statystyki

Sanepid wygrał. Ustawa demontująca GIS idzie do poprawki

autor: Aleksandra Kurowska12.07.2017, 08:14; Aktualizacja: 12.07.2017, 08:27
Praca, rynek pracy, człowiek, kontrola

Co ciekawe, reformę mającą na celu połączenie inspekcji w jedną, kosztem obecnej struktury GIS, ma wdrażać były wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas.źródło: ShutterStock

W tym tygodniu w Sejmie mieli zetrzeć się zwolennicy i przeciwnicy zmian w inspekcjach związanych z żywnością. Projekt jednak spadł z porządku obrad.

Reklama


Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o Państwowej Inspekcji Bezpieczeństwa Żywności na razie nie dojdzie więc do skutku. Przewiduje on likwidację lub częściowy demontaż kilku urzędów i połączenie ich w jeden. Oznaczałoby to m.in. poważne perturbacje w sanepidzie i przeniesienie jego pracowników spod nadzoru resortu zdrowia w kompetencje Ministerstwa Rolnictwa. Plany nie spodobały się pracownikom terenowych oddziałów inspekcji sanitarnej, którzy zorganizowali akcję protestacyjną. Ostro przeciw zmianom wystąpiła m.in. Solidarność i jest to prawdopodobnie jeden z głównych powodów wycofania projektu.

Projekt ewoluuje

– Cały czas zmienia się kształt tej ustawy i pomysły, więc zobaczymy, w jakim kierunku ostatecznie to pójdzie – mówi Tomasz Latos z PiS, który jest wiceszefem sejmowej komisji zdrowia. I dodaje, że najbardziej prawdopodobne jest, iż nowa inspekcja żywności powstanie obok sanepidu. – Tak, by nie naruszać kompetencji inspekcji sanitarnej. Ale czy tak się stanie, zobaczymy – kończy poseł.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • co by tu jeszcze zepsuć(2017-07-12 13:17) Zgłoś naruszenie 124

    Sanepid jest niszczony od lat. Kiedyś miał laboratoria, mógł sprawować stały nadzór na obszarem powiatu. Teraz w większości sanepidów laboratoria polikwidowane. Liczba pracowników ograniczona. Zagrożenie epidemiologiczne większe, ryzyko zawleczenie niebezpiecznych chorób ogromne. Tworzy się jakieś absurdalne nowe rozwiązania, mając od dawna gotowe struktury. Przecież bezpieczeństwem żywności zajmowały się sanepidy i inspekcje weterynaryjne. Po co tworzyć jakieś nowe sztuczne twory, które nie wiadomo czy zadziałają, kiedy ma się już działające rozwiązania. Takie eksperymenty tylko psują. Jeśli coś działało i organizowało się przez dziesięciolecia, to raczej będzie działać lepiej niż coś co powołujemy pisząc regulacje "na kolanie". Czasami wydaje mi się, że zarządzanie administracją od kilkunastu lat polega na sypaniu piachu w zębatki z nadzieją, że mechanizm zadziała od tego lepiej.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Bartosz Fertała(2017-07-12 12:13) Zgłoś naruszenie 106

    Proponowane zmiany były skandaliczne (odebranie wyłącznie małej części kompetencji z Inspekcji Sanitarnej, pozostawienie w jej kompetencjach nadzoru nad całym żywieniem oraz nadzoru nad suplementami diety, który jest niezwykle trudny przy jednoczesnym obcięciu 30% budżetu CAŁEJ instytucji, a nie tylko działu żywienia). To kompletnie rozłożyłoby nadzór nad bezpieczeństwem żywności w Polsce. Na szczęście ktoś posłuchał merytorycznych argumentów i zatrzymał to szaleństwo.

    Odpowiedz
  • Urszula Michalska(2017-07-12 11:02) Zgłoś naruszenie 105

    Nie zamierzam kwestionować, że z uwagi na protesty "Solidarności" projekt ustawy został wycofany, jednak nie mogę pozostawić tej informacji bez uzupełnienia: OPZZ i Federacja Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia i Pomocy Społecznej od zawsze i wszędzie wyrażały stanowczy SPRZECIW wobec proponowanych zmian.

    Odpowiedz
  • quano(2017-07-12 13:47) Zgłoś naruszenie 76

    Brawo dla "Solidarności", Wystarczy połączyć inspekcje podległe Ministrowi Rolnictwa i przekazać kompetencje do kontroli rolników w tym RHD. Inspekcja Sanitarna powinna dalej kontrolować produkcję, obrót i gastronomię pod Ministrem Zdrowia. Podział jest jasny i zdrowy z punktu interesów producentów i konsumentów.

    Odpowiedz
  • zetor(2017-07-12 16:33) Zgłoś naruszenie 39

    PIS to nieudacznicy nie potrafią przeprowadzić dobrej zmiany to fakt może kukuz 15 kiedys tego dokona bo każdy głupi wie że kontroli i urzędników jest masa ale dla konsumenta nic nie wynika żywność jest tak micno chemicznie zakonserwowana ! jak urzędnicy państwowi! a związek zawodowy to wiadomo socjalizm czy się śpi czy się leży wszystki równo się należy !

    Odpowiedz
  • Rządzący NIEUDACZNICY z PIS pytają ... (2017-07-12 14:52) Zgłoś naruszenie 23

    ... Co by tu jeszcze ... s.p.i.e.p.r.z.y.ć ?

    Odpowiedz
  • Tępaki z PIS zapomniały, że ...(2017-07-12 14:58) Zgłoś naruszenie 24

    aforyzmu ... "Od mieszania herbaty łyżeczką ... bez cukru, HERBATA i tak nie będzie słodsza"

    Odpowiedz
  • ewa(2017-08-23 20:14) Zgłoś naruszenie 10

    to nieudacznicy PIS nie robia żadnej dobrej zmiany iinstutucji kontrolnych sanepidy totalny archaizm nepotyzm żywnośc pełna chemii i konserwantów kontrole sztuka dla sztuki a Pan Poseł Latos to reprezentuje widać koniunkturalne interesy urzędników z sanepidu ! a nie obywateli Kukiz 15 to zrobi bo ma to w planie urzędników jest za dużo a efekty dla konsumenta żadne inspekcja jedna powinna byc podlegla Premierowi a nie resortowi zdrowia czy rolnictwa a ten gisu do likwidacji bo to przerost formy nad treścią ale PIS nic nie zrobi

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama