statystyki

Krótka historia upadku państwa. Oto, jak TVP sprzedała 400 pracowników

autor: Joanna Pasztelańska12.03.2016, 13:30
telewizory-media

Odchodząc z TVP, Juliusz Braun ocenił zmniejszenie zatrudnienia w TVP oraz ograniczenie wydatków za swoje spore sukcesy. źródło: ShutterStock

To będzie opowieść o tym, jak bezczelnie, przy cichej aprobacie rządzących, sprzedano 400 pracowników, a żadna instytucja powołana do ich ochrony nie kiwnęła w tej sprawie palcem.

reklama


reklama


Można powiedzieć, że to historia jakich wiele. Że outsourcowanie, czy też wyoutowanie, to dla wielu Polaków chleb powszedni. Przyjrzyjmy się jednak temu zdarzeniu uważniej, bo doskonale ukazuje ono upadek państwa i instytucji mających dbać o pracowników. Bo choć nie naruszono kodeksu pracy i nikt nie chciał oficjalnie nikogo zwalniać, to przecież wszyscy wiedzieli, jaki jest cel tej gry. I nikt nie zrobił nic, bo to przerwać. Bo przecież wszystko przeprowadzono zgodnie z prawem.

– Myśleliśmy, że widzieliśmy już wszystko. Bo przecież nie o takich sprawach i nie o takich przekrętach robiliśmy materiały. Wydawało nam się, że jesteśmy w stanie wyłapać każdą ściemę. Ale bezwzględnie nas ograno. Zostaliśmy sprzedani. Jakkolwiek by tego nie nazwać: potraktowano nas jak śmieci – opowiada mi jeden z byłych dziennikarzy telewizji publicznej. Nie, nie został zwolniony przez nowe pisowskie władze TVP. Poprzednie, zarządzające firmą na Woronicza z namaszczenia PO i PSL, przekazały go, wraz z 410 innymi pracownikami, do zewnętrznej firmy. Oficjalnie – outsourcowały w celu obniżenia kosztów. Nieoficjalnie – wyrzuciły na bruk tak, by nie pobrudzić sobie rąk.

Firma outsourcingowa LeasingTeam (LT) pojawiła się w najgorszej dla TVP chwili. Dla siebie – w najlepszej. Zmagająca się z chronicznym brakiem gotówki TVP uruchomiła pod koniec 2013 r. przetargi na wyłonienie firmy zewnętrznej mającej przejąć od niej zarządzanie sporą częścią pracowników. A wiadomo – w im gorszej sytuacji znajduje się firma szukająca pomocy, tym atrakcyjniejsze warunki dla outsourcera. Takie prawo rynku. Mimo to ówczesne władze TVP uznały, że z punktu widzenia finansowego i wizerunkowego przeniesienie owych 411 osób to strzał w dziesiątkę.

Ale jak to w kiepskim dramacie bywa, szybko potwierdziły się najczarniejsze scenariusze. – Do dzisiaj jestem zły, że dałem się nabrać na zapewnienia o dobrej współpracy, o ciągłości zatrudnienia i okresie przejściowym. Że to rozwiązanie na chwilę. Czułem w kościach, że to przedłużanie agonii – opowiada jeden z byłych pracowników TVP. – Od razu było wiadomo, że tylko przez dwa lata LeasingTeam gwarantuje nam zatrudnienie, przez rok stałe dochody. Część z nas miała nadzieję, ze zostanie przywrócona do TVP, ale kolejne miesiące pokazały, że LT pełni rolę pośrednika w zwolnieniach grupowych, których TVP dla zachowania dobrego wizerunku nie chciała sama przeprowadzić – dodaje jeden z dziennikarzy TVP.

Ludzie listy piszą

Kiedy latem 2014 r. wiadomo już było, że outsourcing pracowników TVP to kwestia tygodni, ówczesny prezes TVP Juliusz Braun zapewniał, że nie ma sobie nic do zarzucenia, bo jego firma skorzystała z art. 23 1 kodeksu pracy, zaś przejście pracowników do nowego pracodawcy jest „wyłącznie konsekwencją wdrożonych zmian wewnątrzorganizacyjnych, wprowadzonych stosownymi regulacjami wewnętrznymi”. Na plany oddania ponad 400 pracowników do firmy zewnętrznej zareagował jedynie Związek Zawodowy Pracowników Twórczych i Technicznych Mediów Polskich „Wizja”. – Uważaliśmy, że to wstęp do zwolnień grupowych, których nie chciała dokonać TVP. Gdyby przeprowadziła je telewizja, to musiałaby wypłacić ludziom wyższe odprawy – mówi jego szefowa Barbara Markowska-Wójcik.

Wizja próbowała zainteresować outsourcingiem w TVP ministra pracy. Na prośbę związku Władysław Kosiniak-Kamysz poddał analizie prawnej mechanizm całej operacji. „Planowane działania Telewizji Polskiej zmierzające do przekazania części pracowników innemu pracodawcy mogą budzić wątpliwości odnośnie ich zgodności z obowiązującym prawem” – napisał w liście do prezesa Brauna. Chodziło tu m.in. o  art. 2. pkt 3 ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych, który wskazuje ograniczony zakres stosowania zatrudnienia tymczasowego oraz o zastępowanie umów o pracę umowami cywilnoprawnymi. Prezes TVP bronił się, że zarzuty związkowców nie mają potwierdzenia w faktach. „Z prawnego punktu widzenia zastosowanie art. 23 1 kodeksu pracy do procesu outsourcingu usług jest nie tylko w pełni uzasadnione, lecz konieczne. Teza związku zawodowego Wizja, że przejmowani pracownicy stali się pracownikami tymczasowymi, nie ma pokrycia w rzeczywistości” – odpisał Juliusz Braun ministrowi pracy. I na tym interwencja resortu pracy się skończyła.

Braun uspokajał, a przeznaczeni do „sprzedaży” pracownicy próbowali zwrócić uwagę na swoją sytuację . Protestowali, organizowali wiece, nosili koszulki z napisami „Strajk TVP” lub „Jestem tu niepotrzebny. Dziennikarz TVP”. Ale zarząd telewizji nie zmienił zdania. 411 osób z dniem 1 lipca 2014 r. trafiło do firmy LeasingTeam. Większość przeniesionych otrzymała u nowego pracodawcy etaty z minimalną pensją. Ale nawet tak niskie koszty okazały się dla LT za wysokie. Dziennikarzom dano dosyć wyraźnie do zrozumienia, że etat nie jest gwarancją zatrudnienia, że z własną firmą mają większe szanse na przetrwanie. – Zrobiłem tak, miesiąc w miesiąc wystawiałem fakturę za usługi. Oczywiście szybko okazało się, że miałem coraz mniej zleceń, a wszystko to okazało się niewarte zachodu – mówi mi jeden z dziennikarzy.

Zdaniem Markowskiej-Wójcik osoby odpowiedzialne za „sprzedanie” pracowników, choć żadnej z nich nie ma już w TVP, powinny zostać postawione przed sądem. – Osobną sprawą jest fakt, że minister skarbu pozwolił, by pieniądze ze spółki Skarbu Państwa przeszły do firmy prywatnej. Związek złożył pozew o uznanie umowy outsourcingowej za nieważną. Sprawa jest w toku – mówi. I dodaje: – Nie godzimy się na przedmiotowe traktowanie ludzi. Zwróciliśmy się do obecnych władz spółki z prośbą o naprawienie skutków szkodliwej uchwały poprzedniego zarządu. Każdego dnia oczekujemy na wiadomość, że nowe władze zaproponują korzystne dla wszystkich rozwiązanie. Zdaję sobie sprawę, że sytuacja jest trudna, trwa audyt i dopiero po jego zakończeniu będzie można podjąć temat, ale z drugiej strony – co ma audyt do pracowników? Zaproponowaliśmy pewne rozwiązanie i czekamy na reakcję.

Próby łamania ludzi

Wiosną 2015 r. firma LeasingTeam zapowiedziała przeprowadzenie wśród załogi testów kompetencji. Ci, którzy by im się nie poddali lub ich nie przeszli, mieli liczyć się z groźbą zwolnienia – zgodnie z umową LT zyskał już prawo do rozwiązania umów o pracę z częścią pracowników. Nic dziwnego, że ci zapowiedź testów odebrali jednoznacznie – oto zaczynają się czystki. To przypuszczenie szybko znalazło potwierdzenie, bo 13 marca LT poinformował o konieczności przeprowadzenia zwolnień grupowych z powodu malejącej liczby zamówień od TVP.


Pozostało jeszcze 63% treści

PROMOCJA
Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc już od 33,00 złZamów abonament

Przeczytaj artykuł
Koszt SMS-a 2,46 złZapłać sms-emMasz już kod?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

reklama

  • Iwona(2016-03-12 22:45) Odpowiedz 1610

    No proszę a jeden z zarzutów KODu brzmi: skok PISu na telewizję. Ale to nic w porównaniu do wyczynów poprzedniej ekipy mieniących się obrońcami demokracji. Ja dziękuje za takich "obrońców".

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Kaśka(2016-03-13 07:46) Odpowiedz 120

    Outsourcing pracowników to nie skok na media. Witajcie w klubie, nie jesteście wyjątkowi.Szkoda że zauważyliście problem gdy dotknął Was. Rozejrzyjcie się dookoła. Tak właśnie działa Korpo. Takie działania prowadzą do obniżenia kosztów firm. Pracownicy zachowują pracę tyle że w perspektywie czasu za niższe wynagrodzenia i na mniejszych wymiarach etatów. Z czasem zmniejsza się też ich liczba ....

  • Inspektor Pracy(2016-03-12 19:21) Odpowiedz 102

    Nie wiem o co Wam biega -jak sprzedawano w Polsce większośc pracpwników to Ci sami pracownicy TVP przyklaskiwali- jest OK --Tusk zielona wyspa itp brednie.

  • Brian(2016-03-12 17:59) Odpowiedz 95

    Jest wiadome, że publiczne media zatrudniają armię pracowników, więcej niż wszyscy inni razem wzięci (media prywatne). W tym sensie to nie wydaje się to złym pomysłem. Oczywiście z punktu widzenia każdego pracownika utrata pracy nie jest niczym wesołym. Wierzę.

  • Adam(2016-03-12 14:50) Odpowiedz 75

    Bardzo dobrze się stalo. Państwowy powinien być tylko jeden kanal TVP i PR.

  • nina(2016-03-13 08:43) Odpowiedz 61

    nie bo oni myśleli że są jak święte krowy nietykalni , to tak jak z narastającą biedą nikt nie widzi ; tak jak to telewizja stoczniowcom górnikom rolnikom każą się przebranżowić to teraz będą mogli sami po latach pracy zmienić zawód i znaleźć pracę

  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-03-13 23:35) Odpowiedz 50

    TVP od wielu lat "zachęcała" pracowników do zakładania jednoosobowych firm i świadczenia na jej rzecz usług. Dzięki temu na papierze ilość pracowników etatowych systematycznie malała. Nie przeszkadzało to nikomu, dziennikarzom, nawet związkom zawodowym, bo "swoisi" nadal byli chronieni. Problem outsourcingu jest tak bolesny, bo dotknął w końcu właśnie tą grupę pracowników. Związki zawodowe zaś obudziły się z ręka w nocniku, bo wraz z topnieniem zatrudnienia, topniały ich szeregi. Obecnie gro pracowników etatowych to kadra kierownicza, a dziennikarze stali się tak jak inni siłą najemną. Dla ludzi którym wmawiano przez ćwierć wieku, że są czwartą władzą, jest to bezsprzecznie proces bolesny.

  • Staszek(2016-03-13 20:47) Odpowiedz 30

    Samo życie.Podobnie było z tysiącami firm w Polsce.Miliony ludzi wyleciało na bruk i nikt za nimi palcem nie ruszył.Jak wyleciało 411 dziennikarzy,to wielkie halo.Te całe przemiany w kraju, to wielki przekręt.Nie znaczy,że jestem przeciw przekształceniom.Mają być,bo świat się zmienia i firmy muszą się również zmieniać.Jednak to co w Polsce się stało to granda do potęgi.Nasi sąsiedzi za Odry prywatyzowali firmę Volkswagen przez 20 lat i wiele przejętych w landach wschodnich.My poszliśmy na skróty i mamy 2,5 mil osób poza granicami.Wykształcili się w kraju powiększają produkt PKB krajów zachodnich.

  • pikuś(2016-03-14 07:37) Odpowiedz 10

    TVP powinna być ograniczona do 2 kanałów i finansowane z budżetu państwa! Informacje, publicystka, nauka i kultura. Całą resztą z powodzeniem mogą zająć się prywatne TV. Ten artykuł to tylko szykowanie gruntu pod wprowadzenie powszechnej wysokiej składki na tą bandę darmozjadów na ciepłych dobrze płatnych posadkach.

  • były widz(2016-03-15 08:42) Odpowiedz 10

    TV publiczna w polsce powinna być zlikwidowana, gdyż wyswietla głównie reklamy, a programy są o niskiej wartości merytorycznej. Ten podmiot istnieje tylko po to by pobierać abonament. Nawet jakby czarny ekran wyswietlali to by mówili że to misja i abonament się nalezy. Ja przestałam oglądać tv 2 lata temu.

  • Andy61(2016-03-15 09:39) Odpowiedz 11

    Od wielu lat łamanie praw pracowniczych pod pozorem reform organizacyjnych stało się w TVP obowiązującą normą. Sprzyjała temu i sprzyja całkowita bezkarność prezesów , zarządów i dyrektorów.To co zrobiono z 411 pracownikami TVP to karygodny przykład współczesnego niewolnictwa wynikający między innymi z rażącej niekompetencji władz spółki , które dla wykonywania swoich statutowych zadań , za wielkie pieniądze wynajmują różne CII Group czy Leasing Team-y.Żadnym problemem nie jest też wydanie przez dyrektora regionalnego oddziału TVP 200 tys zł na służbowe kolacje z naszych , abonamentowych wpływów. Zawsze przecież można zwolnic kilkaset osób.

  • aaa(2016-03-14 09:08) Odpowiedz 00

    A to o PO jest :)

  • aaa(2016-03-14 09:10) Odpowiedz 00

    A pan BRAUN to ile zarabia? Ile jest prezesów i vice prezesów takich jak pan Braun w TVP?

  • kaktus(2016-03-18 20:08) Odpowiedz 00

    przecież tą metodą rozwalano większość zakładów pracy (szczególnie te większe) w latach 90, wydzielając spółki, s półeczki a później je likwidowano bez mrugnięcia .

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama