Było więc o 3,6 proc. większe niż przed rokiem. Podwyżki zjadła jednak w całości inflacja, która osiągnęła poziom 3,7 proc. W rezultacie siła nabywcza płac zmniejszyła się o 0,1 proc. Tego nie było od 20 lat. Ostatni raz bowiem płace realne spadły o 0,3 proc. w 1993 r. Potem tylko rosły – najbardziej w 1997 r. i w 2008 r. – o 5,9 proc. Nie sprawdziły się więc oczekiwania rządu, który w ustawie budżetowej na ten rok przewidywał, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej wzrośnie w 2012 r. do 3550 zł. Prawdopodobnie nie sprawdzi się też prognoza na ten rok, że płace wzrosną do 3713 zł. Tym bardziej że przy spowolnieniu firmy trzymają płace na uwięzi.

jkk