statystyki

Wyjazd niebędący podróżą służbową bez ulg od PIT i ZUS

autor: Agnieszka Szczodra-Hajduk14.05.2017, 19:00; Aktualizacja: 05.06.2017, 14:03
Samochód, kierowca

W sytuacji, gdy pracodawca nie zorganizował żadnego miejsca, które mogłoby być traktowane jako biuro pracodawcy, gdzie podwładni odbieraliby polecenia wykonania pracy, czas pracy pracowników mobilnych rozpoczyna się od wyjazdu z mieszkania.źródło: ShutterStock

Firma X zajmuje się serwisowaniem urządzeń biurowych. Miejsce pracy pracowników określiła w umowach o pracę jako siedzibę pracodawcy w Warszawie, a godziny pracy jako 9.00–17.00. Ponieważ firma X obsługuje klientów na terenie województw: mazowieckiego, łódzkiego i wielkopolskiego, serwisanci pokonują długie dystanse, realizując zlecenia. Oprócz wynagrodzenia za pracę pracownicy pobierają diety z tytułu podróży służbowej. Czy firma X postępuje prawidłowo, klasyfikując przejazdy serwisantów jako podróże służbowe i wypłacając im diety?

Reklama


Jeżeli standardowe obowiązki pracowników firmy X polegają na serwisowaniu urządzeń biurowych w siedzibie klientów, czyli na dotarciu do lokalu klienta i wykonaniu tam zasadniczej naprawy, należy uznać, że nie przebywają oni w podróży służbowej. Zgodnie z art. 775kodeksu pracy (dalej: k.p.) podróżą służbową jest bowiem wykonywanie na polecenie pracodawcy zadania służbowego poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy, lub poza stałym miejscem pracy. Istotną cechą podróży służbowej jest przede wszystkim jej incydentalny, sporadyczny charakter (wyrok Sądu Najwyższego z 3 grudnia 2009 r., sygn. akt II PK 138/09). A zatem w podróży służbowej nie będzie ten, kto stale wykonuje zadania poza siedzibą pracodawcy lub innym umówionym miejscem pracy.

Dla dokonania właściwych rozliczeń czasu pracy kluczową kwestią jest ustalenie, co jest miejscem pracy danego pracownika. Zatem jeśli firma X z siedzibą w Warszawie ma grupę pracowników, którzy serwisują urządzenia klientów tylko na terenie Warszawy, mimo iż każdego dnia pokonują duże odległości i nie pracują w jednym miejscu, nie będą traktowani jak odbywający podróże służbowe. Dopiero gdy pracownicy ci wyjątkowo otrzymają polecenie wykonania naprawy sprzętu u klienta w Poznaniu, i zajmie im to dwa dni, wyjazd ten będzie dla nich podróżą służbową i będą im przysługiwały płatności przewidziane w przepisach o należnościach z tytułu takiej podróży.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • praca niewolnicza(2017-05-15 05:17) Zgłoś naruszenie 10

    Podróż służbowa zajmująca czas wolny pracownika, to czyste niewonictwo. W tym kraju wadza uważa, że tracąc własny czas wolny mam obowiązek robić to w czynie społecznym. Dla przykładu muszę wyjechać w podróż służbową w niedzielę. Dlaczego nie dostaje za to rekompensaty finansowej. To przecież mój czas wolny, który powiniene spędzać tak jak chce, a nie w pociągu, autobusie albo aucie. To samo z popołudniami na delegacji. Dlaczego za darmo, siedzę w obcym mieście, w którym nie mam ochoty być? Ten czas to jest moja strata. W końcu nie podpisywałem umowy na pracę w innym mieście. W tym kraju nie wyszliśmy z czasów pańszczyzny. Rząd uważa, że może nas traktować, jakbyśmy byli czyjąś własnością. Jak niewolników, których czasem jaśnie pan może dysponować jak mu się zażyczy, byle tylko łaskawca dał bułkę w fastfudzie.

    Odpowiedz
  • emp(2017-05-15 08:09) Zgłoś naruszenie 00

    Podróż służbowa poza godzinami pracy - to zwykły wyzysk. Dla przykładu: nakazuję pracownikowi jechać i kupić mi flądrę na Helu. Pracownik musi wsiąść np. do pociągu i jechać kilkanaście godzin, a następnie przez kilkanaście godzin wracać. W tym czasie nie może nic zrobić dla siebie, umęczy się podróżą, a wynagrodzenie dostanie jak za 8 godzin (a i to tylko z łaski orzecznictwa). Wysyłam go dwa razy, człowiek cały tydzień w rozjazdach, a wynagrodzenie dostaje jakby siedział na miejscu. Do tego żałośnie niska dieta, która starczy co najwyżej na lichutki posiłek (śniadanie 8 zł, obiad 15 zł, kolacja 7 zł). Przecież pracownik pozostaje w takim przypadku w dyspozycji pracodawcy, wykonując zadanie służbowe przez 24 godziny - DLACZEGO 16 GODZIN ZA DARMO?

    Odpowiedz
  • konik(2017-05-14 20:12) Zgłoś naruszenie 00

    A można napisać krócej, podróż służbowa jest np. wyjazdem poza granice administracyjne miejscowości w której jest siedziba firmy.

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2017-05-14 21:34) Zgłoś naruszenie 00

    A co jest podróżą służbową , to oczywiście Morawiecki i s-ka ustalą . A jak to wygląda w praktyce ? -na ten , i POdobne numery , wyłącza się przedsiębiorcy wszystkie rachunki za paliwo z kosztów . Czyli POdwyższa zysk . Czyli POdatek dochodowy - się też podwyższa . Opcje z karami - i owszem . Itd. , itp .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane

Reklama