statystyki

Sidła na naiwnych: Kosmiczne prowizje dla pseudo-pośredników finansowych i tysiące osób poszkodowanych

autor: Marek Chądzyński12.02.2017, 19:45
pieniądze

Kredyt konsolidacyjny to w tym przypadku pułapka. Wpadła w nią właśnie 73-letnia rencistka spod Częstochowy.źródło: ShutterStock

Klienci bez zdolności kredytowej dostawali zadanie: chcesz pożyczkę, to przyprowadź kogoś, kto taką zdolność ma. I to on zaciągnie dług, a pieniądze przekaże tobie.

Reklama


Reklama


Idealna ofiara? Człowiek stary lub osoba mające mizerne rozeznanie w świecie finansów. Metoda? Roztoczyć nimb budzącego zaufanie profesjonalizmu, wywieszając obco brzmiący szyld, nazywać siebie doradcą finansowym, pośrednikiem, podtykać pod nos fachowo wyglądające umowy optymalizacji finansowej i pośrednictwa finansowego. Cel? Sprzedać tyle kredytów, ile się da, po to by samemu skasować kosmicznie wysoką prowizję. Efekt? Tysiące osób poszkodowanych w całym kraju i miliony złotych strat.

Prokuratura Regionalna we Wrocławiu w środę zatrzymała sześć osób, które podejrzewa o oszustwa i wyłudzenia na dużą skalę i nazywa grupą przestępczą. – Działania członków grupy przestępczej i osób współdziałających z nimi polegały m.in. na oszustwach związanych z pośrednictwem kredytowym i doprowadziły do niekorzystnego rozporządzenia mieniem tysięcy osób pokrzywdzonych pozostających w trudnej sytuacji finansowej – podała prokuratura.

Europejska Grupa Finansowa Council, znana też jako EGFC SA, Personal Finanse czy Proculus, to nazwy pośredników finansowych: bohaterów serii medialnych doniesień z ostatnich kilkunastu miesięcy, śledztw prowadzonych przez kilka prokuratur, postępowania wszczętego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów i licznych skarg przysyłanych do Biura Rzecznika Finansowego. Model biznesowy powiązanych ze sobą podmiotów był klarowny: zwabić klienta, zadłużyć go ponad miarę i zarobić na tym. Mimo medialnego szumu i zainteresowania organów państwa trwającym procederem od co najmniej roku, pośrednicy działali jakby nigdy nic. Jedna ze spraw z udziałem Europejskiej Grupy Finansowej Council, jaka trafiła do Rzecznika Finansowego, jest z początku stycznia tego roku. I jest wyjątkowo drastyczna, bo ofiarą jest 73-letnia rencistka żyjąca z 2,3 tys. zł renty.

Łatwy cel

Oszuści łowili swoje ofiary, oferując tzw. pożyczki bez BIK. Każdy, kto chce wziąć kredyt lub pożyczkę, takie oferty powinien omijać z daleka, bo szanująca się firma pożyczkowa – a już na pewno bank – zawsze weryfikuje klienta w takich bazach jak Biuro Informacji Kredytowej. Ale pośrednicy wiedzieli, co robią – pożyczki bez BIK albo czyszczenie BIK to wabik dla tych, którzy mają zbyt małe dochody, by wziąć kredyt, albo powinęła się im już noga i mieli problemy z wcześniej zaciągniętym długiem. Jednak to nie oni byli głównym celem pośredników – ci dobrze wiedzieli, że bank sprawdzi, czy klient ma zdolność kredytową i szybko odrzuci wniosek o pożyczkę podpisany przez kogoś takiego. Prawdziwym celem był ktoś inny. Kto? Klienci bez zdolności kredytowej dostawali od pośrednika gotowe rozwiązanie: jeśli chcesz kredyt, to musisz przyprowadzić kogoś, kto taką zdolność ma. I to on formalnie zaciągnie dług, a pieniądze z kredytu przekaże tobie. W ten sposób do pośredników trafiały osoby, które nie chciały nic pożyczać, tylko próbowały pomagać znajomym lub rodzinie.

Jak można być tak naiwnym? Można, bo takim osobom pośrednik obiecywał coś, co nazywał dołączeniem do kredytu na krótki czas, np. na trzy miesiące, nazywając to szumnie optymalizacją finansową. Oczywiście takie dołączanie do kredytu to bzdura. Hasło optymalizacja finansowa miało uspokoić ofiarę, a zmylić miał ją schemat tej optymalizacji. Pośrednik proponował zaciągnięcie kilku kredytów na znacznie większe kwoty, niż potrzebowała osoba, której pomagał klient ofiara. Oficjalnie po to, by nie wzbudzić w banku żadnych podejrzeń (w końcu pieniądze miały trafić do kogoś, kto nie powinien ich dostać). A tak naprawdę dlatego, by wcisnąć jednej osobie kilka wysokich pożyczek i wziąć za to dużą opłatę.


Pozostało jeszcze 62% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • z(2017-02-13 07:16) Zgłoś naruszenie 51

    No ale przecież ten co pożyczał to też oszust - więc o co chodzi z tymi oszukanymi ?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

Reklama