się coraz popularniejsza

autor: Karolina Nowakowska15.03.2016, 07:00; Aktualizacja: 15.03.2016, 10:43
opieka, opiekun, emeryt

Starsi pacjenci coraz rzadziej będą musieli wychodzić do przychodni.źródło: ShutterStock

Osoby starsze nie muszą już wychodzić do przychodni po poradę. Mogą ją uzyskać przez internet. NFZ na rozwój geriatrii wykorzystującej nowe technologie przeznaczy 1,3 mln zł, ale potrzeby i możliwości są o wiele większe.

Reklama


Reklama


Według ekspertów Deloitte globalna wartość rynku telemedycyny i teleopieki w 2018 roku będzie wynosić 21,5 mld dolarów, podczas gdy w 2013 roku było to 2,4 mld dolarów. To oznacza, że średni wzrost na tym rynku wynosi 54,9 proc. rocznie. Za trzy lata najsilniejszym rynkiem w segmencie mZdrowia będzie Europa z udziałem wartym 7,1 mld dolarów i średnim rocznym wzrostem w wysokości 61,6 proc.

Dzięki niedawnym zmianom ustawodawczym, stopniowo likwidowane są bariery prawne, które znacznie utrudniały zastosowanie telemedycyny w Polsce. Lekarze mogą orzekać o stanie zdrowia wykorzystując środki teleinformatyczne. NFZ już finansuje konsultacje telemedyczne geriatrów i kardiologów. NFZ podpisał dwie umowy na telekonsylium geriatryczne (w woj. małopolskim) oraz 11 umów na telekonsylium kardiologiczne (4 woj. małopolskim, 6 w mazowieckim i jedną w podkarpackim).

W kwietniu 2014 r. Komisja Europejska upubliczniła tzw. Zieloną Księgę na ten temat i wezwała do konsultacji w tej sprawie. Jak się okazuje wśród najczęściej wymienianych przeszkód znalazły się: obawa o brak standardów dotyczących pozyskiwania, przechowywania i wykorzystywania danych na temat zdrowia pacjentów, brak dowodów na opłacalność szerokiego wykorzystywania technologii mobilnych w służbie zdrowia, brak jasnych reguł prawnych i regulacyjnych, a także opory pracowników służby zdrowia. W związku z tymi wątpliwościami zalecono działania zmierzające do zbudowania zaufania społecznego poprzez rozwijanie odpowiednich standardów i mechanizmów bezpieczeństwa i jasne zasady wykorzystania wrażliwych danych medycznych, a także oddanie kontroli nad tym procesem pacjentom, którzy sami będą decydować jakimi danymi chcą się podzielić.

- Warunkiem dynamicznego rozwoju telemedycyny jest finansowanie na odpowiednim poziomie i premiowanie efektywności, a nie ilości usług. Trzeba pamiętać, że nowoczesne technologie staną się istotnym elementem procesu leczenia tylko wtedy, gdy pacjenci będą umieli z nich korzystać i aktywnie włączą się w monitorowanie swojego stanu zdrowia oraz zbieranie i przesyłanie danych do lekarzy czy ośrodków - mówi Beata Leszczyńska, Prezes MEDI-system.

Podobne wnioski wyciąga Andrzej Rybicki z firmy Comarch, która oferuje usługi z zakresu telemedycyny: - Przede wszystkim ważna jest świadomość decydentów. Świadomość tego, że są możliwości techniczne i prawne, aby realizować usługi z zakresu telemedycyny. Druga bariera to beneficjenci końcowi, czyli sami seniorzy. Tu jednak następuje szybka zmiana. Środowiska seniorskie są bardzo zaangażowane w naukę nowych technologii i chcą z nich korzystać. Seniorzy, jeśli tylko dostaną możliwość zapoznania się z nowinkami, to bardzo szybko się przełamują i chętnie się uczą - mówi.

Korzyści płynące z telemedycyny eksperci wymieniają jednym tchem: skrócenie kolejek, kompleksowa diagnostyka, całodobowy monitoring i dostęp do specjalisty. Nowinki z zakresu mZdrowia, które mogą spowodować prawdziwą rewolucję w sektorze usług medycznych, a przede wszystkim w ramach opieki długoterminowej. Wzrost ilości aplikacji związanych ze zdrowiem, których liczba w ciągu ostatnich dwóch i pół roku podwoiła się do ponad 100 tys. jest związany głównie z rosnącą popularnością urządzeń mobilnych: smartfonów i tabletów.

- Podopieczni Instytutu Kardiologii w Aninie z wszczepionymi pompami wspomagającymi pracę serca, właśnie testują aplikację mobilną Remedizer, która umożliwia im przesyłanie pomiarów do specjalistycznego centrum monitorowania i całodobowy kontakt z lekarzem – informuje Michał Jakubowski, właściciel i współtwórca Remedizera.

Pacjenci są codziennie monitorowani w kliku obszarach. Ciśnienie krwi, puls, temperatura, pomiar płynów, parametry pompy, to dane przesyłane przez aplikację Remedizer bezpośrednio do koordynatorów w Instytucie, gdzie podlegają analizie i ocenie. Pacjenci szybko, bo średnio w ciągu dwóch godzin otrzymują informację zwrotną na temat swoich wyników. W przypadku, gdy są one niepokojące, koordynator natychmiast wysyła informację o konieczności zażycia dodatkowej dawki leku, wizyty u lekarza, czy wezwania karetki.

Jak przekonują specjaliści z Instytutu szybka informacja zwrotna działa na pacjentów mobilizująco. - Pilnują swoich pomiarów, bo stały kontakt z centrum monitorowania sprawia, że czują się spokojniejsi. Pewnym zaskoczeniem jest dla nas podejście osób starszych. Wbrew pozorom radzą sobie oni doskonale z obsługą aplikacji i urządzenia mobilnego i chętnie z tych rozwiązań korzystają.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • Inspektor Pracy(2016-03-15 08:30) Odpowiedz 80

    PO co mają wychodzić ,nie lepiej to od razu POd most? ..."każdego Kogo lekarz nie dopuści na zajmowanym stanowisku (np ze starości lub zdrowia ) do dalszej pracy można zwolnić bez wypowiedzenia z pracy (wyrok SN z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 )-- bez renty ani emerytury"" i wszystko to działo się gdy Premierem RPO była niejaka Lekarz Kopacz która ludzom zatrudnionym od 15 r zycia ,ludziom zatrudnionym w bylych szkodliwych i niebez warunkach pracy ,ludziom zatrudnianym ponadustawowow w soboty ,swieta POmogła ukraść wiek emerytalny..... Kim Ona jest: -Lekarzem POlskiego obozu pracy w stylu Oświęcim? -wówczas i obecnie ludzie muszą udawać, że zdrowie mają OK gdyż inaczej Kaput. Codziennie spotykam ludzi którzy takich jak Oni przeklinają z nienawiścią! ........................... Kim jest też Krzywonos rzekoma strajkująca w Solidarności--....Jak bardzo trzeba być POdłym aby na Krzywego Ryja wziąć w wieku 56 lat emeryturę dofinansowywaną za wchodzenie w dup. Tuskowi i oczekiwać aby inni zatrudnieni za komuny oprócz także sobót i świąt ponad-ustawowych oraz ówczesnej pracy w szkodliw i niebezpieczn musieli pracować od 15 r do 67r życia.czyli 52 lata pracy.

  • Chyba senior(2016-03-15 17:24) Odpowiedz 30

    Taa... a nie tak dawno temu nikomu nie wyobrażało się, że prawie każdy będzie miał dostęp do internetu i biegał ze smartfonem. Ja rozumiem, że myślenie o temacie z perspektywy Waszej babci/dziadka tu i teraz może być nieco abstrakcyjne dla 20latków, ale dzisiejsi 50latkowie za kilka lat będą tymi seniorami i jakoś nie sądzę, żeby mieli problem z napisaniem maila, czy smsa. Według mnie kwestia czasu...

  • lol(2016-03-15 07:56) Odpowiedz 11

    Tak głupiej informacji jeszcze w GP nie czytałem

  • gratulacje(2016-03-15 15:52) Odpowiedz 10

    Już widzę babcie z Parkinsonem piszącą e- maila. Brawo !

  • Piotr Franke(2016-03-21 19:48) Odpowiedz 00

    A święty Tomasz powiedział: Teraz dopiero Jezu, Wszystkiemu wiarę dałem I to tylko dlatego, Że Ciebie pomacałem. ( J. 20 - 29 )

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama