statystyki

Widmo fuszerki na kończonej w pośpiechu autostradzie A2 do stolicy

skomentuj

Szaleńcze tempo budowy chińskich odcinków autostrady A2 Łódź – Warszawa grozi zamknięciem trasy zaraz po otwarciu.

Publikacja: 18 stycznia 2012, 07:12 Aktualizacja: 18 stycznia 2012, 10:49

Ekspresowe tempo

źródło: DGP
Ekspresowe tempo

Piętą achillesową kluczowego dla Euro 2012 fragmentu autostrady A2 mogą okazać się układane w ekspresowym tempie nasypy ziemne, na których opierają się kolejne warstwy autostrady. Gdzie tkwi zagrożenie? Jeśli w trakcie ulewnych deszczy nasypy zaczną nasiąkać wodą, trasę trzeba będzie rozbierać i poprawiać.

– To kluczowy dla powodzenia każdej drogowej inwestycji etap budowy, bo nie można go poprawić bez rozpruwania trasy – przyznaje Andrzej Patalas, prezes spółki Autostrada Wielkopolska, koncesjonariusza A2 z Konina do Świecka.

Rekordowe tempo

Ten etap prac obaj wykonawcy, którzy latem wygrali wyścig na dokończenie porzuconych przez Covec dwóch blisko 50-km fragmentów trasy, już dawno mają za sobą. Ponad 29-km odcinek „A” buduje Eurovia Polska z Warbudem, a konsorcjum Boegl & Krysl i Dolnośląskie Surowce Skalne realizują 20-km odcinek „C”.

Nasypy układane były w tempie zasługującym na wpis do księgi Guinnessa, ponieważ aby wykonać polecenie premiera i oddać drogę kibicom na czerwcowe Euro 2012, firmy musiały jak najszybciej zabrać się za kolejne warstwy autostrady: podbudowy i bitumiczne. Roboty musiały nabrać tempa przed nadejściem zimy. W innym wypadku o powodzeniu nie mogło być mowy. Plan został wykonany i obaj wykonawcy chińskich odcinków weszli w fazę układania asfaltu jeszcze przed opadami śniegu i spadkiem temperatur. Cena za tempo może być jednak wysoka.

– Pośpiech z reguły nie służy jakości – ostrzega Dariusz Blocher, prezes Budimeksu, który realizuje ostatni przed Warszawą odcinek A2, z tą jednak różnicą, że zgodnie z harmonogramem, czyli nieprzerwanie od jesieni 2010 r.

Szaleńcze tempo prowadzenia prac budzi także niepokój obserwatorów spoza branży drogowej. – Obawiam się o jakość prac wykonywanych na A2 – mówi Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej, która przypatruje się postępom w budowie polskich autostrad.

Wszyscy rozmówcy DGP podkreślają, że w obecnej sytuacji na A2 ogromnego znaczenienia nabrał nadzór jakościowy ze strony inwestora. – Tempo budowy może być szybkie, jeśli wykonawca zaangażuje odpowiednio duży potencjał. Kluczem do sukcesu zawsze będzie kontrola, czy dochowuje parametrów technologicznych – mówi Andrzej Patalas.

Komentarze: 13

  • 1: andy z IP: 83.9.52.* (2012-01-18 09:43)

    Wykonać polecenie premiera, to jak wykonać polecenie Stalina.
    Spróbuj nie wykonać.

  • 2: kelo z IP: 84.210.44.* (2012-01-18 19:06)

    ...jeszcze bąka nie puściłem - a już go czują ...
    ...fachowców od dróg więcej niż drzew w lesie ..! ..

  • 3: Takie rzeczy tylko w PL z IP: 89.79.4.* (2012-01-18 21:07)

    robią powoli źle, zapier... jeszcze gorzej... Ludzie o co wam chodzi? :]

  • 4: ałtor z IP: 145.237.110.* (2012-01-19 07:43)

    Ci co przegrali przetarg sypią piach w tryby. Zgadzam się: ludzie o co wam chodzi

  • 5: Michał z IP: 95.51.103.* (2012-01-19 08:08)

    Nie ma to jak czarnowidztwo "fachofcuf" spoza branży. Żenada...

  • 6: kix z IP: 77.255.62.* (2012-01-19 11:02)

    Kiedy przez 50 lat dróg nie budowano wcale - było cacy; nikt nie psioczył i nie narzekał. Teraz, kiedy wreszcie drogi budujemy i nadrabiamy wiekowe zapóźnienie - wszystko jest źle. Opamiętajcie się, pismacy !!!

  • 7: bls z IP: 83.24.98.* (2012-01-19 14:04)

    A kiedy dostaniemy obiecane 700 mln od chinoli? Co w tej sprawie zrobiło ggdkia?

  • 8: asjurek71 z IP: 77.237.18.* (2012-01-19 14:05)

    Mnie takie tytuły i artykuły pismaków wręcz porażają.
    Eurovia da Vinci i Warbud wspaniale rozkręciły budowę.
    Inwestor skorygował roboty między DSS i Boglem und Kryslem -miejmy nadzieję że z dobrym skutkiem.
    Nie ma mrozu.
    Mechaniczne zagęszczanie kolejnych warstw nasypów i rodzaj wbudowywanego materiału sprawdza na bieżąco laboratorium.
    Jest jeszcze dużo czasu aby po zdjęciu rusztowań pod wiaduktami zagęścić podłoże i ułożyć kolejne warstwy,co jest zresztą już robione.
    I np zamiast fachowego artykułu o naprawdę krytycznych odcinkach budowy,propozycjach-jak to naprawić, jakiegoś współudziału dziennikarza w realizacji naszej polskiej ambicji przed EURO ...
    muszę czytać takie bzdury typu po co żyjesz jak i tak umrzesz.

  • 9: obiektywny z IP: 188.47.16.* (2012-01-21 21:17)

    dzienikarzyny opluwaja a wiekszosc ludzi w to wierzy

  • 10: obiektywny z IP: 188.47.16.* (2012-01-21 21:17)

    dzienikarzyny opluwaja a wiekszosc ludzi w to wierzy

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Po godzinach - Motoryzacja

Zapisz się na bezpłatny newsletter