statystyki

Kredyt z banku? Dziękuję, nie biorę

autor: Marek Chądzyński13.06.2017, 07:41; Aktualizacja: 13.06.2017, 07:55
pieniądze, kasa, banknot

Nie kwapimy się do pożyczania pieniędzy w bankach. Wartość kredytów rośnie, ale do boomu kredytowego z lat 2006–2008, kiedy to ostatnio konsumpcja prywatna zwiększała się tak mocno, jak w ostatnich dwóch kwartałach, bardzo daleko.źródło: ShutterStock

Polacy kupują coraz więcej, co napędza gospodarkę, ale nie robią tego za pożyczone pieniądze. To zmniejsza ryzyko przegrzania koniunktury

Reklama


Nie kwapimy się do pożyczania pieniędzy w bankach. Wartość kredytów rośnie, ale do boomu kredytowego z lat 2006–2008, kiedy to ostatnio konsumpcja prywatna zwiększała się tak mocno, jak w ostatnich dwóch kwartałach, bardzo daleko. Według danych NBP na koniec kwietnia (nowszych nie ma) kredyty konsumpcyjne w portfelach banków i instytucji finansowych wynosiły 167,3 mld zł. To o niecałe 7 proc. więcej niż rok wcześniej. Od kwietnia 2016 r. roczna dynamika jest stabilna i waha się w przedziale 7–8 proc. A wartość nowo zawartych umów w tym roku jest tylko o 1,7 proc. wyższa niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Niemal w tym samym czasie (w I kw.) konsumpcja prywatna wzrosła o 4,7 proc. Ostatnio tak wysoki wzrost nasza gospodarka notowała pod koniec 2008 r. Ale wtedy wartość kredytów gwałtownie rosła, o ponad 30 proc. rok do roku.

Jaki z tego wniosek? Zakupy konsumentów, które napędzają teraz gospodarkę, tylko w niewielkim stopniu są finansowane długiem. Jarosław Janecki, ekonomista Societe Generale, mówi, że to zrozumiałe przy tak dobrej sytuacji na rynku pracy (niskie bezrobocie) i tak dużej skali transferów społecznych (z programu „Rodzina 500 plus” w 2016 r. trafiło do beneficjentów ponad 17 mld zł).

– Poprawia się sytuacja mniej zamożnych, a to właśnie ta grupa w przeszłości decydowała o skali popytu na kredyt. Dziś daje sobie radę bez zaciągania długów, a dodatki na dzieci traktuje już jako stałe źródło dochodu. Mogą o tym świadczyć najwyższe w historii wskaźniki koniunktury konsumenckiej – mówi Janecki.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Pan Murzyński - Filipiński(2017-06-13 14:17) Zgłoś naruszenie 50

    Większość tych którzy wzięli kredyt i go spłacili, wiedzą już, że w realiach naszego kraju lepiej tego nie robić. Kredyty , tak jak większość produktów oferowanych klientom w Europie Wschodniej przypomina tylko, to co oferuje się mieszkańcom Zachodu

    Odpowiedz
  • Balcerowicz to była mafia.(2017-06-20 11:20) Zgłoś naruszenie 40

    Ja pamiętam czasy kiedy to do umów o kredyty na mieszkania i nie tylko wmieszal się Balcerowicz. Setki tysięcy ludzi najpierwfinansowało innym kredyty z książeczek mieszkaniowych gdzie tracili a gdy sami dostali jak pisal wówczas Rzecznik Praw "Wmieszał się w umowy cywilne miedzy klientow a banki na nie korzysć tych pierwszych" i zrobił w styczniu 91 zmienne oprocentowanie 51% w lutym 49 itd. Balcerowicz za to właśnie POwinien wisieć za nogi .

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama