statystyki

Kolejne inwestycje w PKP. Intercity dokupi 20 pendolino

autor: Konrad Majszyk17.10.2013, 07:17; Aktualizacja: 17.10.2013, 08:55
Kolejowa pierwsza liga – superszybka Pesa

Kolejowa pierwsza liga – superszybka Pesaźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Należący do grupy PKP przewoźnik szykuje oręż do walki o rynek, którą zamierza stoczyć m.in. z samolotami Ryanaira i pociągami innych przewoźników, np. czeskiej firmy Leo Express. W tej chwili spółka realizuje (zostały zawarte lub są na etapie przetargu) 11 kontraktów taborowych o łącznej wartości 6,8 mld zł.

reklama


reklama


DGP dotarł do założeń nowego programu na lata 2014–2020, który jest tworzony pod kątem otwarcia rynku przewozów pasażerskich i zaostrzenia konkurencji, które Unia zapowiada od 2019 r. Po pierwsze, PKP Intercity planuje czwarty etap zakupu pociągów dalekobieżnych: chce dokupić 20 pociągów pasażerskich jeżdżących ponad 160 km/h. Na razie program obejmuje 60 pociągów, w tym 20 pendolino. Wśród potencjalnych dostawców wymienia się Pesę (pracującą nad nowym składem dalekobieżnym), Stadlera i Newag – zgrupowanych ostatnio w konsorcjum – a także CAF, Siemensa i Alstom.

Po drugie, spółka zamówi 10 nowych lokomotyw elektrycznych. To będzie uzupełnienie floty 10 lokomotyw Eurosprinter kupionych w latach 2008–2009 od Siemensa. Ale tym razem niemiecki producent może mieć pod górkę. Według naszych ustaleń w warunkach przetargowych nie będzie wymogów doświadczenia, które zablokowałyby start polskich producentów z ich prototypami, które w tym roku w ramach dopuszczeń do eksploatacji przechodziły mordercze testy, m.in. w PKP Intercity i PKP Cargo. Zacierać ręce może Pesa Bydgoszcz z lokomotywą Gama oraz Newag (właściciela ZNLE Gliwice), który oferuje pojazd Griffin.

Trzecim filarem programu taborowego ma być kontynuacja modernizacji wagonów. W ciągu ostatnich lat PKP Intercity zamówiły w spółkach Pesa, Newag i FPS Cegielski gruntowną przebudowę łącznie 218 wagonów, które docelowo będą jeździć jako 20 składów dziennych i cztery nocne na trasach z Przemyśla przez Kraków, Katowice i Poznań do Szczecina. Wielkość nowego zamówienia na modernizację nie jest jeszcze znana.

Na razie PKP Intercity nie chce potwierdzać szczegółów planów inwetycyjnych. – Dzięki realizowanym zakupom i modernizacjom do 2015 r. 70 proc. naszego taboru będą stanowiły nowe albo zmodernizowane składy. Ale inwestycje będą kontynuowane też w nowej perspektywie unijnej. W 2020 r. ten wskaźnik powinien wynosić już 90 proc. – zapowiada Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.

Jesień i zima będą dla PKP IC intensywne. Jeszcze w październiku do Polski przyjedzie drugi z 20 zamówionych pendolino. Egzemplarz posłuży do testów systemu sterowania ruchem ETCS na Centralnej Magistrali Kolejowej. Jak zapowiada prezes Malinowski, trzeci pociąg też pojawi się w Polsce w tym roku, bo jest już gotowy do testów statycznych w fabryce w Savigliano.

PKP Intercity szykuje się do podpisania w listopadzie wartej 1,7 mld zł umowy z konsorcjum Stadlera i Newagu na 20 pociągów pasażerskich, które obsłużą trasy m.in. z Warszawy do Bydgoszczy i ze Szczecina przez Łódź do Krakowa. Za dwa tygodnie przewoźnik otworzy oferty w przetargu na kolejnych 20 składów jeżdżących 160 km/h do obsługi tras m.in. z Warszawy do Białegostoku, Lublina, Wrocławia i Jeleniej Góry. W tym przypadku za tabor i utrzymanie spółka zapłaci ponad 2,1 mld zł.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

reklama

  • kakaowymistrz(2013-10-18 02:12) Odpowiedz 00

    Pesa nie ma technologii, byłaby dużo gorzej wyposażona i nie byłaby wiele tańsza.

  • kakaowymistrz(2013-10-17 08:24) Odpowiedz 00

    Pomieszane opisy obok zdjęć! U góry jest nowy projektowany pociąg Pesy, a na dole Stadler Flirt 3, nie żadna Pesa Flirt.

  • To Może Nową Pesę chcą kupić.....(2013-10-17 09:31) Odpowiedz 00

    Bo taka ładna jak Pendolino...

    A tak serio niech ktoś tam porządnie tam skleci zamówienie publiczne by kupić jak Prywaciarz - to co się chce,... a nie jak zwykle - to co wcisną.

  • cynik(2013-10-17 09:51) Odpowiedz 00

    Niech chociaż to jedno Pier...no wejdzie do normalnego ruchu i pokaże co potrafi -na polskich torach oczywiście. W Europie jeździ od 20 przeszło lat a u nas testy, testy sprawdzenia to tylko świadczy jak daleko jesteśmy zacofani w tej dziedzinie. A spółek kolejowych jak piasku na plaży...Jak wsiadam do pociągu na dworcu 5 razy sprawdzam czy wsiadłem do składu spółki ,której wykupiłem bilet...

  • polak(2013-10-18 14:44) Odpowiedz 00

    nawet jeśli pesa gorsza - w co nie wierze bo pociag warszawa terespol jest rewelacyjny i dostarczala go wlasnie pesa, serwis zagraniczny byłby o kilkaset procent tańszy i pesa to produkcja krajowa. nie rozumiem jak można wspierać monopolistyczne koncerny z za granicy

  • Andrzej(2013-10-18 16:37) Odpowiedz 00

    Pesa to Polski producent wprowadzający najnowsze technologie ale nie z najlepszym wyposażeniem czego dowodem są składy jeżdżące na trasie Warszawa - Łódż - mało komfortowe, ciasne, twarde, sztywne, gęsto usadowione fotele.Tego typu składy nadają się jedynie na krótkie trasy ale na pewno nie na dalekie podróże. Winą za taki badziew należy obarczyć i projektanta oraz producenta, który dopuszcza do produkcji tak nieprzemyślane produkt. Winę za taki zamówiony produkt także ponosi zamawiający.
    Gdyby zamawiający bardziej dbał o komfort i wygodę pasażera to na pewno nie zamówił by takiego żle wyposażonego produktu z tandetnymi fotelami żle rozmieszczone WC i odpadające klamki przy szklanych drzwiach pomiędzy wagonami. Jak pamiętam w tych składach producent korygował, fatalne fotele. Tylko raz skorzystałem i więcej już nie skorzystam z takiego składu który tylko ładnie wygląda na zewnątrz - nic więcej.
    Pesa kładzie raczej największą uwagę na wygląd a nie na jakość i komfort podróżowania a czego tej firmie brak. Stylistyka to nie wszystko.
    Dzisiaj pasażer szuka raczej komfortu w ciszy i spokoju w wagonach z przedziałami a nie w bezprzedziałowych składach, gdzie panuje hałas gwar z pozbawieniem pasażera możliwości postania i rozprostowania swoich kości dla lepszego krążenia krwi w organizmie a to bardzo ważne a zwłaszcza w dalszej drodze.
    Pesa powinna zaprojektować super nowoczesne składy z naprawdę komfortowymi fotelami w przedziałach a w 1 klasie z możliwością wyciągnięcia podnóżka dla prawdziwego komfortu i relaksu w otoczeniu przyjaznych i przyjemnych dla oka kolorystyki wagonach z przedziałami z przyjaznym delikatnym oświetleniem.
    A nie jarzeniówki z zimnymi szarymi kolorami ścianek z zimnymi niebieskimi fotelami w 1 kl. Wchodząc do składu pociągu już na wejściu do wagonu nie powinno widać wielkie tablice rozdzielcze z przyciskami z gaśnicami na ściankach i mnóstwem pouczająco informującymi naklejonymi tandetnie napisami. Przy wejściu do składów widoczne i witające winne być piękne, duże, kolorowe podświetlające reklamy Pesa to producent taboru kolejowego ale na średnim poziomie o czym mogłem się przekonać osobiście. Temu producentowi jeszcze daleko do taboru dużych prędkości nie mówiąc o składach, wagonach super komfortowym wyposażeniem.Ale mam nadzieję, że już niebawem ta firma właśnie zaprojektuję tabor na światowym poziomie łącząc jakość, komfort i stylistykę z prędkością do pozazdroszczenia czego jako ja pasażer sobie życzę oraz dla Pesa której życzę szerokiej drogi na światowe rynki.

  • Centuś Krakowski(2013-10-17 21:21) Odpowiedz 00

    A dlaczego nie POLSKA Pesa, która ma technologię i jest tańsza?!
    Dlaczego decydenci firmy z przeważającym akcjonariatem Skarbu Państwa, czyli w gruncie rzeczy państwowej wydającej pieniądze z naszych Polaków podatków wspierają włoską firmę, kupując drożej i gorzej wyposażone składy?!

  • profesjonalista(2013-10-18 19:29) Odpowiedz 00

    czy pan nie wie, ze w Polsce zamówienie brzmi: "kto zbuduje najtańszy pociąg na świecie" (80-90%) cena. Dobrze, że pesa będąc firmą komercyjną, ( "karmiącą" ponad 50 000 ludzi w regionie) nie wstawia panu gołych desek do siedzenia - bo taki realnie pociąg zamówili panu urzędnicy.

  • hmmm(2013-10-17 23:38) Odpowiedz 00

    Zakup Pendolino to cena za uratowanie fabryki Fiata w Tychach?

  • janek(2013-10-24 12:08) Odpowiedz 00

    mam nadzieję, że nie wybiorą Pendolino, ktoś pójdzie po rozum do głowy i wesprze polskie rozwiązania ;)

  • Michu(2013-10-24 22:59) Odpowiedz 00

    Ja rozumiem, że Unia daje nam dofinansowanie do Pendolino, żeby ratować upadający włoski przemysł. Bo innego wytłumaczenia dla tej transakcji nie widzę...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

reklama