statystyki

Wspólne opodatkowanie nie zawsze się opłaca

autor: Renata Żaczek05.03.2015, 08:29; Aktualizacja: 05.03.2015, 09:15
Wspólne opodatkowanie nie zawsze się opłaca

Wspólne opodatkowanie nie zawsze się opłacaźródło: ShutterStock

Niedawno wzięliśmy ślub. Zastanawiam się, czy opłaca nam się rozliczyć wspólnie z mężem podatek – pisze pani Patrycja. – Jakie warunki musimy spełnić, by prawo do rozliczenia małżeńskiego nam przysługiwało – pyta czytelniczka

Reklama


Od kiedy wprowadzono dwie stawki podatkowe: 18 i 32 proc. i podniesiono pierwszy próg podatkowy do 85 528 zł, coraz mniejsze znaczenie ma wspólne opodatkowanie małżonków. Ryzyko wpadnięcia w 32-procentową stawkę daniny dotyczy niewielkiej części społeczeństwa.


Pozostało jeszcze 90% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • stary kawaler(2015-03-11 19:52) Zgłoś naruszenie 30

    Wspólne rozliczanie małżeństw to przykład ŹLE ADRESOWANEJ POMOCY z budżetu! Przecież mało, a nawet przeciętnie zarabiający małżonkowie nie zarabiają na tym nic! Zarabiają ci, z których jedno nie pracuje wcale (teoretycznie powinno to być 556 zł 02 gr ), ale najwięcej zarabiają ci, z których jedno zarabia powyżej 85.528 zł. rocznie (czyli 7 127,33 zł. miesięcznie!). Oczywiście mowa o dochodzie, a nie o np. wynagrodzeniu brutto, które musi być znaczenie wyższe (ok. 10 000,- zł), żeby dochód miesięczny wyszedł 7127,33 zł. Najwięcej na wspólnym rozliczeniu KORZYSTAJĄ WIĘC NAJLEPIEJ ZARABIAJĄCY! Czy warto im pomagać kosztem pozostałych podatników? Przecież jeśli zarabiający bardzo dużo prezes banku rozliczy się z małżonką zarabiającą poniżej 85.528 zł. rocznie, to otrzymuje swego rodzaju ulgę podatkową, która musi zostać sfinansowana podatkami płaconymi przez tych, którzy ze wspólnego rozliczenia nie korzystają, bo np. zarabiają za mało albo, którzy tak, jak ja, nie mają się z kim rozliczyć. Czy więc państwo powinno pomagać tym, którzy i tak sobie sami całkiem nieźle radzą??? Może lepiej należałoby znieść ten dziwny przywilej, a pomagać w innej formie tym rodzinom, którym powodzi się znacznie gorzej, aniżeli rodzinie prezesa banku, bo np. obydwoje zarabiają minimalne wynagrodzenie, a tacy na wspólnym rozliczeniu nie mogą zarobić ani grosza, choć jeśli już pomagać, to przecież właśnie im! Jest to zresztą jeden z przykładów, że nasze państwo bawi się niejednokrotnie w jakiegoś anty-Janosika, bo zabiera biednym, a daje bogatym! Czym to można wytłumaczyć? Ano, chyba tylko tym, że POSŁOWIE I SENATOTOROWIE, A WIĘC CI, KTÓRZY O PODATKACH DECYDUJĄ, SAMI DO BIEDNYCH NIE NALEŻĄ I NA WSPÓLNYM ROZLICZENIU TEŻ MOGĄ ZARABIAĆ NIEZŁĄ KASĘ! Ale... zbliżają się wybory...

    Odpowiedz
  • MM(2015-03-13 09:14) Zgłoś naruszenie 00

    Nie mam pojęcia w jaki sposób "ekspert" liczył ten podatek ale chyba złe przyciski na kalkulatorze naciskał przy próbie udowodnienia nieopłacalności rozliczenia wspólnego. W podanych przykładach wspólne rozliczenie daje dokładnie taki sam wynik jak rozliczenie indywidualne. A opodatkowanie podatkiem liniowym dotyczy tylko działalności gospodarczej i obwarowane jest dodatkowymi warunkami więc trudno mówić, że podatnik mógł wybrać tę formę opodatkowania. Jedyny przypadek gdy wspólne rozliczenie może być niekorzystne to sytuacja gdy jedno z małżonków zarabiało zagranicą a drugie w kraju.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama