statystyki

"Pianista" Polańskiego przed Sądem Najwyższym: Cytowanie nie zwalnia z odpowiedzialności

autor: Patryk Słowik11.02.2016, 07:28; Aktualizacja: 11.02.2016, 08:08
Polański. Biografia

Po ukazaniu się publikacji spadkobiercy pianisty pozwali zarówno autorkę książki, jak i wydawnictwoźródło: Materiały Prasowe

Sądy powszechne popełniły błędy przy rozpatrywaniu sprawy dotyczącej znanego pianisty Władysława Szpilmana, więc postępowanie musi toczyć się dalej. Uznał tak wczoraj Sąd Najwyższy w głośnej sprawie dotyczącej naruszenia kultu pamięci po bohaterze oscarowego filmu Romana Polańskiego „Pianista”.

Reklama


Reklama


Przypomnijmy: w 2010 r. ukazała się książka Agaty Tuszyńskiej pt. „Oskarżona: Wiera Gran”. W publikacji autorka obszernie cytuje słowa zmarłej w 2007 r. artystki, nazywanej Edith Piaf warszawskiego getta. Sporo miejsca poświęca genialnemu kompozytorowi. Sęk w tym, że stał się on bohaterem negatywnym: Gran mówiła Tuszyńskiej, że Szpilman był policjantem w getcie, co można utożsamić ze współpracą z gestapo.

Po ukazaniu się publikacji spadkobiercy pianisty pozwali zarówno autorkę książki, jak i wydawnictwo. I w obu instancjach przegrali. Sąd Apelacyjny w Warszawie w listopadzie 2014 r. uznał, że swoboda twórczości literackiej oraz prawo Gran do pamięci historycznej są istotniejsze niżeli kult pamięci po zmarłym. Uznano wówczas, że co prawda doszło do naruszenia dóbr osobistych rodziny Władysława Szpilmana, lecz jednocześnie nie można uznać, iż było to działanie bezprawne. Agata Tuszyńska bowiem we fragmentach, które sugerowały haniebną działalność pianisty, jedynie cytowała piosenkarkę. Ponadto wskazała w książce, że nie wie, jaka jest prawda i nie udało jej się znaleźć dowodów na potwierdzenie zarzutów formułowanych przez Gran.

Wczoraj Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.


Pozostało jeszcze 57% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

  • Bert(2016-02-11 13:27) Odpowiedz 232

    A co tu do rzeczy ma "Pianista" - film Polańskiego ..

  • Cyklon(2016-02-11 10:06) Odpowiedz 215

    Oj, ooo, to powstał już kult Szpilmana, cos takiego agent trzech obcych wywiadów (III Rzesza-ZSRR -Syjoniści)propagator idei komunistycznych okupanta Polski po 1945 roku (grał na żywo w studiu PR 1 podczas audycji propagandowych) ideowy przywódca mafii żydowskiej niszczącej polskich kompozytorów i artystów estradowych po II wojnie jest postacią którą należy( jak domniemywam ) otaczać kultem i nie mówić o nim prawdy.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • kaczka(2016-02-11 10:58) Odpowiedz 1410

    jakimi głupotami zajmują się nasze sądy a my za to płacimy

  • Czytelnik(2016-02-11 22:44) Odpowiedz 110

    Rozumiem ze Gazeta prawna artykuł o sprawie sadowej nt książki z cytatami o Szpilmanie ilustruje zdjęciem Polańskiego i odniesieniami do jego filmu co jest bez związku ze sprawa. Zapytam tylko: czy ktoś cos u was brał przed wyprodukowaniem tego śmieciowego tekstu?

  • adam(2016-02-11 14:51) Odpowiedz 83

    Za to płacimy polskim sędziom hi hi hi hi

  • Alfred(2016-02-12 03:31) Odpowiedz 50

    To z nia ozenil sie albo byl kochankiem lekarz ktory pomogl jej wyjsc z Getta byl przy egzekucji Pileckiego ktory uzywal jego nazwiska w konspiracji.

  • sedzina(2016-02-11 21:49) Odpowiedz 41

    najpiękniejsza piosenka to "do roboty" czasów socjalizmu

  • MJZ(2016-03-23 16:28) Odpowiedz 10

    debilna redakcja artykułu nie mającego nic wspólnego z filmem "Pianista"

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama