statystyki

Domy energooszczędne to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Dom pasywny zwróci się w 7 lat

autor: Tomasz Jurczak31.10.2013, 11:54; Aktualizacja: 31.10.2013, 14:36

Na zachodzie Europy powstają pierwsze budynki pasywne w takiej samej cenie jak budynki „tradycyjne”. Dodatkowe koszty inwestycyjne na budynek pasywny zwracają  się już  po około 7 latach - przekonuje Günter Schlagowski – prezes i twórca Polskiego Instytutu Budownictwa Pasywnego i Energii Odnawialnej, panelista konferencji Future4Build.

Reklama


Reklama


Jak wygląda budownictwo pasywne w Polsce na tle pozostałych państw europejskich, czy Polska jest na końcu stawki, czy raczej mieścimy się w średniej i jak będzie rosło zainteresowanie tego typu budownictwem?

Budownictwo pasywne jest propagowane na terenie całej Europy – w Polsce jest to nadal problem. Co roku notujemy 100% wzrost budownictwa pasywnego w całej Europie. W Polsce nadal istnieje za mało przykładów pasywnego budownictwa. Problemem dla rozwoju budownictwa pasywnego są funkcjonujące w Polsce rozporządzenia budowlane. Moim zdaniem, są one najgorsze w Europie. Pozwalają one na stosowanie XX-wiecznych technologii, które skutkują 80-90% większym zużyciem energii niż w budynkach pasywnych.

Ale mamy przepisy o efektywności energetycznej...

Tak, ale zmiany w przepisach dotyczących efektywności energetycznej mają być wprowadzane stopniowo do 2020 r. Jest to błędem – te stawiane obecnie budynki za 6 lat będą musiały bowiem przejść kompletną termomodernizację. Nie ma w tym żadnej logiki. Może to wpływ jakiegoś lobby energetycznego, aby sprzedawać jak najwięcej energii elektrycznej zamiast inwestować w innowacje w budownictwie i tworzyć miejsca pracy? 1 milion inwestycji w budownictwie daje bowiem 3 - 4 razy więcej miejsc pracy niż analogiczna inwestycja w sektor energetyczny.

Jak to wygląda w Niemczech, czy jest to kraj wiodący w tego typu budownictwie?

Banki w Niemczech udzielają większych kredytów na budowle pasywne, gdyż jest to dodatkowy impuls dla gospodarki i długotrwałe zabezpieczenie dla każdego inwestora – po maksimum 12 latach spłaca się dodatkowy kredyt, a dalsze oszczędności dadzą nam dodatkowe pieniądze w okresie renty czy emerytury. Dodać należy, że te kalkulacje oparte są na obecnych cenach energii, a za 10 lat będzie ona droższa nawet dwukrotnie – to rzeczywistość.

Czy pomysł na dopłaty do domów energooszczędnych NFOŚiGW i ZBP to właściwy kierunek promowania budownictwa tego typu. Co Pan myśli o tym programie?

Dopłaty do budynków NF15 są krokiem we właściwym kierunku. Musimy bowiem obudzić społeczeństwo i zacząć budować pasywnie. Natomiast dopłaty do budynków energooszczędnych NF40 są w mojej opinii marnowaniem pieniędzy, gdyż te budynki trzeba będzie potem termomodernizować. Dla budynków NF40 z dotacją 36.000 zł brutto potrzebne są jeszcze grzejniki oraz dodatkowe ogrzewanie i są one w zasadzie droższe niż NF15, dla których dotacja wynosi 50.000 zł brutto.

Czym domy pasywne różnią się od energooszczędnych?

Do ogrzania domu energooszczędnego 50 kWh/m² potrzeba pięciokrotnie więcej energii niż do ogrzania budynku pasywnego. Domy energooszczędne NF40 zużywają 65% więcej energii i po pewnym czasie muszą być poddane ponownej termomodernizacji. Ceny energii będą zaś dalej rosnąć. Budynki pasywne zaś już od 1991 roku odpowiadają standardom niemal zerowego zapotrzebowania na energię, które w całej Europie będą obowiązywały od 2020 r. Poza tym są to budynki o najwyższej jakości potwierdzonej rzetelnymi certyfikatami o dwudziestoletniej tradycji.

Jakie są różnice w kosztach utrzymania tych budynków?

Do ogrzania budynku pasywnego potrzeba najwyżej 15kWhm²a (technologia rozwija się w kierunku obniżenia zużycia energii do 10kWhm²a). Takie zużycie dla budynku 150 m2 oznacza 2250 kWh rocznie, co daje koszty w wysokości: 3.836 zł (olej 4.05 zł/l) przy ogrzewaniu olejem opałowym, 619 zł przy gazie ziemnym z kotłem kondensacyjnym oraz 337 zł przy ogrzewaniu prądem z pompą ciepła przy COP4 . Ponadto w domu energooszczędnym w którym występuje zapotrzebowanie na dodatkowe grzejniki nie można zastosować dodatkowo np. pompy ciepła, a w budynkach pasywnych jest ona stosowana.

Polacy nie są zbyt majętnym społeczeństwem. Czy dom pasywny musi być drogi?

Zasada ekonomiczna jest taka, że na budowę budynku bierzemy z lewej kieszeni, a na jego utrzymanie z prawej. Dla budynku pasywnego suma wydatków tych obu kieszeni nie jest wcale wyższa niż dla tradycyjnego budynku – takiego, jakie się w Polsce buduje. Budowa w technologii pasywnej jest jedynie ok. 350 zł/m2 droższa niż w tradycyjnych technologiach.

Jeżeli ktoś buduje tradycyjnie (tzn. budynek o zapotrzebowaniu na ciepło do ogrzewania na poziomie 120 kWh/m2a) to w dużym uproszczeniu można przyjąć, że dla budynku jednorodzinnego o powierzchni około 150 m2 zamieszkałego przez czteroosobową rodzinę na potrzeby grzewcze rocznie wydać trzeba przynajmniej 5 000 zł. Budując analogiczny budynek pasywny (tzn. budynek o zapotrzebowaniu na ciepło do ogrzewania na poziomie 15 kWh/m2a), koszty ogrzewania w skali roku ograniczają się zaledwie do około 600 zł.

Różnica pomiędzy tymi kwotami to pieniądze, które można przeznaczyć na dodatkowe koszty inwestycji w budynek pasywny. Warto zaznaczyć, że koszty dodatkowe na budowę domu pasywnego w porównaniu z tradycyjnym budynkiem wynoszą około 7 proc. – 13 proc. Różnica ta systematycznie się obniża i na zachodzie Europy powstają pierwsze budynki pasywne w takiej samej cenie jak budynki „tradycyjne”. Nie trudno obliczyć, że dodatkowe koszty inwestycyjne na budynek pasywny zwrócą się po około 7 latach.

Czy to nie jest uproszczenie?

Jest to pewne uproszczenie, ale całkowicie uzasadnione. Proszę pamiętać, że domy budujemy często na całe życie, a cykl życia tych inwestycji wynosi przynajmniej 50 lat. Zatem po początkowym okresie, gdy budynek pasywny zaczyna się „zwracać”, rozpoczyna się bardzo długi okres, gdy przynosi on już tylko oszczędności w porównaniu z tradycyjnymi budynkami.

Czy naprawdę w 7 lat zwróci się nam inwestycja w dom pasywny?

Tak, ale muszę przyznać, że celowo policzyłem najmniej optymistyczny wariant. Znam w Polsce dzielnice i miasta, gdzie podłączenie gazowe kosztuje tyle co pompa ciepła, z którą spłata kredytu byłaby jeszcze szybsza. Dlatego policzyłem wszystko dla budynków z tą samą energią. Tylko, że w konwencjonalnym budynku takiej pompy nie można zainstalować. Potrzebny jest budynek pasywny z innowacyjnym piecem o płycie fundamentowej do grzania i chłodzenia. Wtedy taka pompa uzyskuje COP powyżej 5 - 6, a ja kalkulowałem dla 4. Więc stosując bardziej innowacyjne technologie, można jeszcze szybciej uzyskać zwrot inwestycji.

Spotkałem się ze zdaniem, że to koniec budownictwa standardowego. Że dziś każdy buduje domy i mieszkania energooszczędne, bo innych się nie opłaca. Dlaczego powinniśmy od razu decydować się na dom pasywny?

Nic nie powinniśmy – człowiek sam decyduje, co robi. Ale jeżeli buduje innowacyjnie – myśląc o przyszłości i wykorzystując całą dzisiejszą wiedzę i rozum, to nie można inaczej budować. Tradycyjne budowanie dziś wynika albo z braku wiedzy albo z czystej głupoty. Wbrew obawom zapewniam, że budynki pasywne to domy na cztery pory roku, a do tego życie bez kłopotów energetycznych. Da się je zbudować w każdym klimacie.

O budownictwie pasywnym w Polsce najczęściej mówimy w odniesieniu do domów jednorodzinnych. Nie jest za to tematem zbyt popularnym wśród deweloperów i nabywców mieszkań.

Pasywne mieszkania jest jeszcze łatwiej zbudować niż budynki jednorodzinne. Takie mieszkania dzięki minimalnemu zużyciu energii mają wyższą wartość i są zawsze łatwiejsze do wynajęcia. Przy obecnej dotacji na budownictwo pasywne w Polsce, każdy deweloper, który nie buduje budynków NF15 zaprzepaszcza ogromną biznesową szansę. Nie ma znaczenia, czy mówimy o biurowcu, domu, bloku mieszkalnym, centrum handlowym, hali sportowej czy kościele – każdy budynek można zbudować w technologii pasywnej. Tylko, że development śpi! Ludzie zaś są zmuszeni kupować to co jest na rynku…

Jakie są największe przeszkody dla domów pasywnych w Polsce?

Przede wszystkim to nieświadomość i brak wiedzy. Także u fachowców – osób zajmujących się projektowaniem budynków pasywnych nie jest aż tak dużo. Większość architektów projektuje cokolwiek sobie klient zażyczy – a jak wiadomo, gdy coś jest do wszystkiego…

Czego Pana zdaniem potrzeba, aby dostosować polskie przepisy, tak by promowały budownictwo pasywne?

Takie zmiany w przepisach były już gotowe za czasów ministra Aumillera w 2008 roku. Zabrakło trzech tygodni do ich wprowadzenia… i nadal ich nie ma, a mamy już 2013 rok i za 6 lat wchodzą unijne dyrektywy.

NF 15 i NF 40 to standardy energetyczne budynków energooszczędnych. Oznaczają odpowiednio wielkości zapotrzebowania budynków mieszkalnych jedno i wielorodzinnych na energię użytkową wyłącznie do celów ogrzewania. Standard NF 15 to zapotrzebowanie budynku na 15 kWh zużycia energii rocznie w celach grzewczych, natomiast NF 40 to zapotrzebowanie na 40 kWh.

COP to współczynnik efektywności pompy ciepła. Mówi on, ile w danej chwili prądu zużyje pompa ciepła, aby dostarczyć określoną ilość ciepła do ogrzewania domu.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

  • whoami(2014-10-21 21:53) Odpowiedz 41

    Większych bzdur nie czytałem. W szczególności o wyliczeniach opłacalności.

    W 2014 wybudowałem dom 330 m2 w technologii energooszczędnej. I bynajmniej ani z niewiedzy, ani z głupoty. A z pełną premedytacją. Ściany ocieplone styropianem 15 cm, podłoga 12 cm, dach wełna 30, okna trójszybowe. Za pierwszy sezon grzewczy (cały rok) zużyłem 2160 m3 gazu (c.o + c.w.u) przy średniej temperaturze 20.5-21 st. celsjusza wewnątrz. Czyli dokładnie 4780 zł za cały rok. W tym roku na pewno zużyję dużo mniej gazu ze względu na kominek z płaszczem wodnym (rewelacja, cały czas używamy i bynajmniej nie zrobiliśmy sobie kotłowni z salonu) i fakt, że budynek jest już przesuszony - szacuję że zużyję ok 5m3 drewna bukowego (900 zł) + 2,600 zł za gaz, za cały rok. Daje to 3,500 zł rocznie. Za najbliższe 7 lat (pomijam wzrost cen gazu - wzrosty cen energii rośnie proporcjonalnie, a tym są przecież zasilane pomocy ciepła) zapłaciłbym za c.o. i podgrzanie c.w.u. ok 30 tys zł brutto. Za tyle to sorry, ale nawet nie kupiłbym szytego na miarę PROJEKTU domu pasywnego tej wielkości. Bo czytelników trzeba również uświadomić, że projekt takiego domu nie kosztuje tyle co z archipelagu - bliscy znajomi za projekt szytego na miarę domu 300m2 zapłacili ok 40 tys! A gdzie koszt materiałów na taki dom? Gdzie wzrost (i to spory) kosztów robocizny? A gdzie koszty prowizji i odsetek od zdecydowanie większego kredytu, które na przestrzeni lat potrafią w sumie dać bardzo dużą kwotę...

    Takie bzdury to możecie wciskać chyba tylko tym, co jeszcze nie mają doświadczenia w budowie domów, i którzy na razie tylko o tym czytają.

    Brawa również dla czytelników, którzy nie dają sobie wciskać kitu "Instytutowi..." który jest de-facto spółką kodeksu handlowego, a instytutem tylko z nazwy. Non-profit z nazwy? Zero zysku dla firmy - przecież są uczciwi, prawda? Wolontariusze? Sorry ale przestańcie wciskać kit Polakom. Już znam wiele takich firm "NON-PROFIT"... każdy z zarządu zarobi po kilkaset tysięcy rocznie, u znajomych królika firmy wykupią usługi za kilka razy tyle przed wyliczeniem CITu, który na koniec roku wyjdzie blisko zera.. Czyli non-profit. Czyż nie każdy by chciał być na miejscu zarządu takiej spółki "non-profit" lub znajomych królika?

    Chyba, że nie zarabiają, a tylko są sponsorowani. Wtedy pytanie przez kogo? Upss, czyżby przez producentów "eko"-gadżetów? Tylko nikomu nic nie mówmy, to nie może się wydać...

    Bye bye mister american pie :)

  • kamilb1987b(2015-04-04 12:42) Odpowiedz 32

    \w tym artykule jedyną prawdą jest to że warto budować pasywnie ale kłamstwem jest to że stosuje się w nich pompy ciepła. To jest kompletna bzdura i tylko nieuk tak może stwierdzać. W domu pasywnym NIE STOSUJE SIĘ CENTRALNEGO OGRZEWANIA!!! i to sobie wszyscy muszą uświadomić. Gadanie o pompie ciepła i zarazem centralnym ogrzewaniu to jest manipulacja. Jeżeli coś takiego liczy się w koszcie domu pasywnego to wiadomo że będzie znacznie drożej. Tyle że ktoś mądry dwa razy się nad tym zastanawia. A ja wam mówię że dom pasywny może być w podobnej cenie co energooszczędny domek. Dom energooszczędny to już chyba każdy buduje bo wystarczy dać 15cm styropianu na ścianach, 20cm wełny w dachu i 10cm w podłodze aby było energooszczędnie ale też w takim domu buduje się kominy i kominek do wspomagania ogrzewania, potrzeba zrobić podłączenie gazowe i kotłownie, trzeba też zrobić instalację ogrzewania czyli grzejniki lub podłogówka. Na to trzeba liczyć średnio od 50-80tyś. Więc mimo że mamy domek dobrze ocieplony to i tak te pieniądze trzeba wydać aby było grzanie. A ja proponuje aby tego nie robić i pieniądze które na to pójdą przeznaczyć na dwa lub trzy razy grubszą izolację, lepsze okna, o rekuperatorze to nie wspominam bo to standard komfortowego domu a jedynie warto kupić sprawniejszy czyli z większym odzyskiem. Oczywiście trzeba zadbać o bryłę ale to na etapie projektowania i nie będzie to droższe tylko inaczej zrobione. W ten sposób robiąc to dokładnie osiągnie się dom pasywny w tych samych pieniądzach który do dogrzania wykorzysta grzejniki elektryczne czy kable grzewcze a domek zużyje prądu za kwotę nie przekraczającą 1000zł na rok. Przy okazji w takim domu nie potrzebna nam jest kotłownia, kominy i centralne ogrzewanie. Też się go posadowi na tańszej płycie a to kolejne oszczędności. Dzięki temu zyska się domek w którym nie trzeba się martwić o koszty ogrzewania bo będą śmiesznie niskie, nie trzeba palić w kominku bo będzie zbędny. Jak się ma kominek to trzeba kupować do niego buka i go gdzieś składować więc na tym też się oszczędzi. Też pozbywamy się kotłowni w salonie, smrodu i martwienia się o czyszczenie. Jedyne co to że przychodząc do domu po pracy możemy sobie spokojnie odpocząć i żyć komfortowo. TAKA JEST PRAWDA.
    Nie jestem sprzedawcą kabli czy grzejników a przyszłym inwestorem który zbuduje sobie taki domek a nawet pójdę krok dalej i lepiej ocieplę aby dodatkowe ogrzewanie było zupełnie niepotrzebne i to też jest możliwe. Każdy kto puka się w głowę na temat grubszej izolacji puka się bo się nie zna i jest nieukiem lub ma jakiś interes w tym aby człowiek grzał chałupę a nie w niej mieszkał i odpoczywał. Ja tam lubię przyjść do domu, legnąć na wyrko i odpoczywać nie martwiąc się o ogrzewanie i koszty. Jak ktoś lubi grzać i płacić za to, to nie izolujcie domów i budujcie drogo jak was na to stać. powodzenia ciepłownikom

  • Europa to nie unia,unia to bagno smrodu (SG)(2014-12-09 12:06) Odpowiedz 33

    Co mnie obchodza jakies przepisy,nakazy totalitarnego unijnego kolchozu?
    Jestem Polakiem,a nie unijnym POsrancem.
    Moja Ojczyzna I dom to Polska.
    Na unie sram,niech ten kolkhoz szlak trafi.
    Europa to nie unia,barany POglupione propaganda miedzynarodowki bandytow.Europa to zawsze od wiekow kontynent,nauka szkoly podstawowej barany !

  • inż.(2015-01-06 17:38) Odpowiedz 21

    koszty dodatkowe żeby uzyskać NF15 a nie NF40 to ok. 70tys. autor twierdzi że to się zwróci po 7 latach? koszt ogrzewania przy NF15 to ok. 400zł/mies. (bez ciepłej wody użytkowej) więc zaoszczędzimy ok. 300zł /mies. 300zł x 84mies.= 25200zł czyli ok. 2,5 raza mniej niż nam ekspert wróży. Pomyślmy jeszcze, że bierzemy na to kredyt oraz, że serwis urządzeń kosztuje i mamy co? LOBBY ! kłamstwa które są powtarzane na każdym kroku stają się prawdą? NIE! no i jeszcze dochodzi jeden czynnik "ŚWIADOMY użytkownik". Mieszkałem z wieloma ludźmi i wiem, że nawet po dwóch fakultetach przerasta niektórych segregacja śmieci a co dopiero znajomość fizyki budowli potrzebnej przy użytkowaniu takich domów.

  • Projektant(2015-09-08 11:32) Odpowiedz 20

    Są firmy, u których koszt domu pasywnego to 2600,00 zł/m2 netto (w stanie deweloperskim).
    Więc wcale nie muszą być droższe. Potrzebna jest TYLKO wiedza !

  • bob budowniczy(2014-12-09 14:21) Odpowiedz 22

    Rekuperator - tak, bo niski koszt instalacji, dodatkowa oszczędność na pionach.
    Pompa ciepła - nie, wysoki koszt, stosunkowo krótka żywotność, himeryczność (wydajności zależna od cyrkulacji powietrza przy gruncie, od zmienności temperatury i warunków terenowych, co często sprawia, że ich stosowanie jest nieopłacalne.

  • viatrak(2015-04-04 13:36) Odpowiedz 11

    @Kamilb1987b podzielam Twoje zdanie, uważam, że lepiej uszczelnić i ocieplić jak później grzać. Rezygnacja z kominów to największe dobrodziejstwo. Jednak gruba warstwa izolacji ma poważną wadę, otwory okienne powinny być większe by nie sprawiały wrażenia szczelin strzelniczych a i montaż okien jest bardziej skomplikowana gdy chcemy uzyskać chociaż pozory tzw. antywłamaniowości. To bardzo poważna wada stosowania grubych ścian izolacyjnych. Nie mają bowiem odpowiedniej wytrzymałości konstrukcyjnej.
    Inną bardzo ważną wadą budownictwa pasywnego jest brak możliwości zlecenia budowy cieśli partaczowi, murarzowi partaczowi, hydraulikowi partaczowi, elektrykowi partaczowi, dekarzowi partaczowi a nawet kierownikowi budowy partaczowi i każdemu kto tylko zechce zarobić na takiej budowie jeżeli jest partaczem.
    Zanim przystąpi się do budowy, należy wyszukać majstrów, którzy również zgodzą się na próbę szczelności po skończonych pracach. Nie można takiego domu wybudować sposobem tzw. gospodarczym, chyba, że sam inwestor ma pojęcie o standardach i dopilnuje ekip na budowie. Niestety jest to karkołomne zadanie. Nie dość, że trzeba wiedzieć jakie materiały kupić to jeszcze dopilnować by były odpowiednio zamontowane.

  • alderain(2015-09-14 13:01) Odpowiedz 10

    Jak chcesz się dowiedzieć więcej o domach pasywnych i budownictwie energooszczędnym to polecam zaglądnąć na stronę http://dobredocieplenie.pl/content/budynki-pasywne
    Przystępnie opisane nowoczesne budownictwo z uwzględnieniem aktualnych przepisów budowlanych.
    Nie wiem czy ktoś siedzi w przepisach, ale za kilka lat będziemy mieć same domy energooszczędne.
    W 2020 roku przepisy będą już tak surowe, że nowe budynki będą miały ściany tak grube jak zamek :)

  • Marek(2015-03-08 22:12) Odpowiedz 11

    Kto takie ***** napisał?

  • cat(2015-03-04 13:12) Odpowiedz 10

    mam budynek 120m jednowarstwowy z gazobetonu 40cm na tym tynk cementowo-wapienny, rekuperacje z odzyskiem ciepła oraz pompe ciepła ,, szyby potrójne Dako, ogrzewanie wyłacznie podłogowe , na ogrzewanie domu i ciepłej wody zuzywam rocznie 2000kW/h, bez pieprzonego styropianu dzieki , nie zastanawia mnie czy mam dom pasywny czy energooszczędny , ważne że ciepło sucho i tanio

  • bolek(2014-09-18 06:30) Odpowiedz 11

    To tylko propaganda a przepisy ci pseudobiznesmeni i pseudopolitycy naginaja do swoich potrzeb zeby napchac swoje kieszenie

  • kamilb1987b(2015-04-04 14:25) Odpowiedz 10

    VIATRAK
    cieszę się że widzisz w tym sens. Wiem o szczegółach ale nie chciałem za bardzo się o nich rozpisywać chociaż są bardzo ważne. Jeżeli się popatrzysz na domy starego typu to zobaczysz mury bez ocieplenia albo z jakąś pustką powietrzna o grubości minimum pół metra i jakoś w nich okna źle nie wyglądają. Mur w domu pasywnym o grubości pół metra jest bardzo ciepły bo można dać beton komórkowy i na niego przykleić 25cm styropianu grafitowego i z współczynnikiem schodzi się do 0,1W/m2 a na dom pasywny niby przegroda nieprzeźroczysta ma mieć poniżej 0,15W/m2 wiec jest 33% lepiej. Koszt to o jakieś dodatkowe może 15k bo styropian i tak się kładzie tylko że dają ludzie mniej. Więc koszt to jest trochę więcej materiału i dokładniejsze uszczelnienie. Ale też można założyć że w domu energooszczędnym dokładne ułożenie też jest ważne więc koszt za to nie powinien być wiele większy. Wtedy okna można montować częściowo w murze i ociepleniu na zwykłych kotwach a koszt takiego ciepłego montażu to 40zł za 1mb więc normalna cena ale montaż ciepły to też powinien być standard domu izolowanego więc inwestor i tak musi ponieść te koszty tyle że dając mniej izolacji okno jest montowane na krawędzi muru ale dla montażystów nie ma to znaczenia czy jest w murze czy częściowo w murze i ociepleniu. Więc koszt montażu ten sam trzeba liczyć. Można wysuwać całkiem w ociepleniu ale wtedy gdy izolacja jest jeszcze grubsza. A grubiej się daje n mur z silikatów. W domach już energooszczędnych powinno się dawać więcej okien od południa a teraz to już chyba każdy lubi mieć duże okna tarasowe i duże słoneczne przeszklenia południowe wiec to teraz nie wymóg tylko wygoda i komfort. Ale tak jak pisałem we wcześniejszym poście, to te szczegóły są zależne od projektu więc na etapie projektowania powinno się myśleć już jak zrobić aby było dobrze. Trzeba sobie tylko odpowiedzieć na pytanie: czy chcemy być wiecznym palaczem czy nie?

  • Antaek(2015-03-14 11:09) Odpowiedz 11

    Bzdety -najlepszy dom i najtańszy to ten tradycyjnie budowany przy własnym rozwiazywaniu oszcedności / wiele porad w internecie/ inne to tylko naciaganie ludzi na kasę / urądzenia i servis do nich są o wiele kosztowniejsze niz tradycyjne rozwiazania/ę

  • hiena(2014-11-15 21:48) Odpowiedz 10

    Wsteczniacy, budujący dom ze szwagrem w tzw systemie gospodarczym czyli wg wiedzy wyniesionej z lat 50tych, nigdy sie nei dopasuja i beda szukac dziury w calym. Dla niektorych swiat idzie do przodu, a dla niektorych stoi w miejscu.

  • Zmarzluch(2015-01-13 09:24) Odpowiedz 11

    Przecież można po cichu podłączyć się do sąsiada lub MPecu i mamy naprawde oszczędny super pasywny dom bez opłat za energię - a Polak potrafi

  • aktywny(2014-12-15 20:04) Odpowiedz 11

    Takich bzdur dawno już w necie nie czytałem. 600 zł rocznie za gaz? Dobre...Wyłożyć 50 000 zł ekstra, zrobić z domu termos (nie życzę gdzieś wilgoci), zimy po raz kolejny nie ma. Rekuperator bierze 25 zł na miesiąc.
    Piec za 10 lat trafi szlag a jest dwa razy droższy. Nawciskać ludziom bzdur i kupować, budować i płacić. Zwrócić to on się może zwróci za 30 lat, to nie Polska to nie Syberia a będzie coraz cieplej. Żenada.

  • Rom(2015-03-17 00:08) Odpowiedz 11

    Zabawki typu pompy ciepła solary itp. nie są
    Jednak poroniony system powoduje że zarabiają tylko "pośrednicy" Inwestorowi pozostaje sama satysfakcja!
    Natomiast zagrożeniem są pseudoelektrownie i zasady na jakich to ma działać to nic jak cichy skok po nasze pieniądze Mamy za to zapłacić kilkukrotnie !
    Farmy fotowoltaiczne - na saharę z tym ! ( swoją drogą Marokańczykom się nie opłaciło!)
    Turbiny wiatrowe i miałyby jeszcze sens ale razem z elektrowniami szczytowo-pompowymi bo istotne jest tylko stałe wytwarzanie prądu Powinny być w skupiskach farmach z daleka od zabudowań i produkowane w Polsce a możliwość zarobku z inwestycji w naszym kraju tylko dla Polaków wstępnie równa dla wszystkich -coś na zasadzie świadectw udziałowych... oczywiście nie dosłownie! ;)

  • ekspert(2015-05-05 00:23) Odpowiedz 01

    Bedziemy jeszcze zrywac styropiany i tym podobne, a potem je przeklinac. Tak jak to robimy dzis z azbestem.
    Czy dopiero ekspert musi wam to powiedziec?

  • haha(2015-09-02 22:58) Odpowiedz 00

    "magister inżynier ciepłownik" - Ale Pan popłynął mgr inż chyba sprzed 100lat :D

  • Le(2015-04-12 23:11) Odpowiedz 00

    Na dzisiaj to duża ściema ,gdy węgiel i ropa czyli ON opałowy staniały na świecie o 70% ?! ,a do produkcji energooszczędnych materiałów trzeba zużyć dużo więcej energii i pieniędzy przy zakupie.
    Na dodatek w takich krajach jak Wielka Brytania ,czy nawet dużo chłodniejsza Kanada powszechne są okna jedno szybowe,dużo częściej jak w Polsce i drogie u nas ogrzewanie elektryczne bo mają tanią energię.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Prawo na co dzień

Galerie

Reklama