W Polsce funkcjonuje 115 hospicjów stacjonarnych posiadających 2260 łóżek, 839 hospicjów domowych oraz 11 dziennych ośrodków opieki paliatywnej lub hospicyjnej. Dodatkowo zarejestrowanych jest 85 oddziałów medycyny paliatywnej z bazą 1444 łóżek oraz 326 poradni medycyny paliatywnej w opiece ambulatoryjnej.

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w 2017 r. świadczeń w ramach opieki paliatywnej i hospicyjnej udzieliło 525 świadczeniodawców niemal 92 tys. pacjentom. W tej liczbie ponad 500 świadczeniodawców udzieliło świadczeń dla ponad 60 tys. pacjentów po 65 r.ż.

- Wartość rozliczonych świadczeń wynosiła ok. 415 mln zł, z czego niemal 268 mln to wartość świadczeń udzielonych osobom 65+ - mówił podczas posiedzenia Komisji Zdrowia wiceminister Król. Podkreślił, że zestawiając te dane z danymi sprzed pięciu lat (z 2013 r.), zauważalny jest wzrost zarówno liczby świadczeniodawców i pacjentów, jak i wartości rozliczonych usług.

Wiceminister zdrowia przytoczył również dane dotyczące opieki paliatywnej i hospicyjnej pacjentów poniżej 18. roku życia. - W 2017 r. takich świadczeń udzieliło 74 świadczeniodawców dla ponad 1600 pacjentów. Wartość rozliczonych świadczeń wynosiła ok 35,5 mln zł - mówił.

Tu także, jak podkreślił Król, w ciągu pięciu lat nastąpił wzrost liczby świadczeniodawców, pacjentów i wartości świadczeń.

Potrzeby są jednak znacznie większe. - Liczba łóżek, która jest obecnie zalecana przez rozwinięte kraje europejskie, to już nie 10, ale 12 na 100 tys. mieszkańców. Tymczasem w Polsce jest 6,5 łóżka na 100 tys. Są województwa, np. zachodniopomorskie, gdzie jest 2,6 łóżka. W woj. mazowieckim ten wskaźnik wynosi 4,7. W samej Warszawie jeszcze mniej. M.in. dlatego czas oczekiwania (na opiekę stacjonarną - red.) jest długi - w stolicy wynosi on średnio trzy tygodnie - zaznaczył dr Tomasz Dzierżanowski z PTMP.

Jak mówiła podczas posiedzenia dr Wiesława Pokropska, konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej w niektórych województwach na miejsce w hospicjum trzeba czekać nawet trzy miesiące. Problem z tak długim oczekiwaniem wynika z tego, że choć hospicja są w stanie objąć opieką większą liczbę osób, to mają zakontraktowaną określoną ilość świadczeń.  – Boją się przyjąć więcej pacjentów, bo nie mają gwarancji, że wszystkie świadczenia ponadlimitowe zostaną zrefundowane i kiedy to się stanie - mówiła.

Tym bardziej, że hospicja już teraz mają problemy z uzyskaniem płatności. płatności za ostatni dzień opieki. - W opiece paliatywnej większość pacjentów umiera. Koszty opieki w ostatnim dniu są trzy- czterokrotnie wyższe niż w inne dni. Już od wielu lat apelujemy, aby rozliczać ostatni dzień jako pełny, żeby nie był to dzień zerowy, ponieważ generuje to olbrzymie straty – powiedział dr Dzierżoniowski.

Wiceszef resortu zdrowia zapowiedział, że ministerstwo chce „skonstruować dzienne domy opieki medycznej w formule bardziej otwartej, dla większej grupy chorych, szczególnie niesamodzielnych, w podeszłym wieku”. To, według niego, ma poprawić funkcjonowanie opieki długoterminowej.

 Obecnie zakończyły się konsultacje publiczne projektu rozporządzenia ministra zdrowia zmieniającego rozporządzenie z dnia 29 października 2013 r. ws. świadczeń gwarantowanych z zakresu opieki paliatywnej i hospicyjnej. Rozpoczęto analizę zgłoszonych propozycji i uwag.