statystyki

Nieruchomości: Mieszkań przybywa, popyt nie słabnie

autor: Tomasz Jóźwik26.04.2017, 07:53; Aktualizacja: 26.04.2017, 09:50
budowa, dom, nieruchomości

W Warszawie rządowy program dofinansowujący kupno mieszkań spowodował, że średnia cena metra kwadratowego obniżyła się z 7,3 tys. zł we wrześniu 2016 r., co było szczytem trwającego od początku 2013 r. trendu wzrostowego, do 6,9 tys. zł w lutym 2017 r.źródło: ShutterStock

Na spadek cen nie ma co liczyć. Kilkuprocentowa przecena na przełomie roku była głównie zasługą programu Mieszkanie dla Młodych.

W Warszawie rządowy program dofinansowujący kupno mieszkań spowodował, że średnia cena metra kwadratowego obniżyła się z 7,3 tys. zł we wrześniu 2016 r., co było szczytem trwającego od początku 2013 r. trendu wzrostowego, do 6,9 tys. zł w lutym 2017 r. – wynika z danych zbieranych przez Open Finance i Home Brokera na podstawie transakcji zawieranych przez klientów tych dwóch firm. Był to największy zjazd w kraju spowodowany tym, że do sprzedaży trafiły tańsze mieszkania. Żeby otrzymać dopłatę z MdM, trzeba zmieścić się w limicie ceny ustalanej na podstawie kosztu odtworzenia metra kwadratowego mieszkania w danej gminie. W przypadku Warszawy jest to 6,4 tys. zł dla lokali kupowanych na rynku pierwotnym i 5,3 tys. zł na rynku wtórnym.

– W ramach MdM sprzedawane są mieszkania w nieco gorszych lokalizacjach, na obrzeżach miasta. Program wprowadził sezonowość cen, które z reguły w pierwszych miesiącach są niższe, a po wyczerpaniu dostępnej na dany rok puli środków zarezerwowanych na MdM idą w górę – wyjaśnia Marcin Krasoń, analityk Home Brokera.

W niektórych miastach – np. w Lublinie czy Łodzi – MdM prowadzi do wzrostu cen, bo w tych lokalizacjach limity obowiązujące w programie są wyższe od średnich cen na rynku. Ale wpływ rządowego wsparcia na rynek będzie stopniowo wygasał. Zarządzający programem Bank Gospodarstwa Krajowego poinformował, że rozdysponował już cały kapitał na ten rok i pierwszą transzę przyszłorocznego limitu. W 2017 r. na dopłaty do zakupu nieruchomości BGK przeznaczył 665 mln zł, dzięki czemu zrealizowano 24 tys. transakcji. Z danych Open Finance i Home Brokera wynika, że efektem oddziaływania programu jest kilkuprocentowy spadek cen na poziomie kraju w ciągu ostatnich kilku miesięcy. W lutym ceny, po jakich kupowaliśmy nieruchomości, były niemal identyczne jak rok wcześniej.

– Krótkoterminowe wahania cen się zdarzają, ale generalnie rynek jest stabilny i przewidywalny. Tak jest od kilku lat – dodaje Krasoń.

Po gwałtownej hossie z lat 2006–2008, kiedy napędzany napływem kredytów walutowych rynek nieruchomości gwałtownie szedł w górę, ceny spadały do przełomu 2012 i 2013 r. Teraz stopniowo się podnoszą – według Narodowego Banku Polskiego w siedmiu największych miastach wzrosły w ciągu czterech lat o 8–12 proc. Znacznie zwiększyła się w tym czasie skala transakcji, dzięki rekordowo niskim stopom procentowym i rosnącej zamożności Polaków. W zeszłym roku w sześciu największych miastach właściciela zmieniło rekordowe 62 tys. mieszkań, o 21 proc. więcej niż w poprzednich 12 miesiącach.


Pozostało jeszcze 44% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Łukasz(2017-04-26 22:10) Zgłoś naruszenie 30

    "Na spadek cen nie ma co liczyć.". Czy ktoś w GP bierze odpowiedzialność za tego typu sformułowania, czy to tylko takie sobie niezobowiązujące pisanie? OF i HB są przeciętnie obiektywni w temacie, jako że sprzedaż mieszkań to woda na ich młyn. Może zaraz się jeszcze okaże, że najlepsze interesy się robi wedle zasady "kupuj kiedy wszyscy kupują, sprzedawaj kiedy wszyscy sprzedają".

    Odpowiedz
  • danik(2017-04-27 11:40) Zgłoś naruszenie 10

    Ludzie poszli po rozum do głowy i szukają mieszkań na Bemowie, Pradze Południe i w Wilanowie W sumie nie ma się co dziwić – te dzielnice oferują obecnie bardzo wiele, więc nie ma powodów, żeby przepłacać :) U mnie numerem 1 jest jak na razie kamienica przy Sulejkowskiej 21. Wygrywa w moim mini rankingu, poszukam jeszcze z miesiąc i pewnie się zdecyduję ;)

    Odpowiedz
  • miasteczko wawer(2017-05-12 12:52) Zgłoś naruszenie 00

    Rynek pierwotny zawsze przoduje przed rynkiem wtornym wg mnie, jest wiekszy wybór, ladniejsze mieszkania, nic nie zniszczone, nie chcialbym mieszkac w mieszkaniu po kims, no i czyjes meble. W Wawrze powstaje piekne osiedle Miasteczko Wawer i mysle, że te mieszkania z widokiem na las beda mialy najwieksze wziecie wśrod Warszawiaków

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie